HTS :: O nas ... :: News :: The Himalaya Master :: Biblioteka :: Uniwersytet Himalaya :: Galeria
Multimedia :: Podcast :: Z³oty Brzask :: Warsztaty :: Zajêcia cykliczne :: Kalendarz Ezoteryczny
Prezenty dla sponsorów :: Tablica Og³oszeñ :: Linki :: Kontakt :: Wp³aæ dotacjê :: Mapa Strony
» HTS » Biblioteka » Szepty z Wiecznoœci

Follow us on:
UNIWERSYTET HIMALAYA
NAUKI MISTRZW
Ezoteryczny Uniwersytet
Duchowy HIMALAYA
Zapraszamy wszystkich chętnych do podjęcia duchowych studiów korespondencyjnych.
Po zarejestrowaniu będziesz otrzymywać dwa razy w tygodniu Duchowe Orędzie Himalajskich Mistrzów w postaci lekcji i wykładów.
Liczba studentw: 878
Zarejestruj się
Biblioteka Wiedzy Ezoterycznej - katalog
SATSANG on WEB
Himalaya Master - odpowiedzi na pytania Uczniw, Studentw
Zbiory nauk duchowych:
Sûtry: HRIDAYA (Apokryfy)
Udâny: PMH
Æakramy
Tajemna Wiedza o Æakramach - oœrodkach œwiadomoœci i duchowych mocy!
Jogasutra
Ksiêga Jogi - Ryszi PatañdŸali. Komentarze
Gematria
Mistyczna Numerologia
Kosmogram Gematryczny
Listy od Mistrza
Duchowe nauki i rady zawarte w listach od Himalaya Master do Uczniów
Gâthâ
Nauki wierszem, poematy i powiedzenia metryczne
Słownik
Himalaya Wiki
 
 


KSIKI, SKRYPTY, CD
PREZENTY DLA SPONSORW
Nowoci:
Devanagari
praca zbiorowa
blok do æwiczeñ
kaligrafii sanskrytu
Czohanija 2008
Himalaya Tirtha Sangha
Pieœni duchowe, bhad¿any, hymny wedyjskie, mantramy nagrane podczas Festiwalu Czohanija 2008.
Sukha Sutra
The Himalaya Master
P³yta CD, 42 afirmacje piosenki, które pomagaj¹ rozwin¹æ cechy bogactwa duchowego i materialnego.
Przekazy Mistrza Himalaya TOM 2
Himalaya Master
Per³y Duchowej Wiedzy. Kolejne odpowiedzi na nurtuj¹ce pytania, porady i wskazóowki. Autor prostuje wiele zagmatwanych zagadnieñ z dziedziny Rozwoju Ducha, Jogi, Medytacji, Religii, Mistyki.
Aktualna lista prezentów
 
 
Licznik odwiedzin: 6874336
Ostatnia aktualizacja strony:
06-11-2022, 22:28
by Paramahansa Yogananda
Edycja z 1949 roku.

Z j. angielskiego na j. polski prze³o¿y³ Mariæih Hari.

Tekst jest na bie¿¹co t³umaczony. Zajrzyj tutaj co jakichœ czas

Dedykacja

Dedykowane do
Wszystkich œwi¹tyni duszy Chrzeœcijan, Muzu³manów,
Buddystów, ¯ydów, Hinduistów i innych,
W których Kosmiczne Serce na równi pulsuje, zawsze –

I do
Wszystkich wielokolorowych lamp ró¿nych prawdziwych nauk,
W których œwieci ten sam jedyny bia³y p³omieñ Boga –

I do
Wszystkich koœcio³ów, meczetów, wihar, przybytków
i œwi¹tyñ œwiata –
W których nasz w³asny Jedyny Ojciec przebywa bezstronnie
w pe³ni Swej chwa³y.



Przedmowa
Amelita Galli-Gurci


W Szeptach z Wiecznoœci Paramahansa Joganandy, uczymy siê jak modliæ siê do Naszego Niebiañskiego Ojca ¿¹daj¹c zamiast ¿ebrania, a przez to jak nie ograniczaæ do prawa ¿ebractwa. Autor wyjaœnia na pocz¹tku dlaczego wszystkie nasze modlitwy nie s¹ wys³uchane. Wszelka w³asnoœæ nale¿¹ca do ojca mo¿e zostaæ za¿¹dana przez jego syna, ale nie przez ¿ebraka. To dlatego autor mówi nam, ¿e aby ¿¹daæ, musimy najpierw przez g³êbok¹ medytacjê uœwiadomiæ sobie nasz¹ zapomnian¹ to¿samoœæ z Ojcem, a nastêpnie musimy nauczyæ siê pamiêtaæ przez w³aœciwe ¿ycie, ¿e Bóg uczyni³ nas na Swój obraz.

W tej œwiêtej ksiêdze zostaje nam pokazane jak wskrzesiæ martwe, staroœwieckie modlitwy i poprzez ich ¿yj¹ce jakoœci przywo³aæ odpowiedŸ od milcz¹cego Wszechmog¹cego. Zamiast papugowania martwych modlitw, uczymy siê przesycaæ je przyzywaj¹c¹ Boga mi³oœci¹.

Uczymy siê jak ustrzec siê przed dwoma ekstremami – egoistycznym prowadzeniem z siebie i œlepym, pasywnym poleganiu na Bogu. Uczy nas ona jak u¿ywaæ naszej w³asnej, danej przez Boga woli i koncentracji, prowadzonej nie przez ego lecz przez Boga dla uczynienia ¿ycia szczêœliwym na wszystkich poziomach. Tym samym autor pisze: „Bêdê rozumowa³, bêdê mia³ wolê, bêdê dzia³a³; ale Ty kieruj mym rozumowaniem, wol¹ i dzia³aniem bym czyni³ w³aœciw¹ rzecz, któr¹ powinienem uczyniæ.”

Modlitwy w tej ksi¹¿ce s³u¿¹ przybli¿eniu Boga, przez opisanie uczuæ, które bezpoœrednio powstaj¹ z rzeczywistego kontaktu z Bogiem. Bóg jest tu wyra¿ony jako coœ okreœlone i namacalne. Kosmiczne Bóstwo jest wielk¹ koncepcj¹ Nieskoñczonego i Niewidzialnego uczynion¹ skoñczon¹, namacaln¹ i widzialn¹. Natura, cz³owiek, umys³ i wszystkie widzialne obiekty s¹ u¿yte jako materia³y do budowy olbrzymiego Boskiego Bóstwa, na którym mo¿emy siê ³atwo koncentrowaæ.

Wyznawcy wszystkich religii mog¹ piæ z tej fontanny uniwersalnych modlitw. Te inwokacje s¹ odpowiedzi¹ dla nowoczesnych, naukowych umys³ów, inteligentnie poszukuj¹cych Boga. Ta ksi¹¿ka daje nam wielk¹ ró¿norodnoœæ modlitw, które pozwalaj¹ ka¿demu z nas dobraæ jedn¹, najodpowiedniejsz¹ i najpomocniejsz¹ do w³asnych, poszczególnych potrzeb.

Sw¹ pokorn¹ proœbê do czytaj¹cego wyra¿am w poni¿szych liniach:

Nie przechodŸ, ze spiesznym intelektualnym czytaniem, nad kopalniami urzeczywistnienia ukrytymi poni¿ej gleby s³ów w tej œwiêtej ksiêdze. Ale, jak mówi autor, codziennie i na nowo kop w nich g³êboko kilofem swego uwa¿nego, pe³nego szacunki i medytacyjnego studiowania; wtedy odnajdziesz bezcenny klejnot Samorealizacji.

Amelita Galli-Gurci



Szepty z Wiecznoœci

By³em g³uchy, lecz Wiecznoœæ szepta³a do mnie nieustannie. M¹droœci mej moc s³yszenia porzuci³a poma³u sen swój i us³ysza³em, i¿ Szepty Wiecznoœci staj¹ siê coraz wyraŸniejsze, w odpowiedzi na me œwiête ¿¹dania.

Spyta³em Wiecznoœci: „Có¿ oznaczaj¹ Twe szepty?”

Szepty stawa³y siê coraz mocniejsze, a¿ w koñcu, niespodziewanie, Wiecznoœæ g³oœno odpowiedzia³a: „S³uchaj, o ty, Boskiego g³osu przewodnictwa nieustannie. Jam jest Jego rzecznikiem – Wiecznoœci¹. Szepczê poprzez twój sen wieków: „ObudŸ siê!” Teraz, tyœ obudzonym, a jednak Me szepty nigdy mówiæ nie przestan¹: „ObudŸ twych braci!” W k¹cikach œpi¹cych umys³ów, wszêdzie, Moje szepty nieustannie pracuj¹. Pracuj i ty ze Mn¹, przez ¿ycie, wieczne szepty – by wszyscy us³yszeæ mogli Jego g³os.”

Odpowiedzia³em do Wiecznoœci: „Rozeœlê szepty do wszystkich œpi¹cych braci, mówi¹c: 'ObudŸcie siê! Przygotujcie siê! Wróæcie do domu, gdzie On daje wieczny pokój!' I po¿yczê Twój g³os, Wiecznoœci, gdy mój ziemski g³os nie bêdzie wiêcej s³yszany, i wtedy bêd¹ wo³a³ poprzez Ciebie: 'O! S³ysz Jego wszech-pocieszaj¹ce pieœnio-szepty!”

Zaczekam na wszystkich, tylko po to, aby wo³aæ szepty Wiecznoœci. Tak jak moi niezliczeni bracia ludzcy, tak jak bestie i iskry atomu, powoli podró¿uj¹ ku komnacie ostatecznej wolnoœci, w pozornie nieskoñczonym poci¹gu, ³agodnie powiem poprzez te Szepty z Wiecznoœci: „ObudŸcie siê! Wróæmy razem do domu, pod¹¿aj¹c za Jego zawsze wzywaj¹cym g³osem.”



Klucz do ¯¹dañ

Proszê Przeczytaæ Uwa¿nie

Uduchawianie Modlitwy lub ¯¹dania

Tak jak mokra zapa³ka gdy jest otarta nie da ognia, tak te¿ umys³ przesycony niepokojem nie jest w stanie wytworzyæ ognia koncentracji, nawet wtedy, gdy podejmowane s¹ cudowne wysi³ki by wykrzesaæ kosmiczn¹ iskrê.

Ogieñ inspiracji jest ukryty wewn¹trz wersów modlitw i ¿¹dañ w tej ksi¹¿ce; ale poniewa¿ s¹ one nasycone zmieniaj¹cymi znaczenie wodami tuszu drukarskiego, papieru, znaczeñ intelektualnych, trzeba pozbyæ siê tych rozproszeñ po to, aby przywróciæ na pierwszy plan m¹droœæ z ich wnêtrza. Ró¿ne umys³y czytaj¹c t¹ sam¹ modlitwê ró¿nie j¹ zinterpretuj¹ i ró¿nie j¹ poczuj¹. Rozleg³y ocean prawdy mo¿e byæ mierzony tylko zgodnie z pojemnoœci¹ czyjegoœ w³asnego kielicha inteligencji i percepcji. Tak te¿ inspiracje za modlitwami i ¿¹daniami skryte bêd¹ odczuwane zgodnie z g³êbokoœci¹ czyjejœ intuicji i odczuwania.

Aby skorzystaæ z ca³ego Boskiego ciep³a wewn¹trz którejkolwiek z tych modlitw lub ¿¹dañ, trzeba wzi¹æ tylko jeden paragraf na raz z ka¿dego ¿¹dania, mentalnie zobrazowaæ jego znaczenie, zwizualizowaæ obraz postaci tej mowy i medytowaæ nad nim g³êboko, a¿ ogniste znaczenie zacznie emanowaæ, wolne od ograniczeñ s³owa.

S³owo jest jak pijany, têpy cz³owiek, który czuje jaki rodzaj trunku w nim jest, lecz który nie jest w stanie wyraziæ samego siebie o nim jasno. Mo¿e on, po przez ledwie be³kot wskazaæ rodzaj wina jakie wypi³. Takie te¿ s¹ s³owa w tych ¿¹daniach pijane Bogiem, ale nigdy nie bêd¹ w stanie w pe³ni wyraziæ i wyjaœniæ jakoœci wina inspiracji wewn¹trz nich, poza sposobem drobnych gestykulacji i mamrocz¹cego ³kania sugestii.

Mo¿na chcieæ przeczytaæ ca³¹ modlitwê lub ¿¹danie, aby szybko zerkn¹æ na jej ca³e znaczenie. Ale jeœli przeczyta siê j¹ po wielokroæ na nowo, i wtedy, z zamkniêtymi oczami, po wielokroæ spróbuje odczuæ g³êbok¹ inspiracjê poza ni¹ i wewn¹trz niej, wtedy zostanie ona uduchowiona – to jest, wzbudzi siê inspiracjê uœpion¹ pod grub¹, jedwabist¹ ko³dr¹ s³ów.

