HTS :: O nas ... :: News :: The Himalaya Master :: Biblioteka :: Uniwersytet Himalaya :: Galeria
Multimedia :: Podcast :: Z³oty Brzask :: Warsztaty :: Zajêcia cykliczne :: Kalendarz Ezoteryczny
Prezenty dla sponsorów :: Tablica Og³oszeñ :: Linki :: Kontakt :: Wp³aæ dotacjê :: Mapa Strony
» HTS » Biblioteka » Prawo Przyczyny i Skutku » Urabianie karmy

Follow us on:
UNIWERSYTET HIMALAYA
NAUKI MISTRZW
Ezoteryczny Uniwersytet
Duchowy HIMALAYA
Zapraszamy wszystkich chętnych do podjęcia duchowych studiów korespondencyjnych.
Po zarejestrowaniu będziesz otrzymywać dwa razy w tygodniu Duchowe Orędzie Himalajskich Mistrzów w postaci lekcji i wykładów.
Liczba studentw: 878
Zarejestruj się
Biblioteka Wiedzy Ezoterycznej - katalog
SATSANG on WEB
Himalaya Master - odpowiedzi na pytania Uczniw, Studentw
Zbiory nauk duchowych:
Sûtry: HRIDAYA (Apokryfy)
Udâny: PMH
Æakramy
Tajemna Wiedza o Æakramach - oœrodkach œwiadomoœci i duchowych mocy!
Jogasutra
Ksiêga Jogi - Ryszi PatañdŸali. Komentarze
Gematria
Mistyczna Numerologia
Kosmogram Gematryczny
Listy od Mistrza
Duchowe nauki i rady zawarte w listach od Himalaya Master do Uczniów
Gâthâ
Nauki wierszem, poematy i powiedzenia metryczne
Słownik
Himalaya Wiki
 
 


KSIKI, SKRYPTY, CD
PREZENTY DLA SPONSORW
Nowoci:
Devanagari
praca zbiorowa
blok do æwiczeñ
kaligrafii sanskrytu
Czohanija 2008
Himalaya Tirtha Sangha
Pieœni duchowe, bhad¿any, hymny wedyjskie, mantramy nagrane podczas Festiwalu Czohanija 2008.
Sukha Sutra
The Himalaya Master
P³yta CD, 42 afirmacje piosenki, które pomagaj¹ rozwin¹æ cechy bogactwa duchowego i materialnego.
Przekazy Mistrza Himalaya TOM 2
Himalaya Master
Per³y Duchowej Wiedzy. Kolejne odpowiedzi na nurtuj¹ce pytania, porady i wskazóowki. Autor prostuje wiele zagmatwanych zagadnieñ z dziedziny Rozwoju Ducha, Jogi, Medytacji, Religii, Mistyki.
Aktualna lista prezentów
 
 
Licznik odwiedzin: 6964431
Ostatnia aktualizacja strony:
06-11-2022, 22:28
Spis Treœci:
Prawo karmy. Cel przyczyny i skutku
Karma i reinkarnacja
NiewzruszonoϾ prawa
Sfery wszechœwiata
Tworzenie siê myœlo-kszta³tów
Dzia³anie myœlokszta³tów
Tworzenie siê karmy
Koniec cyklu
Nasz stosunek do karmy
Urabianie karmy
Ustanie karmy indywidualnej
Zakoñczenie
Karma kolektywna