Modlitwy i ¿¹dania s¹ jak roœliny które co dzieñ wydaje nowe kwiaty – kwiaty zmieniaj¹ siê, lecz roœlina pozostaje. Podobnie, roœlina modlitw mo¿e mieæ te same ga³êzie i liœcie s³ów, ale ka¿dego dnia wyda nowe ró¿e czucia Boga i inspiracji, jeœli regularnie podlewa siê roœlinê poprzez medytacjê. Roœlina modlitwy powinna byæ chroniona przed burzami zw¹tpienia, rozproszenia, umys³owej bezczynnoœci, zostawiania-medytacji-na-jutro (nastêpny dzieñ nie nadchodzi nigdy), bycia-nieobecnym-myœlami i myœlenia-o-czymœ-innym w czasie gdy wyobra¿anie umys³u jest ca³kowicie na duszy modlitwy.

Takie paso¿yty na roœlinie-modlitwy powinny zostaæ niszczone przez bakteriobójcze œrodki samokontroli, determinacji i lojalnoœci do nauczania.  W ten sposób codziennie promieniste, nieœmiertelne ró¿e inspiracji mog¹ zostaæ zebrane z roœlin tych modlitwo-¿¹dañ.

B¹dŸ w ciszy i pozwól Bogu odpowiedzieæ poprzez ciebie. Naucz siê znaæ Go poprzez poznawanie swej JaŸni. Wizualizuj go jako bezforemnego ale z form¹, milcz¹cego, ale z g³osem zarazem. Na przyk³ad, gdy Bóg jest opisany jako widzialne Kosmiczne Bóstwo, wielbione z bêbnieniem szumi¹cego oceanu, trzeba rzeczywiœcie spróbowaæ mentalnie zwizualizowaæ ca³y koncept za Kosmicznym Bóstwem. I gdy Wszechmog¹cy jest okreœlony Boska Matka trzeba czuæ to samo oddanie do Boga, Uniwersalnej Matki, jakie kochaj¹ce dziecko czuje w stosunku do swej matki.

O poszukuj¹cy przebudzenia duszy! Ka¿dego dnia osuszaj ciep³em koncentracji formê – mokre zapa³ki s³ów w ¿¹daniu; wtedy wielokrotnie uderzaj nimi o hubkê swego umys³u, a¿ w koñcu zobaczysz wystrzelaj¹ce boskie p³omienie.



Wskazówki dla Czytaj¹cego

Proszê wybierz ¿¹danie z zawartoœci zgodnie ze sw¹ potrzeb¹, a nastêpnie uspokój swój umys³ przez nieruchome siedzenie na prostym krzeœle (lub w asanie medytacyjnej), z prostym krêgos³upem. Z oczami zamkniêtymi lub pó³otwartymi (jeœli otwarte) medytuj nad znaczeniem wybranego przez ciebie ¿¹dania, a¿ stanie siê ono czêœci¹ ciebie. Wtedy nasyæ ¿¹danie oddaniem i medytuj nad nim. W miarê jak twa medytacja staje siê g³êbsza, zwiêkszaj uczucie oddania i mentalnie ofiaruj ¿¹danie jako wybuch twego w³asnego serca. Przepe³nij siê wiar¹, ¿e pragnienie  twego serca wyra¿one poprzez to szczególne ¿¹danie zostaje poczute przez Boga.

Czuj, ¿e zaraz za ekranem twych nabo¿nych ¿¹dañ, Bóg s³ucha cichych s³ów twej duszy. Poczuj to! B¹dŸ jednym z ¿¹daniem swego serca – i b¹dŸ ca³kowicie przekonany, ¿e On Ciê wys³ucha³. Wtedy wróæ do swych obowi¹zków nie staraj¹c siê dowiedzieæ, czy Bóg spe³ni twe ¿¹danie. Wierz ca³kowicie, ¿e twe ¿¹danie zosta³o wys³uchane, a bêdziesz wiedzia³, ¿e to co jest Boskie jest równie¿ twoje. Nieustannie medytuj nad Bogiem, a gdy Go poczujesz, uzyskasz w³adzê nad wszystkimi rzeczami.

Wskrzeœ s³owa z grobowca pustki, intelektualnych koncepcji poprzez chrystusowy rozkaz twego najg³êbszej percepcji.

Poniewa¿ ¿¹dania te zosta³y mi przekazane przez Najwy¿szego Ojca, nie s¹ one moje. Ja tylko je poczu³em i nada³em im wyraz drog¹ s³ów, abym móg³ siê nimi z tob¹ podzieliæ.

Moje b³ogos³awieñstwa id¹ z nimi i modlê siê, aby zadŸwiêcza³y nut¹ odpowiedzi na ¿ywych strunach harfy twego serca, byœ móg³/mog³a je poczuæ tak, jak ja je poczu³em.


Powinniœmy, jako Dzieci Boga, ¯¹daæ a nie b³agaæ lub modliæ jak ¯ebracy.

Bóg uczyni³ cz³owieka na Jego obraz. Wszyscy ci, którzy wiedz¹ jak Go odbieraæ, mog¹ urzeczywistniæ œpi¹c¹ boskoœæ poprzez rozszerzenie mocy umys³u. Bêd¹c dzieæmi Boga mamy w³adzê nad wszystkimi Jego rzeczami we wszechœwiecie, tak¹ jak¹ ma On.


Dlaczego Cz³owiek, obraz Boga, cierpi?

Powstaje pytanie, dlaczego wiele z naszych ¿yczeñ nie zostaje spe³nionych i dlaczego tak wiele dzieci Boga g³êboko cierpi? Bóg ze Sw¹ bosk¹ bezstronnoœci¹, nie móg³ uczyniæ jednego dziecka lepszym ni¿ inne. Oryginalnie stworzy³ wszystkie dusze takie same i na Jego obraz. Otrzyma³y tak¿e najwspanialsze dary Boga: wolnoœæ woli i moc do rozumowania i stosownego dzia³ania.


Cz³owiek cierpi z powodu swych Dzia³añ w Przesz³oœci.

Gdzieœ, na jakimœ etapie w przesz³oœci cz³owiek z³ama³ ró¿ne prawa Boga i konsekwentnie otrzyma³ zgodne z prawami rezultaty.

Wszyscy ludzie otrzymali absolutn¹ wolnoœæ do u¿ywania ludzkiego rozumu Ÿle lub dobrze. Nadu¿ywanie danego przez Boga rozumu prowadzi do grzechu, który jest cierpieniem; w³aœciwe u¿ywanie prowadzi do szczêœcia i radoœci. Bóg ze sw¹ nieskoñczon¹ szlachetnoœci¹ nie ukara³by nas; sami siê karzemy poprzez nasze w³asne nierozs¹dne dzia³ania i nagradzamy samych siebie poprzez nasze dobre czyny. Samo to wyjaœnia dlaczego odpowiedzialnoœæ Boga skoñczy³a siê gdy obdarzy³ cz³owieka rozumem i woln¹ wol¹.


Prawo Przyczyny i Skutku rz¹dzi dzia³aniami cz³owieka.

Cz³owiek nadu¿y³ dan¹ przez Boga niezale¿noœæ i w ten sposób sprowadzi³ ignorancjê, fizyczne cierpienie, przedwczesn¹ œmieræ i inne choroby na samego siebie. Zbiera on to, co sieje. Prawo przyczyny i skutku dotyczy wszystkich ¿yæ. Wszystkie dzisiaj w ¿yciu cz³owieka s¹ wyznaczone przez dzia³ania wszystkich wczoraj, a wszystkie jutra czyjegoœ ¿ycia zale¿¹ od sposobu, w jaki wszystkie dzisiaj s¹ prowadzone i prze¿ywane.

Tak oto ten cz³owiek, mimo ¿e stworzony na obraz Boga i potencjalnie obdarzony Jego mocami, traci swój tytu³ i wrodzone prawo do panowania nad wszechœwiatem swego Ojca, poprzez w³asne b³êdy i samo-narzucone ograniczenia. Nadu¿ycie rozumu i identyfikacja duszy z przejœciowym cia³em lub z wp³ywami œrodowiska lub dziedzictwa lub œwiatowymi s¹ odpowiedzialne za ludzkie smutki i niedole.

Jak œpi¹cy Syn Boga mo¿e staæ siê obudzonym Synem Boga.

Jednak pozostaje faktem, ¿e dusza, jakkolwiek z³a na zewn¹trz, jest potencjalnie œpi¹cym synem Boga. Najwiêkszy ze wszystkich grzeszników jest tylko nieobudzonym synem Boga, œpi¹cym nieœmiertelnym, który odmawia w pe³ni otrzymywaæ Jego œwiat³o poprzez oczyszczenie swej œwiadomoœci. To dlatego u Jana 1:12 znajdziemy zapisane: „Ale tak wielu jak wielu otrzyma³o Go, im da³ On moc stania siê synami Boga, a tak¿e tym, którzy wierz¹ w Jego imiê.”

Ocean nie mo¿e zostaæ otrzymany do fili¿anki dopóki fili¿anka nie jest tak wielka jak ocean. Podobnie fili¿anka ludzkiej koncentracji i ludzkich zdolnoœci musi zostaæ powiêkszona a¿eby obj¹æ Boga. Otrzymywanie wskazuje na pojemnoœæ uzyskan¹ przez w³asny rozwój; ró¿ni siê to od czczego przekonania.

Jak Wiara w bycie Synem Boga mo¿e staæ siê Realizacj¹.

Sens cytatu Œw. Jana jest taki, ¿e ci œpi¹cy synowie Boga, którzy obudz¹ siê poprzez pod¹¿anie za prawem duchowej dyscypliny, otrzymuj¹ lub czuj¹ Boga poprzez rozwiniêt¹ intuicjê i przez to odzyskuj¹ swe uœpione moce jako synowie Boga. To ignorancja sk³ania cz³owieka do wyobra¿ania sobie swej ma³oœci i ograniczeñ. Ignorancja jest najwiêkszym ze wszystkich grzechów.

To œpi¹cy cz³owiek jest tym, który uznaje i uwydatnia swój sen o ludzkich s³aboœciach. Z³em dla duszy jest wierzyæ ¿e ona sama jest ograniczona cia³em, zamiast wiedzieæ ¿e ona sama jest czêœci¹ nieograniczonego Ducha. To dobrze i w³aœciwie wierzyæ, ¿e jest siê synem Boga, bardziej ni¿ tylko synem œmiertelnika, poniewa¿ jest to metafizyczn¹ prawd¹, ¿e cz³owiek jest w samej istocie stworzony na obraz Boga. Dlatego te¿ jest z³em wyobra¿aæ sobie, i¿ jest siê nietrwa³ym stworzeniem. Nawet poprzez sam¹ wiarê mo¿na pewnego dnia urzeczywistniæ sw¹ w³asn¹ duszê by sta³a siê synem Boga. St¹d krn¹brne dziecko musi zacz¹æ od wiary, ¿e jest ono synem Boga, gdy¿ wiara jest pocz¹tkowym warunkiem do sprawdzania i poznawania prawdy.

Gdy cz³owiek ma problem, automatycznie modli siê do nieznanego Boga i oczekuje pomocy. Jeœli zostaje uwolniony, nawet przypadkowo, z problemu, wierzy on, ¿e jego modlitwy zosta³y us³yszane i wys³uchane przez Boga. Ale jeœli jego modlitwy pozostaj¹ niewys³uchane, staje siê on zmieszany i zaczyna traciæ wiarê w Boga.

Bóg, mimo ¿e wszechmocny, nie dzia³a nie w zgodzie z prawem lub arbitralnie zaledwie tylko dlatego, ¿e ktoœ siê modli. Daje On niezale¿noœæ cz³owiekowi, który czyni co ma ochotê. Wybaczyæ cz³owiekowi jego wady dowolnie znaczy³o by, ¿e Bóg zaprzecza Samemu Sobie – pomija prawo przyczyny i skutku jakie jest na³o¿one na prawo dzia³ania i manipuluje ¿yciem ludzi nie w zgodzie z prawami stworzonymi przez Niego Samego, lecz zgodnie z w³asnym kaprysem. Ani nie mo¿e byæ Bóg poruszony przez pochlebstwa ani przez pochwa³y, aby zmieniæ bieg Swych niezmiennych praw.

W zwyk³ej modlitwa ma du¿o z ¿ebractwa i ignorancji. Ludzie po prostu  siê modl¹. Paru wie jak modliæ siê i dotkn¹æ Boga swymi modlitwami; ani nie wiedz¹ czy ich modlitwy s¹ wys³uchane czy nie; albo czy rzeczy sta³y siê bez wp³ywu modlitwy na nie. Ani nie rozró¿niamy pomiêdzy rzeczami, których potrzebujemy a rzeczami, które chcemy. Czasami bardzo dobrze siê dzieje, ¿e nie otrzymujemy tego, co myœlimy, ¿e chcemy. Dziecko mo¿e chcieæ dotkn¹æ p³omienia, ale aby uchroniæ je przed krzywd¹ matka nie spe³nia ¿yczenia dziecka.

Moim celem w przedstawieniu tych Œwiêtych ¯¹dañ, otrzymanych w trakcie mych ró¿nych owocnych kontaktów z naszym Ojcem, jest umo¿liwiæ mym wspó³istotom skuteczny z Nim kontakt. Wolê s³owo „¿¹danie” od s³owa „modlitwa”, poniewa¿ to drugie pochodzi z prymitywnej i œredniowiecznej koncepcji Boga – w³adczego tyrana, którego my, ¿ebracy, musimy b³agaæ i pochlebiaæ.

Nie powinniœmy prosiæ Boga aby by³ w stosunku do nas stronniczy z powodu naszych modlitw, ani by ³ama³ prawa przyczyny i skutku rz¹dz¹ce naszymi czynami, poprzez przebaczenie za nasze z³e uczynki. Czy musimy wiêc nieuchronnie zmierzyæ siê z owocami naszych dzia³añ jakby by³y przeznaczeniem lub tak zwanym losem?

Nie! Jest pewien sposób. Najlepszym ze wszystkich sposobów nie jest proszenie o przys³ugi lub o amnestiê od z³ych skutków, ani zrezygnowanie i bezczynne siedzenie, zapraszaj¹ce prawo dzia³ania do przybrania swego kursu. Musimy pamiêtaæ, ¿e to co jest nam czynione przez samych siebie, mo¿e zostaæ odczynione przez nas samych. Musimy przyjmowaæ antidotum na nasze truj¹ce dzia³ania. Z³e zdrowie mo¿e i musi zostaæ przezwyciê¿one poprzez przestrzeganie praw dobrego zdrowia. Ale co z chronicznymi dolegliwoœciami, które s¹ poza kontrol¹ ludzkiej opieki? Gdy moc ludzkich metod uzdrawiania chorób, fizycznych lub psychicznych zawodzi, ukazuj¹c swe ograniczenia, wtedy musimy prosiæ Boga, który jest nieograniczony w mocy, o pomoc i musimy ¿¹daæ jako synowie Boga, a nie jako ¿ebracy.

Ka¿da b³agalna modlitwa, nie wa¿ne jak szczera, ogranicza duszê. Jako synowie Boga musimy wierzyæ, ¿e mamy wszystko to, co ma Ojciec. To jest nasze przyrodzone prawo. Jezus urzeczywistni³ prawdê: „Ja i mój Ojciec jesteœmy Jednym”. To dlatego mia³ On w³adzê ponad wszystkim, tak¹, jak¹ mia³ Jego Ojciec. Wiêkszoœæ z nas b³aga i modli siê bez nawi¹zania,w naszych w³asnych umys³ach do naszego boskiego dziedzictwa; to dlatego jesteœmy ograniczeni przez prawo ¿ebrania. Nie musimy b³agaæ/¿ebraæ, ale apelowaæ i ¿¹daæ od naszego Ojca tego, co my, poprzez nasze ludzkie wyobra¿enie, mieliœmy za zgubione.

Na tym etapie zachodzi koniecznoœæ zniszczenia z³ej myœli wszechczasów – ¿e jesteœmy s³abowitymi istotami ludzkimi. Musimy myœleæ, medytowaæ, afirmowaæ, wierzyæ i uœwiadamiaæ sobie codzieñ, ¿e jesteœmy synami Boga. To uœwiadomienie mo¿e zaj¹æ pewien czas, ale musimy zacz¹æ w³aœciw¹ metod¹, zamiast ryzykowaæ nienaukowym ¿ebractwem modlitw i w nastêpstwie staæ siê osob¹ poddan¹ niedowierzaniu, w¹tpliwoœciom lub ¿onglerce zabobonu. Dopiero wtedy gdy œpi¹ce ego postrzega samo siebie nie jako cia³o, ale jako woln¹ duszê lub syna Boga, przebywaj¹cego w i pracuj¹cego poprzez cia³o, wtedy dopiero mo¿e prawowicie i legalnie ¿¹daæ swych boskich praw.

Œwiête ¿¹dania ujawniaj¹ kilka z postaw duszy, które spotka³y siê ze skuteczn¹ odpowiedzi¹ od Boga. Jednak¿e lepiej jest nie ¿¹daæ w cudzym jêzyku. Nie powinno siê radziæ ksi¹¿ki o mi³oœci gdy spotyka siê z ukochan¹ osob¹, ale powinno siê u¿yæ spontanicznego jêzyka w³asnego serca. Jeœli u¿ywa siê cudzego jêzyka mi³oœci w ¿¹daniach adresowanych do Boga, trzeba uczyniæ s³owa swymi w³asnymi poprzez dog³êbne zrozumienie i rozpamiêtywanie nad ich znaczeniem i do³¹czaniem do nich skrajnej koncentracji i mi³oœci; tak jak kochanek gdy zwraca siê do swej ukochanej jêzykiem wielkiego poety, z mi³oœci¹ i uczuciem, to nie jest b³êdne.

Œlepe powtarzanie ¿¹dañ lub afirmacji, bez jednoczesnego oddania lub spontanicznej mi³oœci, czyni z osoby raptem „modl¹c¹ katarynkê”, która nie wie co oznacza jej modlitwa. Szlifowanie modlitw wokalnie i mechanicznie podczas gdy wewnêtrznie myœli siê o czymœ innym nie przynosi odpowiedzi od Boga. Œlepe powtarzanie, pró¿ne przyjmowanie imienia Boga jest bezowocne. Powtarzanie ¿¹dania lub modlitwy wci¹¿ na nowo, w myœlach lub na g³os i z pog³êbiaj¹c¹ siê uwag¹ i oddaniem uduchawia modlitwê i zmienia œwiadome, pe³ne wiary powtarzanie w nadœwiadome doœwiadczenie.

Boska Istota nie mo¿e zostaæ oszukana przez kpinê z modlitwy poniewa¿ On jest fontann¹ myœli. Nie mo¿e zostaæ przekupiony w ¿adnej chwili, jednak ³atwo jest poruszyæ Go szczeroœci¹, trwa³oœci¹, koncentracj¹, oddaniem, determinacj¹ i wiar¹. Co wiêcej, powtarzanie d³ugiej intelektualnej modlitwy z nieobecnym umys³em, rozwija hipokryzjê; a modlitwa lub ¿¹danie bez zrozumienia rozwija ignorancjê, fanatyzm i zabobonnoœæ. Powtarzanie ¿¹dania z pog³êbiaj¹c¹ siê koncentracj¹ i wiar¹ nie jest mechanicznym powtarzaniem, lecz zmieniaj¹c¹ siê, postêpuj¹c¹ moc¹ i umys³owym przygotowaniem, które, krok po kroku naukowo osi¹ga Boga.

Te œwiête ¿¹dania s¹ logicznymi, pe³nymi oddania g³êbokimi wybuchami duszy. Jeœli przygotowuje siê umys³ przez koncentracjê i nastêpnie g³êboko, z ci¹gle wzrastaj¹c¹ wiar¹ i oddaniem, w umyœle (lub g³oœno w zgromadzeniach) afirmuje te naukowo boskie ¿¹dania, bez w¹tpienia otrzyma siê rezultaty. Najwiêkszym ¿¹daniem jest, aby na nowo ustanowiæ tw¹ jednoœæ z Boskim Ojcem jako Boski syn. Urzeczywistnij to, a otrzymasz wszystko.

Aby zbadaæ, nie rozkopuj nasionka-¿¹dania teraz i potem, po zasianiu go w glebie wiary lub nigdy nie zakie³kuje do spe³nienia. Zasiej twe nasionko-¿¹danie w wierze i podlewaj¹ je poprzez codzienn¹ praktykê w³aœciwego ¿¹dania. Nigdy siê nie zniechêcaj jeœli rezultaty nie nadchodz¹ natychmiast. Trwaj mocno w swych ¿¹daniach, a odzyskasz swe utracone boskie dziedzictwo; i wtedy i tylko wtedy Wielkie Spe³nienie odwiedzi twe serce. ¯¹daj a¿ ustanowisz swe boskie prawa. ¯¹daj nieustaj¹co to co nale¿y do ciebie, a otrzymasz to.

We w³aœciwym ¿¹daniu nie ma miejsca na zabobony, rozczarowanie lub w¹tpliwoœæ. Gdy raz nauczysz siê operowaæ w³aœciwym ci¹giem przyczyny, która skutecznie porusza Boga, dowiesz siê, ¿e nie ukrywa³ siê On przed tob¹, ale ¿e to ty ukrywa³eœ siê przed nim za cieniem samo-stworzonej ciemnoœci. Raz gdy poczujesz, ¿e jesteœ synem Boga, wtedy poprzez sta³y wysi³ek mentalnej praktyki i pobo¿nej medytacji zdobêdziesz panowanie nad wszystkimi rzeczami.

Jeœli twe ¿¹danie pozostaje niespe³nione, niewys³uchane, mo¿esz winiæ tylko samego siebie i swe przesz³e dzia³ania. Nie stañ siê przygnêbiony. Nie mów, ¿e podda³eœ siê losowi, lub przeznaczonym nakazom kapryœnego Boga, ale staraj siê, ze zwiêkszonym wysi³kiem po ka¿dej pora¿ce, uzyskaæ to czego nie masz, czego nie otrzyma³eœ z powodu swego w³asnego b³êdu, ale co ju¿ jest twoje w Duchu. Powinieneœ ¿¹daæ ze œwiêtym oddaniem i pobo¿noœci¹ rozpoznania swego bosko przyrodzonego prawa jako syn Boga.

Wiedzieæ jak i kiedy dok³adnie siê modliæ zgodnie z natur¹ swych w³asnych ¿¹dañ jest tym, co przynosi po¿¹dane rezultaty. Gdy u¿yta jest w³aœciwa metoda, wprawia ona w ruch odpowiednie prawa Boga i samo dzia³anie tych praw mo¿e w naukowy sposób przynieœæ rezultaty. Tak wiêc Bóg trwa przy prawach, które On sam stworzy³.



Ogl¹daj¹c Kosmiczny Film ¯ycia

W tej sali ¿ycia jesteœmy aktorami filmowymi a tak¿e filmowymi fanami. Zabawiamy, inspirujemy i pouczamy innych spektaklem naszych doœwiadczeñ; zaœ my sami ogl¹damy wiecznie zmienne, ciekawe obrazy z ¿ycia innych.

Obrazy teraŸniejszych zdarzeñ s¹ filmowane na wschodzie, zachodzie, pó³nocy i po³udniu. Ró¿ne narody ze swymi dziwnymi i barwnymi wystêpami zró¿nicowanych zwyczajów, tradycji i zajêæ pomiêdzy urozmaiconymi, malowniczymi i klimatycznymi œrodowiskami oferuj¹ bogaty i niewyczerpalny materia³ do produkcji wci¹¿ ciekawych i nowych filmów ¿yciowych.

Edukacyjne, sensacyjne, komiczne, zasmucaj¹ce i inspiruj¹ce obrazy s¹ robione przez kamerê umys³u przeciêtnego cz³owieka, ka¿dego dnia, o ka¿dym czasie, gdziekolwiek. Istnieje wiele komicznych filmów w ¿yciu. Inspiruj¹ce sceny pomagaj¹ nam, gdy ogl¹damy film z ¿ycia wielkich ludzi i ludzi maj¹cych niezwyk³e przygody takich jak Lincoln, Ghandi, Maria Curie, Byrd, Emerson i tysi¹ce innych unikalnych osobowoœci, tak samo jak bohaterskich postaci œwiata nauczycieli religijnych takich jak Jezus, Buddha, Zoroaster, Konfucjusz,  Muhammad, Kryszna i inni.

Ogl¹damy, poruszeni i zabawieni, umys³owe filmy jakby ekranizacje tragedii szekspirowskich i innych wielkich dzie³ dramatycznych, w domu naszej wyobraŸni. Obrazy œwiatowych zdarzeñ, codzienne fakty, wywo³ywane przez codzienn¹ prasê, przyci¹gaj¹ nasze przechodz¹ce zainteresowanie. Obrazy cierpienia innych przynosz¹ ³zy i determinacjê by im pomóc. Poprzez ich cierpienie odnajdujemy w³asn¹ radoœæ w pomaganiu im.

Wspó³czuj¹ce wy¿sze istoty zabawiaj¹ siê radoœci¹ pomagania œmiertelnym. Gdyby p³aka³y i identyfikowa³y siê ze ³zami innych, nie mog³yby przynieœæ pomocy. Gdy¿ smutek wzmaga smutek, który mo¿e byæ zmniejszony i uleczony tylko poprzez kontakt z potê¿nym balsamem niezachwianie szczêœliwych umys³ów. St¹d w ogl¹daniu tragicznych pomy³ek i nieszczêœæ w ¿yciu innych, lub naszym samym, powinniœmy czuæ tylko ³zy radoœci z powodu naszej zdolnoœci i absolutnej mocy by pomóc. Nie mo¿e byæ miejsca na czarn¹ przeszkadzaj¹c¹ emocjê smutku w dzieciach stworzonych na podobieñstwo Boga.