Gdy cz³owiek poczyna swobodnie i w³asnowolnie kszta³towaæ sw¹ przysz³oœæ wkrótce - w miarê pog³êbiania siê jego wiedzy wewnêtrznej - dostrzega, i¿ mo¿e nie tylko zmieniaæ sw¹ naturê i przetwarzaæ charakter, ale te¿ i wp³ywaæ na swe przeznaczenie. Jasnym mu siê te¿ staje, i¿ najwa¿niejszy decyduj¹cy oœrodek jak oœ centraln¹ staj¹cych siê zdarzeñ, stanowi on sam - ¿ywa, czynna i twórcza Istnoœæ, która ma moc wp³ywania nie tylko na w³asn¹ naturê, ale i na zewnêtrzny uk³ad si³, na zespó³ okolicznoœci i warunków. Cz³owiek taki nauczy³ siê ju¿ od dawna postêpowaæ wedle wskazañ stycznych podawanych ludzkoœci przez jej nadludzkich Kierowników, Braci Starszych, którzy co pewien czas pojawiaj¹ siê wœród ludzi, by im dopomóc w ¿mudnej pracy odkrywania praw przyrody oraz ich w³asnej duchowej natury. Rozumie ju¿, ¿e przekazywane wskazówki opieraj¹ siê na niewzruszonych Prawach, ¿e etyka nie jest niczym innym jak w³aœnie œcis³¹ nauk¹ o Prawie Przyrody zastosowanym do postêpowania cz³owieka. Rozumie, i¿ w swoim codziennym ¿yciu mo¿e neutralizowaæ skutki swoich z³ych i negatywnych czynów z przesz³oœci, œwiadomie kieruj¹c ku tym¿e skutkom energiê odwrotn¹, pozytywn¹, dzia³aj¹c¹ ku dobremu. Na przyk³ad, ktoœ mu posy³a myœl mœciw¹ i nienawistn¹, mo¿e na ni¹ odpowiedzieæ w dwojaki sposób: albo podobn¹, tj. gniewn¹ i nienawistn¹ - a wówczas te dwa pokrewne pr¹dy sp³yn¹ w jeden wzmocniony w swej szkodliwoœci, a dwa tego samego rodzaju myœlokszta³ty po³¹cz¹ siê i zasil¹ wzajemnie, powiêkszaj¹c tym ogóln¹ sumê destrukcyjnej energii. Albo, jeœli zna prawo Karmy i rozumie jego dzia³anie, mo¿e odpowiedzieæ energi¹ odwrotn¹ - litoœci, dobroci, przebaczenia, wspó³czucia - i przez to samo zneutralizowaæ i unicestwiæ pierwsz¹, a z³oœliwy myœlokszta³t rozbiæ, a wiêc unieszkodliwiæ, gdy¿ nie bêd¹ go mog³y „zamieszkaæ” si³y elementarne, nie bêdzie te¿ móg³ dzia³aæ ku szkodzie i krzywdzie innych. W tym wypadku energia o¿ywiaj¹ca go powróci ku swemu twórcy, a kszta³t siê rozdrobni i rozproszy. Có¿ wiêc siê sta³o? Oto dynamika ku z³emu zosta³a zneutralizowana, energia minus zosta³a zniesiona przez energiê plus, czyli - „mi³oœæ po³o¿y³a kres nienawiœci”.

Czy¿ nie to w³aœnie jest treœci¹ nauki Chrystusa? Czy¿ nie jest teraz jasne, i¿ Jego przykazania - „Mi³ujcie nieprzyjacio³y wasze, dobrze czyñcie tym, którzy was nienawidz¹.” - opieraj¹ siê na œcis³ych naukowych podstawach, na prawach niez³omnych, niezmiennych, chcia³oby siê rzec - matematycznych? Chodzi tu bowiem zarówno o ca³oœæ ludzkoœci, jak i o ustrze¿enie ka¿dego cz³owieka od ciê¿kich skutków powiêkszania sumy si³ destrukcyjnych w œwiecie przez odpowiadanie z³em za z³e, nienawiœci¹ na nienawiœæ itd. Zreszt¹ w ka¿dej religii spotykamy podobne wskazania - „nienawiœæ nie gasi nienawiœci”, „nie uderzaj tego, który ciê ukrzywdzi” itp. mówi Hinduizm i Buddyzm.

Podobnie poczyna sobie ów cz³owiek znaj¹cy prawo Karmy, gdy widzi ob³udê, fa³sz, k³amstwo rzucane w œwiat astralny, gdzie tworz¹ mami¹ce a fa³szywe obrazy, które zwodz¹ i oszukuj¹, przys³aniaj¹c to, co w istocie jest, przytêpiaj¹c w ludziach wra¿liwoœæ na prawdê, a wiêc szkodz¹c im powa¿nie i na d³ugo. Posy³a wówczas œwiadomie myœli œcis³ej rzetelnoœci, jasnej, przejrzystej prawdy i tym rozbija i niweczy pierwsze fatalne w swych skutkach myœlokszta³ty. Tak samo neutralizuje chciwoœæ - wielkodusznoœci¹ i bezinteresownoœci¹; niechêæ - ¿yczliwoœci¹; egoizm - dobroci¹ i mi³osierdziem, itp., czyli staje siê „wytwórni¹” energii dodatnich i budowniczych niwecz¹cych pr¹dy rozk³adu i zniszczenia, krzywdy i z³a, staje siê moc¹ dobra podobn¹ potêgom anielskim. A w miarê pog³êbiania siê jego wiedzy staje siê twórc¹ coraz bardziej œwiadomym, dzia³aj¹cym szybko i celowo, czyli tworzy myœlokszta³ty jasne, wyraŸne, precyzyjne, na³adowane wol¹, jakby uskrzydlone, pe³ne „agresywnej” dynamiki dobra. Wiêc wszelk¹ z³¹ Karmê przetwarza w samym jej poczêciu, jakby chwyta³ zatrut¹ strza³ê w locie, w przestrzeni, pomiêdzy cz³owiekiem, który j¹ ze siebie wyrzuca a sob¹ w „powietrzu”, jeszcze zanim go dosiêg³a i zmienia³ jej rani¹cy jad w si³ê neutraln¹, a nawet dobroczynn¹ przez „alchemie” przebaczenia i mi³oœci.

Praca tego rodzaju mo¿e dotyczyæ nie tylko „zatrutych strza³” kierowanych ku nam osobiœcie, ale pójœæ o wiele szerzej. Mo¿e neutralizowaæ wiêc i przetwarzaæ w ogniu wszechmi³oœci wszelkie niszcz¹ce, szkodliwe pr¹dy i myœlokszta³ty. Jest to zadaniem „Starszych” w ludzkoœci i tych, którzy pragn¹ iœæ w Ich œlady, a s¹ ju¿ doœæ silni, by napiêcie takiej pracy i natê¿enie wszystkich wewnêtrznych „musku³ów” wytrzymaæ. Alchemia ta nale¿y do tzw. „Œcie¿ki œwiêtoœci”, a suma dobra spe³niana przez tych, nieraz zupe³nie nieznanych ludzi, którzy ni¹ krocz¹, nie da siê porównaæ z ¿adn¹ najszersz¹ widzialn¹ altruistyczn¹ dzia³alnoœci¹ wœród spo³eczeñstw. Owo przetwarzanie z³a w dobro to najpiêkniejsze powo³anie tego, który dosiêgn¹³ swej „prawdziwej postawy Cz³owieka”.

Wielcy Nauczyciele ludzkoœci, daj¹cy jej rady i wskazówki postêpowania, opierali je na niez³omnych prawach - „z³o niweczy siê mi³oœci¹” - a ci, którzy id¹ za Ich wskazaniami, choæby jeszcze nie przekonali siê w³asnym doœwiadczeniem o ich œcis³ych podstawach, unikaj¹ wiele cierpienia i zmniejszaj¹ z³¹ Karmê przez podporz¹dkowanie siê tym radom, zamiast zwiêkszaæ j¹ p³ac¹c - pod wp³ywem silnego impulsu - z³em za z³o, zemst¹ za nienawiœæ, itp. Lecz cz³owiek, który zdoby³ ju¿ sam g³êbsz¹ wiedzê o Karmie, œwiadomie neutralizuje z³o i niweczy kszta³ty przezeñ stworzone rozumiej¹c prawa le¿¹ce u podstaw nauk etyki i wskazañ Wielkich Nauczycieli. Unieszkodliwia wiêc nienawiœæ w samym zarodku, a tym samym zapobiega przysz³ym klêskom i nieszczêœciom. Oczywiœcie cz³owiek taki jest ju¿ na wysokim stopniu rozwoju, zw³aszcza w porównaniu z ogólnym poziomem rzesz ludzkich bêd¹cych na ³asce namiêtnoœci, a nie maj¹cych pojêcia o prawach moralnych ani skutkach, jakie swym postêpowaniem stwarzaj¹. Cz³owiek na tym poziomie mo¿e nie tylko przetwarzaæ swój charakter i rozbijaæ œwiadomie szkodliwe myœlokszta³ty, ale - widz¹c przesz³oœæ - odnajdywaæ dawne przyczyny obecnej, zbli¿aj¹cej siê a niepo¿¹danej Karmy, wprowadzaæ w grê energiê odwrotnie dzia³aj¹c¹, a wiêc zmniejszaæ skutki lub nawet zmieniaæ bieg nadchodz¹cych wypadków przez tworzenie nowej wypadkowej. Wiedza u³atwia mu takie wykorzystywanie prawa, podobnie jak czyni¹ to ludzie nauki operuj¹cy energiami œwiata fizycznego.