Osoby, które s¹ bardzo nerwowe, lub te, które cierpi¹ na depresjê lub anemiczny pesymizm, lub takie, które s¹ dotkniête zaklêciem rozpaczy przy nadejœciu najl¿ejszy trudnoœci ¿yciowych – te osoby nie odnios¹ korzyœci z ogl¹dania tragedii ¿ycia innych. Bêd¹ mieli okresy s³aboœci; nie mog¹ w ten sposób uczyæ siê lekcji o skutku z³ego zachowania ani zaprzestaæ pope³niania b³êdów, ani udzieliæ pomocy tym, którzy cierpi¹, poniewa¿ sami nie s¹ wolni od bólu.

St¹d trzeba byæ gruntownie przygotowanym umys³owo, aby z korzyœci¹ ogl¹daæ sceny tragicznych doœwiadczeñ i prób w ¿yciu innych, by byæ wstanie udzieliæ pomocy innymi przez nauczenie patrzenia ich na ¿ycie jak na film dla ich rozrywki i nauczania.

Wielkie wojny w Europie i Azji, naturalne kataklizmy jak trzêsienia ziemi i powodzie, klêski g³odu, epoki dobrobytu, wp³yw œwiatowych œwiêtych, mê¿ów stanu i ³ajdaków, praca kolosalnym geniuszy epok – poetów, biznesmenów, pisarzy, odwa¿nych reformatorów, wspania³ych kochanków i bohaterów – wszystkie te zdarzenia i te natury odegra³y swe role w studiu wieków.

Wszystko zajê³o czas; dla œwiadomoœci cz³owieka wszystko zda³o siê trwaæ d³ugo. Ka¿de ¿ycie zdawa³o siê prawie nieskoñczone, ka¿de wielkie zdarzenie ca³kowicie absorbowa³o, ale gdy Re¿yser ¯ycia zawo³a³ „Ciêcie!” film siê skoñczy³. Najwspanialsze ¿ycia, z³o¿one  i skomplikowane istnienia, ca³a historia narodów, twoje ¿ycie i moje, przesz³oœæ, teraŸniejszoœæ i przysz³oœæ (jeœli moglibyœmy j¹ zobaczyæ), które zdawa³y siê ci¹gn¹æ powoli, mog³y byæ mimo wszystko sfilmowane i ka¿de ¿ycie pokazane w kilka godzin. ¯ycie osoby, trwaj¹ce sto lat zdaje siê byæ tak rozci¹gniête gdy jest robione przez powoln¹ mentaln¹ kamerê, ale przed teleskopowym obiektywem retrospekcji widaæ ca³¹ panoramê na jeden rzut oka.

Czy to ¿ycie jest filmem? Miliony lat geologicznych, konstelacje niebieskie, p³yn¹ce chmury, kombinacje atomowe, ziemskie materia³y, oceany, kontynenty, narody i ich historie, miliony narodzin i co sto lat niemal ca³kowita zamiana wszystkich mieszkañców ziemi, ró¿ne wielkie intelektualne, duchowe i materialne cywilizacje, ich powstawanie i upadek – z tym t³em mo¿emy postrzegaæ ca³e ¿ycia jako ogromny, wci¹¿ zmieniaj¹cy siê, wci¹¿ nowy, wci¹¿ zajmuj¹cy potê¿ny film w sali introspekcji. Ten film jest pokazywany jako seriale i na raty, nieskoñczenie interesuj¹cy, wiecznie œwie¿y, wiecznie emocjonuj¹cy, nieustannie z³o¿ony. Inicjatorzy i ludzie zmieniaj¹cy œwiat tacy Jezus, Buddha, Sokrates, Aœoka, Muhammad, Cezar, Wilhelm Zdobywca, Darwin, Kopernik, Galileusz, Newton i inni wybitni pionierzy i liderzy s¹ wielkimi gwiazdami w produkcjach filmowych, przyci¹gaj¹c wielk¹ uwagê u swych widowni.

Obrazy ¿ycia musz¹ byæ wci¹¿ inne, by byæ interesuj¹cymi. Nie chce siê ogl¹daæ wci¹¿ tych samych komedii ¿yciowych lub tych samych informacji o prozaicznych faktach, lub tych samych tragedii wstrz¹saj¹cych lub potwornych doœwiadczeñ. Chce siê urozmaicenia i ciê¿ko znieœæ dwukrotne ogl¹danie tych samych obrazów. Oto dlaczego Wielki Re¿yser filmu ¿ycia utrzymuje wszystko w ci¹g³ej zmianie. Nie mo¿esz piæ dwa razy tej samej p³yn¹cej wody; nie mo¿esz ogl¹daæ dwukrotnie tego samego zdarzenia. Woda przep³ywa; zdarzenie siê zmienia; nie jesteœ ju¿ tym samym cz³owiekiem, którym by³eœ sekundê temu – twoje myœli siê zmieni³y, suma wszystkiego czym jesteœ jest w ró¿nej proporcji.

Dlaczego wiêc nie potraktowaæ ¿ycia po prostu jako film? Aby to uczyniæ musisz zahartowaæ swój umys³ przeciwko smutkowi. Musisz byæ przygotowany na rozmaitoœæ. Musisz byæ aktorem w filmie, artyst¹, a zarazem widowni¹ w ogl¹daniu w³asnego filmu jak i filmów innych. W czasie odgrywania roli w zwalczaniu choroby, pokonywaniu niepowodzeñ, przechodzenia przez wypadki lub cierpienia prób ¿ycia musisz wiedzieæ, ¿e tylko odgrywasz sw¹ rolê.

Tak jak aktor w filmie jest nieporuszony przez smutek, który musi ukazaæ w swej postaci, tak ty musisz pozostaæ niedotkniêty przez zmieniaj¹ce siê obrazy nieuchronnego nieszczêœcia, choroby, niespodziewanego niepowodzenia i nieprzewidzianych przeszkód w ¿yciu. Choroba, niepowodzenie i smutek s¹ te¿, po prostu odpowiadaj¹ standardom ludzkiej œwiadomoœci. Zdyscyplinowana œwiadomoœæ, zjednoczona z kosmiczn¹ œwiadomoœci¹, nigdy wewnêtrznie nie doœwiadcza choroby, cierpienia lub niepowodzenia. Jako dzieci Bo¿e jesteœmy zawsze doskonali i musimy odzyskaæ t¹ œwiadomoœæ poprzez m¹droœæ i prawdziwe rozumienie znaczenia ¿ycia i jego problemów.

Nie martw siê o to czy jesteœ g³ównym aktorem w filmach ¿ycia. ¯aden film nie jest nakrêcony z udzia³em tylko jednego aktora lub jednego zdarzenia. Twoja rola w grze, nawet jeœli jest krótka lub ma³o znacz¹ca, jest tak¿e bardzo wa¿na, gdy¿ bez ciebie „w¹tek” ¿ycia jest niepe³ny. W oczach Uniwersalnego Re¿ysera ten kto odgrywa sw¹ rolê dobrze, jakakolwiek by ona nie by³a, staje siê gwiazd¹ œwiec¹c¹ w Jego nieœmiertelnej plejadzie.

Wiêkszoœæ problemów wyskakuje z niewiedzy na temat jakie s¹ nasze role. To wynika z nierozwiniêcia naszych wrodzonych intuicyjnych zdolnoœci duszy. Wzbudzaj t¹ wszechczuj¹c¹, wszechwidz¹c¹ m¹droœæ poprzez regularn¹ medytacjê i znajdŸ sw¹ rolê. Wtedy musisz graæ i obserwowaæ sw¹ w³asn¹ grê lub grê innych – czy to bêdzie wiadomoœæ o zwyk³ych faktach, czy komedia b³êdów, czy tragedia testuj¹cych doœwiadczeñ – z wewnêtrznie zabawionym umys³em. Nie ma miejsca na ból, smutek lub znudzenie w ogl¹daniu filmów naszych w³asnych ¿yæ. Retrospektywna œwiadomoœæ cz³owieka mo¿e odgrywaæ wszystkie szlachetne czêœci ¿ycia z radoœci¹, niedotkniêta przez cierpienie. Te kosmiczne filmy s¹ w ca³oœci dla naszej rozrywki.

Wielki Re¿yser ¯yciowego Przedsiêbiorstwa Filmowego jest stworzony z radoœci. My jako Jego dzieci jesteœmy stworzeni na Jego radosne podobieñstwo. Z radoœci pochodzimy, w radoœci ¿yjemy i w radoœæ siê rozpuszczamy. Stworzy³ On ten kosmiczny film, aby Samego Siebie zabawiæ. Pochodz¹c z Jego istoty, jesteœmy obdarzeni t¹ sam¹ cech¹ nadœwiadomoœci, przez któr¹ mo¿emy ogl¹daæ obrazy ¿ycia, narodzin, œmierci i œwiatowych zdarzeñ z tym samym bosko ciesz¹cym siê duchem.

Ogl¹dasz tragediê w kinie, a gdy siê ona koñczy, mówisz: „O, to by³ dobry film!” Tak te¿ musisz byæ w stanie patrzeæ na sceny prób swego w³asnego ¿ycia i mówiæ: „O, moje ¿ycie jest ciekawe, z problemami i trudnoœciami do pokonania. To s¹ bodŸce by pokazaæ mi b³êdy i pomóc przyj¹æ w³aœciwe umys³owe podejœcie, dziêki któremu mogê ogl¹daæ fascynuj¹cy spektakl ¿ycia z radoœci¹.”

Œwiadomoœæ cz³owieka jest stworzona z Boga i jest odporna na ból. Wszelkie fizyczne lub mentalne cierpienia pochodz¹ z uto¿samiania, wyobra¿ania i z³ych ludzkich nawyków myœlowych. Musimy podró¿owaæ wzd³u¿ zawi³ej œcie¿ki ¿ycia odwiedzaj¹c wiele kin ró¿nych doœwiadczeñ, wchodz¹c do nich ze œwiadomoœci¹ istoty zabawionej i pouczonej.

¯ycie i œmieræ bêd¹ ogl¹dane z niezmienn¹, radosn¹ œwiadomoœci¹. Odkryjemy, ¿e nasza œwiadomoœæ jest jedn¹ z kosmiczn¹ œwiadomoœci¹, niezmieniona przez ludzkie przebudzenie narodzin lub sen œmierci. Tak te¿ bêdziemy ogl¹daæ kosmiczny film z wieczn¹, wci¹¿ now¹ radoœci¹.



¯¹dania do Nieskoñczonego
¯¹dania Dla Rozwiniêcia Kosmicznej Œwiadomoœci

O! Ty który przyszed³eœ do bram tych modlitw: Nie przechodŸ w poœpiechu. WejdŸ i weŸ k¹piel w œwiêtym basenie Boga-Mi³oœci, ukrytego za szañcami medytacji.

Ka¿dego dnia weŸ jedno modlitwo-¿¹danie na raz i czytaj je uwa¿nie. Po pierwsze, wydob¹dŸ intelektualn¹ koncepcjê, a nastêpnie koncentruj siê nad ni¹, kieruj¹c j¹ do Boga poprzez g³êbokie, nieustanne, pe³ne mocy mentalne szeptanie.

W koñcu ¿¹danie zostanie zindywidualizowane. Pachn¹cy kwiat-myœli zakwitnie z pierwotnej roœliny-modlitwy, myœli zrodzonych z koncentracji i podlewanych bosk¹ ros¹ medytacji.

Ka¿de s³owo, jeœli jest to s³owo, powinno nieœæ, dla ciebie, odzienie z p³on¹cego ognia. Ka¿de s³owo bêdzie prowadz¹c¹ pochodni¹ w procesji modlitwo-myœli maszeruj¹cych ku Bogu. Ka¿de s³owo wznieci p³omienie, by oœwietliæ œcie¿kê jakiemuœ zagubionemu w drodze bratu. Ka¿de s³owo-p³omieñ bêdzie œpiewaæ pieœñ, któr¹ On œpiewa³. Ka¿de s³owo-p³omieñ odkryje jakiœ zagubiony klejnot prawdy. Ka¿de s³owo-p³omieñ rozjaœni jakiœ ciemny k¹t umys³u. Ka¿da myœl-p³omieñ bêdzie œpiewaæ z obecnoœci¹ Jego mi³oœci, wszêdzie, i bêdzie budziæ œpi¹cych by us³yszeli Jego wszech-wzywaj¹cy g³os, mówi¹cy: „Wróæ do domu!”


1. Cosmic Salutation (Inspired by The Bhagavad Gita, The Hindu Bible)

O Spirit, I bow to Thee, in front of me, behind me, on the left, and on the right. I bow to Thee above and beneath. I bow to Thee all around me. I bow to Thee, within and without me. I bow to Thee everywhere, for Thou art omnipresent.

1. Kosmiczne Pozdrowienie (Inspirowane Bhagawad Git¹, Hindusk¹ Bibli¹)

O Duchu, k³aniam siê Tobie, przede mn¹, za mn¹, z lewej i z prawej. K³aniam siê Tobie w górze i w dole. K³aniam siê Tobie wszêdzie wokó³ mnie. K³aniam siê Tobie, wewn¹trz i na zewn¹trz mnie. K³aniam siê Tobie wszêdzie, gdy¿ Tyœ jest wszechobecny.