Aby to lepiej zrozumieæ zastanówmy siê przez chwilê jak poczynaj¹ ci ostatni. Oto jakieœ cia³o zostaje pchniête w ruch przez pewn¹ energiê i porusza siê po okreœlonej linii. Lecz jeœli podczas jego ruchu uderzy w nie inna si³a pod innym k¹tem, cia³o zmieni kierunek swego biegu, a ta nowa linia bêdzie wypadkow¹ obu si³. Nic siê z ¿adnej nie straci. Czêœæ tej, która nada³a pierwszy impuls, zu¿yje siê na opór dzia³aniu drugiej, a linia kierunkowa cia³a nie bêdzie skutkiem ani tylko jednej, ani tylko drugiej a sk³adowej obu - czyli ich wypadkowej. Fizyk oblicza dok³adnie pod jakim k¹tem ma uderzyæ cia³o w ruchu, aby zmieniæ jego bieg w po¿¹danym kierunku. Choæ danego cia³a nie widzi, mo¿e œciœle okreœliæ, o jakim natê¿eniu energiê ku niemu zwróciæ i pod jakim k¹tem uderzyæ, by jego kierunek zmieniæ wedle w³asnej woli. Nikomu nie przyjdzie na myœl powiedzieæ, i¿ zasz³a tu interwencja sprzeciwiaj¹ca siê prawu przyrody. Odwrotnie, ka¿dy z nas rozumie, ¿e jest to tylko praktyczne - dziêki znajomoœci prawa - u¿ycie si³y przyrody dla osi¹gniêcia celu zamierzonego przez wolê cz³owieka. Zastosujmy to samo do Karmy a zrozumiemy, ¿e i tu niewzruszonoœci prawa nic nie mo¿e z³amaæ; wiêc nie ma mowy, by jakakolwiek „interwencja” mog³a czyj¹œ Karmê „naruszyæ” - gdy wp³ywamy na jej dzia³anie przez znajomoœæ i pos³uszeñstwo Prawu. Mo¿na z ³atwoœci¹ wyobraziæ sobie cz³owieka posiadaj¹cego tak g³êbok¹ wiedzê, i¿ mo¿e czytaæ w przysz³oœci jak w ksiêdze otwartej, a widz¹c, np. i¿ skutek jakichœ jego dawnych myœli lub czynów zbli¿a siê w postaci wielce dla niego niepo¿¹danej. Mo¿e - nawet w tak „póŸnym” momencie - rzuciæ w grê now¹ energiê, która - jeœli bêdzie doœæ silna i umiejêtnie u¿yta - zdo³a zmieniæ bieg zbli¿aj¹cego siê zdarzenia („odwróciæ nieszczêœcie”), które musi byæ zawsze wyrazem wypadkowej wszystkich rzuconych w akcjê si³. Takie dzia³anie wymaga oczywiœcie ogromnej wiedzy, nie tylko umiejêtnoœci odczytywania przesz³oœci i jej zwi¹zku przyczynowego z teraŸniejszoœci¹, ale i dok³adnego obliczania dynamiki potrzebnej we wprowadzonej dziœ w grê energii, aby zarówno zmieniæ dotychczasow¹ wypadkow¹ jak i wynikaj¹ce z niej skutki, które stan¹ siê ze swej strony przyczynami dalszych rezultatów. Ale jest w stanie zmniejszyæ, a czasem nawet ca³kowicie zniweczyæ skutki jakiegoœ z³ego czynu lub myœli w przesz³oœci. Nie mo¿e cofn¹æ faktu, który siê ongiœ sta³, nie mo¿e cofn¹æ raz rzuconych w otaczaj¹cy œwiat myœli i namiêtnoœci, ale ich wielorakie skutki - o ile nie s¹ jeszcze zupe³nie dojrza³e do skrzepniêcia w formê  - mo¿e zmieniaæ, a nawet czasem zupe³nie je unicestwiæ przez odwrotn¹ a umiejêtnie skierowan¹ energiê rzucon¹ w pr¹d swej ogólnej Karmy.