2. We Demand as Thy Children

Thou art our Father. We are made in Thine own image. We are sons of God. We neither ask nor pray like beggars, but demand as Thy children, wisdom, salvation, health, happiness, eternal joy. Naughty or good, we are Thy children. Help us to find Thy will in us. Teach us to use independently the human will (since Thou gavest that to us to use freely), in tune with Thy wisdom-guided will.

2. ¯¹damy jako Twoje Dzieci

Tyœ jest naszym Ojcem. Jesteœmy stworzeni na Twój w³asny obraz. Jesteœmy synami Boga. Nie prosimy ani nie sk³adamy mod³ów jak ¿ebracy, ale ¿¹damy jako Twoje dzieci, m¹droœci, zdrowia, szczêœcia, wiecznej radoœci. Niepos³uszni lub dobrzy, jesteœmy Twoimi dzieæmi. Pomó¿ nam odnaleŸæ w nas Tw¹ wolê. Naucz nas u¿ywaæ niezale¿nie ludzk¹ wolê (gdy¿ Ty obdarzy³eœ nas j¹ byœmy jej swobodnie u¿ywali), w harmonii z Twoj¹, kierowan¹ m¹droœci¹ wol¹.



3. Demand for Recharging Body-Battery

O Spirit, teach us to heal the body by re-charging it with Thy cosmic energy, to heal the mind by concentration and smiles, and the soul by meditation-born intuition.

3. ¯¹danie dla Na³adowania Baterii Cia³a

O Duchu, naucz nas uzdrawiaæ cia³o poprzez ³adowanie go Tw¹ kosmiczn¹ energi¹, uzdrawiaæ umys³ przez koncentracjê i uœmiechy i duszê przez zrodzon¹ z medytacji intuicjê.



4. Spiritual Interpretation of the Lord’s Prayer

O Heavenly Father, Mother, Friend, Beloved God, may the halo of Thy presence spread over all minds.

May the kingdom of matter-worship be changed into worship of Thee. Because we cannot truly love anything without Thee, may we learn to love Thee first and above all. May the heavenly kingdom of bliss which is in Thy Spirit, manifest itself in all its divine qualities on earth, and may all lands be made free from limitations, imperfections, and miseries. Let Thy kingdom which is within, manifest itself without.

Father, leave us not in the pit of temptations, wherein we fell through our misuse of Thy gift of reason. When we are freer and stronger — if it be Thy wish to test us, to see if we love Thee more than temptation — then, Father, make Thyself more tempting than temptation. Father, if it be Thy desire to test us, help us that our wills grow strong to meet Thy tests.

Give us our daily bread: food, health, and prosperity for the body, efficiency for the mind, and above all, Thy wisdom and Thy love for our souls. Teach us to deliver ourselves, with Thy help, from the meshes of ignorance woven by our own carelessness.

4. Duchowa Interpretacja Modlitwy Pañskiej

O Niebiañski Ojcze, Matko, Przyjacielu, Ukochany Bo¿e, niech aureola Twej obecnoœci rozprzestrzeni siê na wszystkie umys³y.

Niech królestwo kultu materii zostanie zmienione w uwielbianie Ciebie. Poniewa¿ nie mo¿emy niczego kochaæ prawdziwie bez Ciebie, nauczmy siê kochaæ Ciebie przede wszystkim i ponad wszystkim. Niech niebiañskie królestwo b³ogoœci, które jest w Twym Duchu, przejawi siê na ziemi ze wszystkimi swymi boskimi cechami, i niech wszystkie ziemie bêd¹ wolne od ograniczeñ, niedoskona³oœci i niedoli. Niech Twe królestwo, które jest wewn¹trz, przejawi siê na zewn¹trz.

Ojcze, nie wiedŸ nas w dó³ pokus, w który wpadamy przez b³êdne u¿ywanie Twego daru rozumu. Gdy jesteœmy coraz bardziej wyzwoleni i mocniejsi – jeœli Twym ¿yczeniem jest sprawdzenie nas, czy kochamy Ciê bardziej ni¿ pokusê – wtedy, Ojcze, uczyñ Siebie bardziej kusz¹cym ni¿ pokusa. Ojcze, jeœli Twym pragnieniem jest sprawdziæ nas, pomó¿ nam, aby nasze wole siê umocni³y i zda³y Twoje próby.

Daj nam chleba naszego powszedniego: pokarm, zdrowie i pomyœlnoœæ dla cia³a, sprawnoœæ dla umys³u i ponad wszystkim, Tw¹ m¹droœæ i Tw¹ mi³oœæ dla naszych dusz. Naucz nas jak wybawiæ siê, z Tw¹ pomoc¹, z sieci ignorancji utkanych przez nasz¹ w³asn¹ niedba³oœæ.



5. Thou Art the Best Bomb-Shelter

When clouds of devastating war drop rain of fire and death, I will not forget that Thou, O God, art my best Bomb-Shelter. In life and death, in disease, famine, pestilence and poverty, I cling to Thee, who alone can show me that in all dualities of life’s experiences I can remain unharmed. Thou wilt ever protect me, making me realize I am immortal, untouched by the changing conditions of childhood, youth, age, and of world upheavals.

5. Tyœ Jest Najlepszym Schronem Bombowym.

Gdy chmury niszcz¹cej wojny spuszczaj¹ deszcz ognia i œmierci, nie zapomnê, ¿e Ty, o Bo¿e, jesteœ mym najlepszym Schronem Bombowym. W ¿yciu i œmierci, w chorobie, g³odzie, zarazie i biedzie, trzymam siê Ciebie, który jedynie pokazaæ mi mo¿esz, ¿e we wszystkich dualnoœciach ¿yciowych doœwiadczeñ, mogê pozostaæ nietkniêty. Twa wola zawsze mnie chroni, uœwiadamiaj¹c mi, ¿e jestem nieœmiertelny, nietkniêty przez zmieniaj¹ce siê stany dzieciñstwa, m³odoœci, staroœci i œwiatowe wstrz¹sy.



6. Universal Prayer of the Cosmic Temple

With a myriad of living thoughts of devotion, I have built for Thee a temple of awakened silence. I have brought the multi-colored lamps of wisdom from all good faiths. They all shine with the luster of Thy one truth.

The commingled incense of human cravings for Thee soars in spirals from the vase of our hearts. Thy sacred presence is glistening on altars everywhere.

All prayers of all temples, tabernacles, churches, and mosques are chanting to Thee in the one universal language of deep love. The orchestra of our feelings plays in tune with the chorus of all soul-songs, the cry of all tears, the bursting shout of all joys, and the anthem of all prayers.
In this wall-less cosmic temple of our souls, we worship Thee, our one Father. Be pleased to reveal Thyself thus, always. Amen, Aum, Amin.

6. Uniwersalna Modlitwa Kosmicznej Œwi¹tyni

Z miriady ¿yj¹cych myœli oddania, wybudowa³em dla Ciebie œwi¹tyniê przebudzonej ciszy. Wnios³em wielokolorowe lampki m¹droœci ze wszystkich dobrych wiar. Wszystkie lœni¹ blaskiem Twej jedynej prawdy.

Zmieszane kadzid³o ludzkich pragnieñ za Tob¹ wznosi siê w spiralach z kielicha naszych serc. Twoja œwiêta obecnoœæ b³yszczy wszêdzie na o³tarzach.

Wszystkie modlitwy wszystkich œwi¹tyñ, przybytków, koœcio³ów i meczetów œpiewaj¹ do Ciebie w jednym uniwersalnym jêzyku g³êbokiej mi³oœci. Orkiestra naszych uczuæ gra w harmonii z chórem wszystkich pieœni duszy, p³aczem wszystkich ³ez, tryskaj¹cym okrzykiem wszystkich radoœci i hymnem wszystkich modlitw.

W tej pozbawionej œcian kosmicznej œwi¹tyni naszych dusz, wielbimy Ciebie, naszego jedynego Ojca. B¹dŸ przeto zadowolony by objawiæ Siebie, zawsze. Amen, Aum, Amin



7. Worshipping the Cosmic Idol

O Infinite Spirit, I shall worship Thee as finite, today. O Cosmic Silence, I shall hear Thine unheard voice through the murmur of brooks, the song of nightingales, the sound of blown conch-shells, the beat of oceans, and the hum of vibrations.

India-wise, in the cosmic temple of my mind, in ceremony I shall worship Thee, my Idol of Finitude. I shall behold in reverence Thy face, glowing red with vital power in the sun, and bestowing soothing moonbeam-glances to dispel my gloom.

I shall no more call Thee unseen, for during my worship I shall look straight through Thine infinite, starry eyes into Thy mystic heart. With Thy breath of the heaving wind I shall mix my borrowed breath. My wordless chants of yearning for Thee will sing in cadence with my heart-throbs. I shall feel Thy heart beating in all hearts. I shall watch Thy working hands in the law of gravitation and in all other cosmic forces. In the sound of the feet of all living creatures I shall hear Thy footsteps.

In my worship, I shall behold Thy vast, skiey body, adorned with the dark, twinkling veil of night, or the pale light of dawn, or the grey twilight. O, my Cosmic Idol, garlanded with the stringed beads of the milky way, diademed with the rainbow, wearing diamonds of glittering planets, I bow to Thee.

The pores of the sky perspire with Thy life, and Thy blood runs through Thy veins of rivers, streams, streamlets and the blood-cells of men. No more as unseen shall I worship Thee, but as my seen, Cosmic-bodied Idol.

The temple-bells of nature’s harmony, the drumbeats of sea-roars, the myriad candles of minds and chants of all churches, devotion-flowers from the garden of souls, and the incense of loves — are all assembled by me for Thy worship, O visible Idol of my soul.

With opened eyes and the eye of my mind, I shall behold Thee, my living Idol-of-Nature God, and worship Thee with vocal or mental chants, with a bouquet of devotion, activity, and wisdom, with the language of love, heart-whispers, tearless tears of meditation, and silent sobs of intuition.

7. Wielbienie Kosmicznego Bóstwa

O Nieskoñczony Duchu, bêdê wielbiæ Ciê jako skoñczonego, dzisiaj. O Kosmiczna Ciszo, bêdê s³yszeæ Twój nies³yszalny g³os poprzez szmer strumyków, œpiew s³owików, dŸwiêk dmuchanych konch, rytm oceanów i szmer wibracji.

M¹droœci¹ Indii, w kosmicznej œwi¹tyni mego umys³u, w ceremonii bêdê wielbi³ Ciebie, me Bóstwo Skoñczonoœci. Bêdê spogl¹da³ z czci¹ na Tw¹ twarz, jarz¹c¹ siê czerwieni¹ z pe³n¹ ¿ycia moc¹ w s³oñcu i obdarzaj¹c¹ koj¹cymi spojrzeniami ksiê¿ycowego œwiat³a by rozpêdziæ mój mrok.

Nie bêdê wiêcej nazywa³ Ciebie niewidzialnym, gdy¿ w czasie mego wielbienia bêdê patrzy³ prosto przez Twoje nieskoñczone, gwieŸdziste oczy do Twego mistycznego serca. Z oddechem Twego faluj¹cego wiatru zmieszam mój po¿yczony oddech. Moje bezs³owne pieœni têsknoty do Ciebie bêd¹ œpiewaæ w rytmie têtni¹cego serca. Bêdê czuæ bicie Twego serca we wszystkich sercach. Bêdê ogl¹da³ Twe pracuj¹ce d³onie w prawie grawitacji i innych kosmicznych si³ach. W dŸwiêku stóp wszystkich ¿yj¹cych stworzeñ bêdê s³yszeæ Twoje kroki.

W mym wielbieniu, bêdê ogl¹da³ Twe rozleg³e, niebiañskie cia³o, ozdobione ciemn¹, migotliw¹ zas³on¹ nocy, lub bladym œwiat³em œwitu albo szarym zmierzchem. O, moje Kosmiczne Bóstwo, ozdobione wieñcem nanizanych korali mlecznej drogi, z diademem têczy, nosz¹ce diamenty lœni¹cych planet, Tobie pok³on sk³adam.

Pory nieba poc¹ siê Twym ¿yciem i Twa krew p³ynie poprzez Twe ¿y³y rzek, strumieni, stru¿ek i komórek krwi cz³owieka. Nigdy wiêcej jako niewidzialnym, nie bêdê wielbiæ Ciebie, ale jako mego widzialnego, Boga o Kosmicznym ciele.

Œwi¹tynne dzwony harmonii natury, bêbnienie szumi¹cego morza, miriady œwieczek umys³ów i œpiewy wszystkich koœcio³ów, kwiaty pobo¿noœci z ogrodów dusz i kadzid³a mi³oœci – wszystkie zebrane s¹ przeze mnie dla Twego uwielbienia, o widzialne Bóstwo mej duszy.

Z otwartymi oczyma i okiem mego umys³u, bêdê dostrzega³ Ciebie, moje ¿yj¹ce Bóstwo Natury Bo¿e i wielbi³ Ciebie poprzez g³oœne lub mentalne pieœni z bukietem oddania, dzia³ania i m¹droœci, z jêzykiem mi³oœci, szeptami serca, bez³zymi ³zami medytacji i cichym ³kaniem intuicji.



8. Salutation to the Great Preceptor (Sanskrit Scriptures)

Bearing the bliss of Brahma, happiness supreme; wearing the image of wisdom; beyond the dispute of quality; free as the soaring sky; Knower of all there is to be known; Thou perennial, taintless one; Witness of all happenings; beyond all conceptions' boundaries; uncolored by good, bad and active qualities: my ever-awake Preceptor — I bow to Thee!

8. Pozdrowienia Wielkiemu Nauczycielowi (Sanskryckie Pisma Œwiête)

Nios¹cy b³ogoœæ Brahmana, szczêœliwoœæ najwy¿sz¹; nosz¹cy obraz m¹droœci; poza sporem jakoœci; wolny jak wznios³e niebo; Znawco wszystkiego, co jest do poznania; Ty, wieczny, nieskalany; Œwiadku wszystkich zdarzeñ; poza granicami koncepcji; niezabarwiony przez dobre, z³e i aktywne jakoœci: mój wiecznie przebudzony Nauczycielu – pok³aniam siê Tobie!



9. Thou Mother of Flames, Show Thy Face, Hidden Beneath the Veil of Cosmic Motion Pictures

O Mother of time, space, form, and relativity, Thou hast taken a finite form — the Kali-Divine, colossal, symbol-idol of all-sheltering nature. The invisible Spirit took Thy shape — a visible Mother Divine, in whom throbs the heart of all-protecting, mothering kindness.

O Mother Divine! The beauty-mark of the moon is set between Thy two dark eyebrows of twilight and night. Clouds of eternity veil Thy face. Gusts of prophetic lives often have dared to blow fitfully away Thy veil of mystery, momentarily revealing Thy face hiding from our stares of ignorance.

O Mother Divine, in the dawn of creation I beheld Thee on the track of time, roaming in the rustic attire of primitive culture, crowned with wild nature, and wearing the garland of unpolished minds and opaque, finite things.

In the noon-day of creation, I beheld Thee, wearing a garment of sunny mentalities, scorching souls with the heat of their own material fire. Thy body of activity sweated with restlessness. All Thy children felt the strain of struggle, and implored Thee to send the cooling breeze of peace.

In Thy noon-hour of fulfillment, Thou didst equally attend the forsaken slums of misery, the halls of festive prosperity, and the shrines of peaceful wisdom.

In Thine attire of mid-day mentalities, Thou didst travel through the fiestas of centuries, beholding the dream of human life and death, of the evolution and dissolution of planets, of the birth and death of civilizations, of the drama of nebulae-molding worlds — the dream of new-born planets and earthquakes and partial dissolutions. Then the dark night approached, and Thou didst wear the grim, dark veil of mourning, to put creation through the terrible but purifying ordeal of destruction’s fire. The sun burst and belched fire; the cosmic earthquake broke the vase of the sky, dropping embers of stars; and all creation was a furnace of flames. Everything was fire: matter, sin, darkness, all things were cast into Thy crucible, there to become pure, luminous.

Creation came from fire: beneath the ashes of matter, the embers of creation slept; and, rocked by Thy hands, O Mother Divine, creation awoke with its body of pure flames.

Thine one hand of power wakes unseen creative force to take many-hued, fair, finite forms. Another hand holds the astral sword of preservation, keeping all planets swinging in the rhythm of balance. Thy third hand clutches the severed head of cosmos, representing dissolution when all creation sleeps in Thee. Thy fourth hand stills the storms of delusion, bestowing the rays of salvation upon seeking devotees.

O Kali, Thou deep Mother of creative activity, wearing a garland of human minds; the rhythm of Thy wild dance of creation ceases only when Thy feet touch the transcendent breast of Thine Invisible Consort of Infinity — Shiva, in whom all creation has rest.

O Mother-Progress, the dance of Thy life I hear in the tinkling bells of little laughing, harmonious lives. On the floor of my tender thoughts, Thine inspirations softly dance in tune with the music of the spheres.

In the hall of creation, everywhere, O Kali, I hear the rhythm of Thy footsteps, dancing forcefully in the booming thunder, and softly in the song of atoms.

The Infinite sleeps beneath the shroud of magic delusion, and then, O Goddess of Forms, Thy fantastic dances of finitude begin on His bosom. Thou hast danced nearer than the throbs of my soul, and I have heard the symphony of Thy steps on the farthest horizon of my mind. Divine Mother, Thou mayest dance everywhere: but O, I pray Thee, do Thou ever play the music of Thy magic footsteps in the sacred sanctum of my soul!

O Goddess Kali, in Thy changing robes art woven the dreams of creation, preservation and destruction. Mother Divine, on the beauteous veil of Thy mind a million cinemas of cosmic dramas play. Thus dost Thou entertain and amuse Thy good children, and frighten Thy naughty ones.
Mother Divine, draw aside Thy glittering veil of cosmic motion pictures and show me Thy delusion-dispersing face of mercy.

9. Ty o Matko P³omieni, Uka¿ Sw¹ Twarz, Ukryt¹ Pod Zas³on¹ Kosmicznych Filmów

O Matko czasu, przestrzeni, formy i wzglêdnoœci, Ty przybra³aœ skoñczon¹ formê – Boskiej Kali, olbrzymi, symbol-bóstwo wszech-chroni¹cej natury. Niewidzialny Duch przybra³ Twój kszta³t – widzialnej Matki Boskiej, w której bije serce wszech-chroni¹cej, matczynej dobroci.

O Matko Boska! Znamiê piêkna z ksiê¿yca jest umieszczone pomiêdzy Twymi dwiema ciemnymi brwiami brzasku i nocy. Chmury wiecznoœci zas³aniaj¹ Tw¹ twarz. Podmuchy proroczych istnieñ czêsto oœmiela³y siê zdmuchn¹æ niespokojnie Tw¹ zas³onê tajemnicy, na chwilê objawiaj¹c Tw¹ twarz ukryt¹ przed naszymi spojrzeniami ignorancji.

O Matko Boska, w œwicie kreacji ujrza³em Ciebie na szlaku czasu, wêdruj¹c¹ w wiejskim stroju pierwotnej kultury, w koronie dzikiej natury i nosz¹c¹ girlandê niepolerowanych umys³ów i ciemne, ograniczone przedmioty.

O po³udniu kreacji ujrza³em Ciebie, nosz¹c¹ ubranie ze s³onecznych mentalnoœci, pal¹c¹ dusze ¿arem ich w³asnego materialnego ognia. Twe cia³o aktywnoœci poci³o siê od wzburzenia. Wszystkie Twe dzieci poczu³y naprê¿enie walki i b³aga³y Ciebie o pos³anie ch³odnej bryzy pokoju.

W Tw¹ po³udniow¹ godzinê spe³nienia, Tyœ na równi odwiedza³a zapomniane slamsy nêdzy, sale odœwiêtnego dobrobytu i kaplice spokojnej m¹droœci.

W Twym ubraniu z po³udniowych mentalnoœci, Ty podró¿owa³aœ poprzez uroczystoœci wieków, ogl¹daj¹c sen ludzkiego ¿ycia i œmierci, ewolucjê i rozpad planet, narodziny i œmieræ cywilizacji, dramat mg³awic i formowanych œwiatów – sen nowo narodzonych planet i wstrz¹sów i czêœciowych rozpadów. Wtedy nasta³a ciemna noc i Ty nosi³aœ ponur¹, ciemn¹ zas³onê ¿a³oby, by przepuœciæ stworzenie przez straszne lecz oczyszczaj¹ce doœwiadczenie ognia zniszczenia. S³oñce wybuch³o i zionê³o ogniem; kosmiczny wstrz¹s rozerwa³ wazê nieba, spuszczaj¹c ¿ar gwiazd; i ca³e stworzenie by³o p³omiennym piecem. Wszystko by³o ogniem: materia, grzech, ciemnoœæ, wszystkie rzeczy zosta³y rzucone w Twój tygiel, by tam staæ siê czystymi, œwiec¹cymi.

Stworzenie powsta³o z ognia: pod popio³ami materii spa³ ¿ar kreacji; i ko³ysana przez Twe d³onie, O Matko Boska, kreacja obudzi³a siê z cia³em z czystych p³omieni.

Twa pierwsza d³oñ mocy budzi niewidzialne moce twórcze by przybra³y wielobarwne, piêkne, skoñczone formy. Druga d³oñ trzyma gwiezdny miecz ochrony, huœtaj¹c wszystkie planety w rytmie równowagi. Twa trzecia d³oñ chwyta oderwan¹ g³owê kosmosu, przedstawiaj¹c rozpad, gdy wszelkie stworzenie w Tobie œpi. Twa czwarta d³oñ uspokaja sztormy u³udy, zsy³aj¹c promienie zbawienia na poszukuj¹cych wielbicieli.

O Kali, Ty ciemna Matko twórczej aktywnoœci, nosz¹ca girlandê ludzkich umys³ów; rytm Twego dzikiego tañca ustaje tylko wtedy, gdy Twa stopa dotyka transcendentalnej piersi Twego Niewidzialnego Ma³¿onka z Nieskoñczonoœci – Œiwy, w którym ca³e stworzenie ma odpocznienie.

O Matko-Rozwoju, taniec Twego ¿ycia s³yszê w brzêcz¹cych dzwoneczkach lekko œmiej¹cych siê, harmonijnych istnieñ. Na parkiecie mych czu³ych myœli, Twe inspiracje delikatnie tañcz¹ zestrojone z muzyk¹ sfer.

W sali stworzenia, wszêdzie, o Kali, s³yszê rytm Twych kroków, tañcz¹cych z moc¹ w grzmocie pioruna i delikatnie w pieœni atomów.

Nieskoñczony œpi pod ca³unem magicznej u³udy i wtedy, O Bogini Form, Twe fantastyczne tañce skoñczonoœci zaczynaj¹ siê na Jego piersi. Ty tañczy³aœ bli¿ej ni¿ bicie mego serca i s³ysza³em symfoniê Twych kroków na najodleglejszym horyzoncie mego umys³u. Boska Matko, Ty  mo¿esz tañczyæ wszêdzie: lecz o, modlê siê do Ciebie, byœ zawsze gra³a muzykê Twych magicznych kroków w œwiêtym sanktuarium mej duszy!

O Bogini Kali, w Twych zmieniaj¹cych siê szatach s¹ utkane sny sny kreacji, utrzymywania i niszczenia. Matko Boska, na piêknej zas³onie Twego umys³u miliony kin graj¹ kosmiczne dramaty. Tak oto zabawiasz i rozrywasz Twe dobre dzieci i straszysz Twe dzieci, które s¹ niedobre.

Matko Boska, rozsuñ Tw¹ lœni¹c¹ zas³onê kosmicznych filmów i uka¿ mi Tw¹ rozpraszaj¹c¹ iluzjê twarz mi³osierdzia.



10. Demand for the Opening of the Spiritual Temple Doors Everywhere

O Father, when I was blind I found not a door which led to Thee, but now that Thou hast opened my eyes, I find doors everywhere: through the hearts of flowers, through the voice of friendship, through sweet memories of all lovely experiences. Every gust of my prayer opens an unentered door in the vast temple of Thy presence.

10. ¯¹danie dla Otwarcia Drzwi Duchowej Œwi¹tyni Wszêdzie

O Ojcze, gdy by³em œlepy nie znalaz³em drzwi, które prowadzi³y do Ciebie, ale teraz, gdy otwar³eœ me oczy, widzê drzwi wszêdzie: przez serca kwiatów, przez g³os przyjaŸni, przez s³odkie wspomnienia wszystkich piêknych doœwiadczeñ. Ka¿dy poryw mej modlitwy otwiera nieprzekroczone drzwi w ogromnej œwi¹tyni Twej obecnoœci.



11. Prayer at Dawn

With the opening of the earliest dawn and the lotus-buds, my soul softly opens in prayer to receive Thy light. Bathe each petal of my mind with Thy radiant rays! I saturate myself with the perfume of Thy presence, and I wait to waft with the breeze the aroma of Thy message of love to all. Bless me, that with the spreading dawn I may spread Thy love everywhere. Bless me, that with the awakening dawn I may awaken all souls with my own and bring them to Thee.

11. Modlitwa o Œwicie

Z otwarciem najwczeœniejszego œwitu i p¹ków lotosów, moja dusza delikatnie otwiera siê w modlitwie by otrzymaæ Twe œwiat³o. Sk¹p ka¿dy p³atek mego umys³u w Twych promiennych promykach! Nasycam siê woni¹ Twej obecnoœci i czekam by tchn¹æ powiew aromatu Twego pos³ania mi³oœci do wszystkich. B³ogos³aw mnie, bym z rozprzestrzeniaj¹cym siê œwitem móg³ wszêdzie rozprzestrzeniaæ Tw¹ mi³oœæ. B³ogos³aw mnie, bym z budz¹cym siê œwitem móg³ budziæ wszystkie dusze razem ze swoj¹ i przyprowadzi³ je do Ciebie.



12. Prayer at Noon

The sun shines high in the heavens: everything is fully awake. Awaken Thou me, likewise! Thou art invisible, yet Thine energy flows through the rays of sunshine. Fill my veins with Thine invisible rays, making me strong and tireless. As the sun shines in the busiest streets, may I behold Thy rays of protecting love in the crowded places of my life’s activities. As the light shines steadily, undisturbed, on the street, whether crowded or empty, so may I hold my calmness and my strength steadily, while I move through the crowded or empty streets of life. Give me strength; and what I receive, teach me to share with others.