Stosuje siê w tym tylko do prawa, opiera swe dzia³anie na jego niewzruszonoœci; podobnie jak fizyk czy chemik, który równowa¿y dzia³ania jednej energii drug¹. Choæ nie jest w stanie zniweczyæ ¿adnej ich cz¹stki, przecie mo¿e przez dok³adny rachunek, kierowaæ nimi w tak¹ wzajemn¹ zale¿noœæ, by zamierzony rezultat osi¹gn¹æ. Wiêc Karma mo¿e byæ przyœpieszana lub opóŸniana, a przez to poddana równie¿ dzia³aniu nowych czynników, np. wp³ywowi otoczenia, w którym d³ug bêdzie sp³acany, ludzi danego œrodowiska, itd.

Spójrzmy na to zagadnienie jeszcze z innej strony, jest ono bowiem niezmiernie wa¿ne dla ca³ego naszego ¿ycia. W miarê pog³êbiania siê naszej wiedzy wyzwalanie siê od przesz³ej Karmy staje siê coraz ³atwiejsze, gdy¿ Dusza zbli¿aj¹ca siê ku nadcz³owieczeñstwu mo¿e czytaæ w przesz³oœci wielu ¿ywotów, mo¿e ogl¹daæ w³asn¹ ¿mudn¹ i powoln¹ drogê na przestrzeni wieków i obserwowaæ, jakim sposobem „ku³a” swe wiêzy, jakie przyczyny wytwarza³y dane skutki, itd. Widz¹c wówczas jasno, które z tych przyczyn ju¿ siê wyczerpa³y, a które jeszcze czekaj¹ wyra¿enia siê w nadchodz¹cych wypadkach mo¿e na nie wp³ywaæ. Jednym s³owem mo¿e nie tylko patrzeæ wstecz, ale i w przód, a wiêc zdawaæ sobie jasno sprawê z rodzaju oczekuj¹cych zdarzeñ - rezultatów równie jasno widzianych przesz³ych przyczyn. Nie trudno sobie wyobraziæ, i¿ jak fizyk oblicza, jak¹ energiê trzeba puœciæ w ruch, by zmieniæ wedle w³asnej woli bieg danego cia³a, tak i ów adept wy¿szej wiedzy widz¹c przyczynê  w przesz³oœci a jej skutek w przysz³oœci, mo¿e wprowadziæ w grê nowe si³y, które ten skutek zneutralizuj¹ albo zmieni¹ wedle jego woli. Opiera siê bowiem na niezmiennoœci Prawa, na swej œcis³ej i dok³adnej wiedzy i umiejêtnoœci precyzyjnych obliczeñ. Od nich to ca³e dzia³anie zale¿y. Jeœli, np. nienawidzi³ kogoœ w przesz³oœci, a wyrz¹dzaj¹c mu tym szkodê zawi¹za³ z nim „wêze³ karmiczny” mo¿e odnaleŸæ go teraz w którymœ z trzech œwiatów (wszak posiada ju¿ wysoki poziom jasnowidzenia) i otoczyæ wrêcz odmienn¹ atmosfer¹, czyli przeszkodziæ negatywnym skutkom dawnej nienawiœci przez œwiadome a w sile równe lub nawet intensywniejsze wibracje odwrotne - ¿yczliwoœci, dobroci, wspó³czucia, rozumienia. Podobnie, jak posy³aj¹c za jedn¹ fal¹ dŸwiêku nieco póŸniej drug¹ tak, by j¹ zneutralizowa³a. Mo¿emy wywo³aæ ciszê, tak i w wy¿szych sferach jest mo¿liwe takie operowanie wibracjami mi³oœci i nienawiœci (we wszelkich ich odmianach) - dziêki umiejêtnoœci i woli - aby przyczyny karmiczne doprowadziæ do równowagi, co jest jednoznaczne z wyzwoleniem, czyli oswobodzeniem siê od Karmy.