12. Modlitwa w Po³udnie

S³oñce œwieci wysoko w niebiosach: wszystko jest w pe³ni przebudzone. I Ty przebudŸ równie¿ mnie! Tyœ jest niewidzialny, a jednak Twoja energia p³ynie przez promienie s³onecznego œwiat³a. Wype³nij me ¿y³y Twoimi niewidzialnymi promieniami, uczyñ mnie silnym i niestrudzonym. Tak jak s³oñce œwieci w najruchliwszych ulicach, tak i ja niech dostrzegam Twe promienie ochraniaj¹cej mi³oœci w zaludnionych miejscach mych ¿yciowych aktywnoœci. Tak jak œwiat³o œwieci stale, niezak³ócone, na ulicy czy zat³oczonej czy pustej, tak niech i ja utrzymam spokój i m¹ si³ê stale, gdy poruszam siê przez zat³oczone lub puste ulice ¿ycia. Daj mi si³ê; a to co otrzymam naucz mnie dzieliæ z innymi.



13. Prayer at Eventide

The day is done. Refreshed and sanctified with the sunshine of the day, I pass through the portals of evening, dimly adorned with faint stars, to enter into the temple of silence and worship Thee. I worship Thy Spirit of approaching calmness. What prayers shall I offer, for I have no words to offer Thee? I shall light a little fire of devotion on the altar of my soul. Will that light suffice to bring Thee into my dark temple — my dimly lighted temple, dark with my ignorance? Come! I crave, I yearn for Thee!

13. Modlitwa w Wieczór

Dzieñ siê skoñczy³. Odœwie¿ony i uœwiêcony dziennymi promieniami s³oñca, przechodzê przez bramy wieczoru, niewyraŸnie ozdobionego nik³ymi gwiazdami, by wejœæ do œwi¹tyni ciszy i wielbiæ Ciebie. Wielbiê Twego Ducha zbli¿aj¹cego siê spokoju. Jakie modlitwy mam z³o¿yæ, gdy¿ brak mi s³ów, by Ci ofiarowaæ? Zapalê ma³y ogieñ oddania na o³tarzu mej duszy. Czy to œwiat³o wystarczy, by sprowadziæ Ciê do mej ciemnej œwi¹tyni – s³abo oœwietlonej œwi¹tyni, ciemnej przez m¹ ignorancjê? PrzyjdŸ! Pragnê, têskniê za Tob¹!



14. Prayer at Night

With closed eyes, I sit in the temple of night and worship Thee. The sunlight, revealing a million alluring things, has vanished. One by one, I have closed the doors of my senses, lest the fragrance of the rose, or the song of the nightingale, distract my love from Thee. I am alone in this dark, dark temple. I have left everything, but where art Thou? Darkness is haunting; but, unafraid, I am groping, seeking, crying for Thee. Wilt Thou leave me alone? Come, show Thyself!

The door of my memory swings open. Throbbingly thrilled, my heart looks for Thee, but I find Thee not. Halt! Ye throng of a million thoughts and experiences past! Come not into my sacred temple. I close the bursting, thought-pressed door and run everywhere to find Thee. Where art Thou?
Darkness deepens, and as I sit still, in anguish of despair, I behold a little taper of concentration burning within me. I stand up, and madly rush through the dimly lighted temple — the farther I go, the deeper grows the gloom. I clasp the empty darkness in hope of seizing Thee. Finding Thee not, I return again, and see the taper dimly burning.

I sing outwardly a loud prayer. My large teardrops, and my strong gusts of prayer almost extinguish the taper. I will pray no more with words nor rush or run about in the temple of Stygian darkness, nor drown the taper with my tears. I will sit still, and command my breath to make no sound. I rebuke my boisterous love for Thee. The taper of meditation burns brighter now.

O, how maddening! I cannot worship Thee with words, but only with wistful yearning. Brighter the light grows: I behold Thee now. Thou art I. I worship Thee.

As night hides everything, I will worship Thee in hidden silence.

I am glad with the joy of all minds. I will use the screen of the night to hide myself from the tempting things of the day.

O Night, when I am worried, throw thy veil of silent darkness around me. Create a dark temple for me wherever I go, that I may invoke and call Him, whom I love, at any time, anywhere, everywhere.

14. Modlitwa w Nocy

Z zamkniêtymi oczyma siedzê w œwi¹tyni nocy i wielbiê Ciebie. Œwiat³o s³oneczne ods³aniaj¹ce milion powabnych rzeczy, zniknê³o. Jedne po drugich, zamkn¹³em drzwi mych zmys³ów, aby zapach ró¿y lub œpiew s³owika nie rozproszy³ mej mi³oœci od Ciebie. Jestem sam w tej ciemnej, ciemnej œwi¹tyni. Zostawi³em wszystko, lecz gdzie Ty jesteœ? Ciemnoœæ jest straszna; lecz bez lêku, po omacku szukam, p³acz¹c za Tob¹. Czy zostawisz mnie samego? PrzyjdŸ, uka¿ Siebie!

Drzwi mej pamiêci ko³ysz¹ siê otwarte. Dygocz¹c z przejêcia moje serce szuka Ciebie, lecz znaleŸæ Ciê nie mogê. Stójcie! Wy t³umne myœli i doœwiadczenia przesz³oœci! Nie wchodŸcie do mej œwiêtej œwi¹tyni. Zamykam drzwi pêkaj¹ce pod naporem myœli i biegam wszêdzie by znaleŸæ Ciebie. Gdzie Jesteœ?

Ciemnoœæ pog³êbia siê i gdy siedzê nieruchomo, w udrêce rozpaczy, widzê ma³¹ œwieczkê koncentracji p³on¹c¹ w moim wnêtrzu. Wstajê i szaleñczo gnam przez s³abo oœwietlon¹ œwi¹tyniê – im dalej biegnê, tym g³êbszy nastaje mrok. Obejmujê pust¹ ciemnoœæ w nadziei ¿e Ciê z³apiê. Nie znajduj¹c Ciê, powracam z powrotem i widzê s³abo p³on¹c¹ œwieczkê.

Œpiewam zewnêtrznie g³oœn¹ modlitwê. Me wielkie ³zy i silne podmuchy mej modlitwy prawie zgasi³y œwieczkê. Nie bêdê wiêcej modli³ siê s³owami ani gna³ lub gania³ w œwi¹tyni ciemnoœci egipskich, ani zatapia³ œwieczki w swych ³zach. Bêdê siedzia³ nieruchomo i naka¿ê memu oddechowi by nie wydawa³ dŸwiêku. Upomnê sw¹ porywist¹ mi³oœæ do Ciebie. Œwieczka medytacji pali siê teraz jaœniej.

Och, jak irytuj¹co! Nie mogê wielbiæ Ciê s³owami, ale jedynie pe³nym têsknoty pragnieniem. Œwiat³o staje siê jaœniejsze: Widzê teraz Ciebie. Ty to ja. Wielbiê Ciebie.

Gdy noc wszystko ukryje, bêdê wielbiæ Ciebie w ukrytej ciszy.

Radujê siê radoœci¹ wszystkich umys³ów. U¿yjê os³ony nocy by ukryæ siê przed kusz¹cymi rzeczami dnia.

O Nocy, gdy jestem zmartwiony, rzuæ sw¹ zas³onê cichej ciemnoœci wokó³ mnie. Stwórz dla mnie ciemn¹ œwi¹tyniê gdziekolwiek idê, bym móg³ wzywaæ i wo³aæ Go, którego kocham, o ka¿dym czasie, gdziekolwiek, wszêdzie.



15. Prayer-Demand Before Taking Food

Heavenly Father, receive this food. Make it holy. Let no impurity of greed ever defile it. The food comes from Thee. It is to build Thy temple. Spiritualize it. Spirit to Spirit goes. We are the petals of Thy manifestation, but Thou art the Flower, its life, beauty and loveliness. Permeate our souls with the fragrance of Thy presence.

15. Modlitwa-¯¹danie Przed Jedzeniem

Niebiañski Ojcze, przyjmij ten pokarm. Uczyñ go œwiêtym. Niech nigdy nie skala go nieczystoœæ chciwoœci. Jedzenie pochodzi od Ciebie. Jest po to, by zbudowaæ Tw¹ œwi¹tyniê. Nape³nij je Duchem. Duch do Ducha idzie. Jesteœmy p³atkami Twego przejawienia, lecz Tyœ jest Kwiatem, jego ¿yciem, piêknem i wdziêkiem. Przenikaj nasze dusze woni¹ Twej obecnoœci.



16. Prayer-Demand for Recharging of Body-Battery

O Conscious, Cosmic Energy, it is Thou who dost directly support my body. Solid, liquid and gaseous foods are converted and spiritualized into energy by Thy cosmic energy — and it supports my body. Help me to learn, O Spirit, to live more and more by direct cosmic energy and less and less by food. Thine energy burns in the bulb of the senses. I recharge myself with Thine omnipresent cosmic energy.

16. Modlitwa-¯¹danie dla Na³adowania Baterii Cia³a

O Œwiadoma, Kosmiczna Energio, to Ty bezpoœrednio wspierasz moje cia³o. Przez Twoj¹ kosmiczn¹ energiê, sta³e, p³ynne i gazowe pokarmy s¹ przekszta³cane i uduchawiane w energiê – a ta wspiera moje cia³o. Pomó¿ mi siê nauczyæ, o Duchu, ¿yæ coraz bardziej dziêki bezpoœredniej kosmicznej energii i coraz mniej przez jedzenie. Twoja energia pali siê w ¿arówce zmys³ów. £adujê siê Twoj¹ wszechobecn¹ kosmiczn¹ energi¹.



17. Prayer Before Practicing Concentration

Teach me, O Spirit, by meditation, to stop the storm of breath, mental restlessness and sensory disturbances raging in the lake of my mind. Let the magic wand of my intuition stop the gale of passions and unnecessary desires, and in the rippleless lake of my mind let me behold the undistorted reflection of the moon of my soul, glistening with the light of Thy presence.

17. Modlitwa Przed Praktykowaniem Koncentracji

Naucz mnie, o Duchu, poprzez medytacjê powstrzymaæ burzê oddechu, myœlowy niepokój i zmys³owe zak³ócenia szalej¹ce w jeziorze mego umys³u. Niech magiczna ró¿d¿ka mej intuicji powstrzyma wichurê namiêtnoœci i niepotrzebnych pragnieñ i na niezmarszczonym jeziorze mego umys³u pozwoli mi utrzymaæ niezniekszta³cone odbicie ksiê¿yca mej duszy, b³yszcz¹ce œwiat³em Twej obecnoœci.



18. Demand for Pearls of Wisdom to Be Obtained in the Sea of Meditation

Father Divine, teach me to dive deep in the ocean of meditation for the pearls of wisdom. Teach me to plunge headlong, armored with the diving suit of conscience, that the sharks of passions may not destroy me. If I find not the wisdom-pearls by one or two divings, teach me not to call the sea of meditation devoid of the pearls of Thy wisdom. Rather teach me to find fault with my diving. Teach me to dive again and again in meditation, deeper and deeper always, until I find Thine immortal pearls of wisdom and divine joy.

18. ¯¹danie dla Uzyskania Pere³ M¹droœci w Morzu Medytacji

Boski Ojcze, naucz mnie nurkowaæ g³êboko w oceanie medytacji za per³ami m¹droœci. Naucz mnie bym nurkowa³ bez wahania, opancerzony nurkowym skafandrem œwiadomoœci, by rekiny namiêtnoœci mnie nie zniszczy³y. Jeœli w ci¹gu jednego lub dwóch nurkowañ nie odnajdê pere³ m¹droœci, naucz mnie nie przywo³ywaæ morza medytacji pozbawionego pere³ Twej m¹droœci. Naucz mnie raczej odnaleŸæ b³¹d jaki pope³niam w nurkowaniu. Naucz mnie nurkowaæ w medytacji wci¹¿ na nowo, zawsze coraz g³êbiej, a¿ odnajdê Twe nieœmiertelne per³y m¹droœci i boskiej radoœci.



19. Prayer for Expanding Love from Self to All Brethren

O Divine Mother, teach me to use the gift of Thy love in my heart to love the members of my family more than myself. Bless me, that I may love my neighbors more than my family. Expand me, so that I love my country more than my neighbors, and that I love my world and all human brethren more than my country, neighbors, family, and myself.

Lastly, teach me to love Thee more than anything else, for it is Thy love with which I love everything. Without Thee I cannot love anybody or anything

Father Divine, teach me to enter through the portals of family love, or through the love of my friends into the mansion of wider social love. Teach me, then, to pass through the doors of social love into the wider mansion of international love. Teach me to pass through the portals of international love into the endless territory of divine love, in which I may perceive all animate and inanimate objects as breathing and living by Thy love.