Oczywiœcie potrzebna do tego olbrzymia wiedza jest dla wiêkszoœci ludzi zgo³a niedostêpna, ale ka¿dy mo¿e korzystaæ z wiedzy duchowej, z prawd g³oszonych przez wielkich Nauczycieli ludzkoœci. Wszechstronne stosowanie tych zasad przekona ka¿dego, jak wielk¹ przeszkod¹ jest ignorancja i niewiedza, a jak¹ ogromn¹ pomoc¹ w ewolucji jest znajomoœæ tych praw. Ludzie b³¹kaj¹ siê, myl¹, zbaczaj¹ wci¹¿ z drogi, gdy¿ s¹ œlepi i niewidz¹cy. Rzucaj¹ siê bezradnie w ró¿ne strony po omacku, potykaj¹c siê i rani¹c, bo nie widz¹ jasno drogi przed sob¹, a czêsto i nie znaj¹ celu. Cz³owiek, który pragnie dope³niæ swej ewolucji znacznie szybciej od rzesz ludzi zwyk³ych i wyrwaæ siê z t³umu œlepych, gnuœnych i niemrawych, wyprzedzaj¹c ich jak szybkobiegacz w wyœcigu musi posiadaæ wiedzê i m¹droœæ, samooddanie i mi³oœæ. Zamiast powoli wyczerpywaæ sw¹ dawn¹ Karmê, rozkuwaj¹c w przesz³oœci stworzone ³añcuchy ogniwo za ogniwem jest on wówczas w stanie z³amaæ je szybko jednym rzutem nieledwie, jednym rozumnym a wielkim wysi³kiem i stan¹æ wolnym jako prawdziwy Syn Bo¿y, swobodny wspó³twórca w wielkim Warsztacie wszechœwiata.

Nie nale¿y s¹dziæ, ¿e podobnie szybkie sp³acanie d³ugów karmicznych jest dostêpne tylko ludziom na bardzo wysokim stopniu rozwoju - posiadaj¹cych doskona³e jasnowidzenie, itp. Ka¿dy z nas jest w stanie przyœpieszyæ owo rozkuwanie ³añcuchów przy odpowiednim do losu stosunku, przede wszystkim pamiêtaj¹c,  ¿e jest przez nas samych zgotowany. Nie mo¿e wiêc byæ mowy o jego niesprawiedliwoœci. Mo¿na i trzeba spotykaæ go bez wzglêdu na to, co nam przynosi ze spokojem i pogod¹, bez utyskiwania i przygnêbienia ufaj¹c Prawu, które mówi: „Ka¿dy sp³acony d³ug zmniejsza obci¹¿enie, przybli¿a chwilê oswobodzenia.”  A po drugie, przy ca³ym niesprzeciwianiu siê i nieprotestowaniu a witaj¹c chêtnie niejako nawet ból. Nie byæ w tym biernym a odwrotnie: mê¿nie stawiæ czo³o przeciwnoœciom, zwalczyæ z najwiêksz¹ energi¹ przeszkody, obalaæ wysi³kiem zawady, opanowywaæ warunki wytrwale, czynnie, energicznie z wol¹ zwyciêstwa, z odwag¹,a nawet uporem i „zaciêciem siê”.  „Nie uda³o siê raz, musi udaæ siê drugi, trzeci czy dziesi¹ty. Nie potrafiê dziœ od razu, zdobêdê to za chwilê, jutro czy pojutrze”. Tylko przy tym stosunku a nie przez bierne, beztwórcze poddanie siê losowi (co nas czyni podobnymi do korków na wodzie) niweczymy skutki dawnych przeoczeñ, opiesza³oœci, gnuœnoœci, lenistwa czy zgo³a negatywnego do losu czy do ludzi stosunku. Na pozór wydaæ siê to mo¿e paradoksem, jednak przy g³êbszym zastanowieniu s¹dzê, i¿ ka¿dy musi odczuæ s³usznoœæ takiego i tylko takiego do naszego losu stosunku.
Jeli podoba Ci si artyku
dodaj do niego swj gos
Zobacz ranking najbardziej popularnych artykuw na naszej stronie
SZUKAJ na naszej stronie


OGŁOSZENIA
 
Poszukujemy T£UMACZA
z jêzyka polskiego na
CHIÑSKI
.
Prosimy o kontakt
na adres mailowy:
info@himalaya-tirtha.org

Poszukujemy T£UMACZA
z jêzyka polskiego na
HISZPAÑSKI
.
Prosimy
o kontakt na adres mailowy: 
sadadeva@yahoo.es
Tablica ogosze
 
   
 

2005-2010 by Himalaya Tirtha Sangha.
Wszystkie prawa zastrzeone. Wykorzystywanie materiaw
zawartych na stronie bez zgody jej autorw jest ZABRONIONE.
Engine by CodaTeam

Kontakt: info@himalaya-tirtha.org


Firefox 3  Submit your website to 20 Search Engines - FREE with ineedhits!
 
strona zaprojektowana
i zarządzana na platformie
Apple Macintosh
komunikację oraz wymianę
danych z serwerem ftp
obsuguje TRANSMIT 3