Teach me to tarry not at any of the fascinating, gorgeous gates of family, social or international love. Teach me to pass through all these portals, leading to smaller territories of love, until, passing through the last gate of human love, I can enter into the endless territory of divine love, in which I shall find all living, semi-living or sleeping things as my own.

19. Modlitwa dla Rozwiniêcia Mi³oœci od Siebie do Wszystkich Braci

O Boska Matko, naucz mnie u¿ywaæ daru Twej mi³oœci w mym sercu bym kocha³ cz³onków mej rodziny bardziej od siebie. Pob³ogos³aw mnie, abym móg³ kochaæ swych s¹siadów bardziej ni¿ m¹ rodzinê. Rozwiñ mnie, abym móg³ kochaæ mój kraj bardziej ni¿ moich s¹siadów i abym móg³ kochaæ mój œwiat i wszystkich ludzkich braci bardziej ni¿ mój kraj, s¹siadów, rodzinê i samego siebie.

Wreszcie, naucz mnie kochaæ Ciebie bardziej ni¿ wszystko inne, gdy¿ to Twoj¹ mi³oœci¹ wszystko kocham. Bez Ciebie nie mogê kochaæ nikogo i niczego.

Ojcze Boski, naucz mnie wchodziæ poprzez bramy mi³oœci rodzinnej, lub poprzez mi³oœæ do mych przyjació³ na dwór szerszej mi³oœci spo³ecznej. Naucz mnie nastêpnie, przechodziæ przez drzwi mi³oœci spo³ecznej na szerszy dwór miêdzynarodowej mi³oœci. Naucz mnie przechodziæ przez bramy miêdzynarodowej mi³oœci w nieskoñczone terytorium boskiej mi³oœci, w której mogê postrzegaæ wszystkie o¿ywione i nieo¿ywione obiekty jako oddychaj¹ce i ¿yj¹ce dziêki Twej mi³oœci.

Naucz mnie bym nie pozostawa³ przy ¿adnej z fascynuj¹cych, cudownych bram rodzinnej, spo³ecznej lub miêdzynarodowej mi³oœci. Naucz mnie przechodziæ przez wszystkie te bramy prowadz¹ce do mniejszych obszarów mi³oœci, a¿ przechodz¹c przez ostatni¹ bramê ludzkiej mi³oœci, wejdê na nieskoñczone terytorium boskiej mi³oœci, w którym odnajdê wszystkie ¿yj¹ce, na wpó³ ¿yj¹ce lub œpi¹ce istoty jako me w³asne.



20. A Bouquet of All Loves of God

O God the Father, teach me to make a bouquet of the variously hued flowers of filial, conjugal, friendly, parental, masterly loves, and to lay it on the altar of my heart, where Thou reignest. If I cannot make a bouquet, I will pluck the rarest love that grows in the garden of my devotion and will lay that before Thee. Wilt Thou receive it?

20. Bukiet Wszystkich Mi³oœci Boga

O Bo¿e Ojcze, naucz mnie tworzyæ bukiet ró¿nobarwnych kwiatów synowskiej, ma³¿eñskiej, przyjacielskiej, rodzicielskiej, mistrzowskiej mi³oœci i k³aœæ go na o³tarzu mego serca, w którym panujesz Ty. Jeœli nie mogê stworzyæ bukietu, zerwê najrzadsz¹ mi³oœæ, która roœnie w ogrodzie mego oddania i po³o¿ê j¹ przed Tob¹. Czy przyjmiesz j¹?



21. Prayer-Demand to the Holy Vibration for Omnipresence

O Holy Vibration, boom on the shores of my consciousness. Break the limiting boundary of my consciousness in the body. Reverberate through my body, mind, soul, my surroundings, the cities, the earth, the planets, the universe, and every particle of creation. Unite my consciousness with cosmic consciousness.

21. Modlitwa-¯¹danie do Œwiêtej Wibracji Wszechobecnoœci

O Œwiêta Wibracjo, grzmij na brzegach mej œwiadomoœci. Przerwij ograniczenie mej œwiadomoœci w ciele. Rozbrzmiewaj w mym ciele, umyœle, duszy, w moim otoczeniu, w miastach, na ziemi, na planetach, we wszechœwiecie i w ka¿dej cz¹stce stworzenia. Zjednocz moj¹ œwiadomoœæ z kosmiczn¹ œwiadomoœci¹.



22. Prayer-Demand for Self-Realization

O cosmic vibration, reverberate through me as the cosmic, intelligent sound, and teach me to find in Thee the presence of the reflected Christ consciousness. O Holy Vibration, lead me to intuit the Christ consciousness in Thee.

O omnipresent, cosmic sound of Amen or Aum, reverberate through me, expanding my consciousness from the body to the universe, and teach me to feel in Thee the all-permeating, perennial bliss.

22. Modlitwa-¯¹danie dla Urzeczywistnienia JaŸni

O kosmiczna wibracjo, rozbrzmiewaj przeze mnie jako kosmiczny, inteligentny dŸwiêk i naucz mnie odnaleŸæ w Tobie obecnoœæ odzwierciedlonej œwiadomoœci Chrystusa. Œwiêta Wibracjo, prowadŸ mnie do odczucia w Tobie œwiadomoœci Chrystusa.

O wszechobecny, kosmiczny dŸwiêku Amen lub Aum, rozbrzmiewaj przeze mnie poszerzaj¹c m¹ œwiadomoœæ od cia³a do wszechœwiata i naucz mnie odczuwaæ w Tobie wszechprzenikaj¹c¹, wieczn¹ b³ogoœæ.



23. Prayer-Demand for Removing the Cork of Ignorance

No more shall my consciousness remain bottled in this phial of flesh, corked with ignorance. No more will I remain moving through the sea of cosmic consciousness, night and day, years, incarnations — so close, yet without contacting the sea. Through the bursting vibration of cosmic sound, and the surging of Thy holy name, I have removed the cork of ignorance, which so long separated Thee from me, though living so near. Now my consciousness within the body will meet the all-pervading consciousness without. No longer will I thoughtlessly walk in Thee, knowing and feeling Thee not. Thine image within shall meet Thine image which is everywhere. By releasing the “I-ness” in me, I know that I am Thou, and that it is Thou who art the little egos of all.

23. Modlitwa-¯¹danie dla Usuniêcia Korka Ignorancji

Nie bêdzie d³u¿ej ma œwiadomoœæ pozostawaæ zamkniêta w tej fiolce cia³a, zakorkowana ignorancj¹. Nie pozostanê d³u¿ej poruszaj¹c siê przez morze kosmicznej œwiadomoœci, noc i dzieñ, lata, inkarnacjê – tak blisko, a jednak bez kontaktu z morzem. Poprzez krusz¹c¹ wibracjê kosmicznego dŸwiêku i przyp³yw Twego œwiêtego imienia, usun¹³em korek ignorancji, który tak d³ugo oddziela Ciebie ode mnie, pomimo tego, ¿e ¿yliœmy tak blisko. Teraz moja œwiadomoœæ w ciele spotka na zewn¹trz wszechprzenikaj¹c¹ œwiadomoœæ. Nie bêdê d³u¿ej chodzi³ w Tobie, nie znaj¹c ani nie czuj¹c Ciebie. Twój obraz wewn¹trz spotka Twój obraz, który jest wszêdzie. Poprzez uwolnienie poczucia „ja” we mnie, wiem, ¿e jestem Tob¹ i ¿e to Ty jesteœ ma³ymi ego wszystkich.



24. My Guru

Thou light of my life — thou camest to spread wisdom’s glow over the path of my soul. Centuries of darkness dissolved before the shafts of thy luminous help. As a naughty baby, I cried for my Mother Divine, and She came to me as my Guru — Swami Sri Yukteswar. At that meeting, O my Guru, a spark flew from thee, and the faggots of my God-cravings, gathered through incarnations, smouldered and blazed into bliss. All my questions have been answered through thy flaming, golden touch. Eternal, ever-present satisfaction has come to me through thy glory.

My Guru, thou voice of God, I found thee in response to my soul-cries. Slumbers of sorrow are gone, and I am awake in bliss.

If all the gods are displeased, and yet thou art pleased, I am safe in the fortress of thy pleasure. And if all the gods protect me by the parapets of their blessings, and yet I receive not thy benedictions, I am an orphan, left to pine spiritually in the ruins of thy displeasure. O Guru — thou didst bring me out of the bottomless pit of darkness into the paradise of peace.

Our souls met after years of waiting. They trembled with an omnipresent thrill. We met here, because we had met before.

Together we will fly to His shores, and then we will smash our planes of finitude forever and vanish into our infinite life.

I bow to thee as the spoken voice of silent God. I bow to thee as the divine door leading to the temple of salvation. I bow to thee — to thy Master, Lahiri Mahasaya, harbinger of Yoga in Benares; and I lay the flowers of my devotion at the feet of Babaji, our supreme Master!

24. Mój Guru

Tyœ œwiat³em mego ¿ycia – przyszed³eœ by rozprzestrzeniæ blask m¹droœci nad œcie¿k¹ mej duszy. Stulecia ciemnoœci rozpuœci³y siê przed snopami twej œwietlistej pomocy. Jako niegrzeczne dziecko p³aka³em za moj¹ Bosk¹ Matk¹ i przysz³a Ona do mnie jako mój Guru – Swami Œri Jukteœwar. Przy tym spotkaniu, o mój Guru, iskra wylecia³a z ciebie i snopki mych pragnieñ za Bogiem, zebrane przez inkarnacje, zatli³y siê i zap³onê³y w b³ogoœæ. Wszystkie me pytania znalaz³y sw¹ odpowiedŸ poprzez twój p³on¹cy, z³ocisty dotyk. Wieczne i nieodstêpne zadowolenie przysz³o do mnie przez tw¹ chwa³ê.

Mój Guru, twój g³os jest g³osem Boga, znalaz³em ciê w odpowiedzi na wo³ania mej duszy. Sny smutku odesz³y i przebudzi³em siê w b³ogoœci.

Jeœli wszyscy bogowie s¹ niezadowoleni, a jednak ty jesteœ zadowolony, jestem bezpieczny w fortecy twego zadowolenia. I jeœli wszyscy bogowie chroni¹ mnie przez bariery swych b³ogos³awieñstw, a nie otrzymam twoich b³ogos³awieñstw, jestem sierot¹, zostawion¹ by duchowo uschn¹æ w zag³adzie twego niezadowolenia. O Guru – tyœ mnie wyci¹gn¹³ z bezdennego do³u ciemnoœci do raju pokoju.

Nasze dusze spotka³y siê po latach czekania. Zadr¿a³y od wszechobecnego wzruszenia. Spotkaliœmy siê tutaj, poniewa¿ spotkaliœmy siê wczeœniej.

Razem wzlecimy do Jego brzegów i wtedy rozbijemy nasze samoloty skoñczonoœci i znikniemy w nasze nieskoñczone ¿ycie.

K³aniam siê tobie jako wypowiedzianemu g³osowi milcz¹cego Boga. K³aniam siê tobie jako drzwiom prowadz¹cym do œwi¹tyni zbawienia. K³aniam siê tobie, twemu Mistrzowi, Lahiri Mahaœaja, zwiastunowi Jogi w Benaresie; i k³adê kwiaty swego oddania u stóp BabadŸi, naszego najwy¿szego Mistrza!



25. Come to Me, O Christ, as the Divine Shepherd of Souls

O Christ — Thou rarest flower of hearts — Thou didst sail on the storm-tossed lake of prejudiced minds. Its evil-scented, gloomy thought-waves lashed Thy lily-tender soul. They crucified Thee with their evil. Yet Thou didst shed the aroma of goodness and forgiveness, and didst help them to be purified by remorse, so helping them to become attractively sweet-scented with Thine all-loving Flower-Soul.

O Thou Great Lover of error-torn brothers — an unseen monument of the mightiest miracle of love was established in each heart when the magic wand of Thy voice uttered: “Forgive them, for they know not what they do.”

Thou hast healed the cataract of hatred, and now we have grown to see: “Love thine enemies as thyself, for they are thy brothers — though sick and sleeping.”

Thou hast taught us not to increase their delirious kicks of hatred by battering them with the bludgeons of revenge. Thine undying sympathy hath inspired us to heal and wake our brothers, suffering from the delirium of anger, by the soothing salve of our forgiveness.

Thy crucifixion reminds us of the daily crucifixion of our fortitude by trials, of our wisdom by ignorance, of our self-control by the scathing hands of temptation, and of our love by misunderstanding.

Thy test on the cross proved the victory of Thy wisdom over ignorance, of Thy soul over flesh, of Thy happiness over pain, and of Thy love over hatred. So are we heartened to bear our crosses bravely and pleasantly. Teach us to pour out sweetness when crucified by harshness, to bear with calmness the assault of worries, and to give understanding unceasingly to those who unjustly hate us.

O Shepherd of Souls, wandering hearts are of themselves seeking the one fold of divine devotion. We have heard the ever-calling music of Thine infinite kindness. Our one desire is to be at home with Thee, to receive the Cosmic Father with joyous, open eyes of wisdom, and to know that we are all sons of our own One God.

Teach us to conquer the Satan of dividing selfishness, which prevents the gathering of all brother-souls into the one fold of Spirit.

Calling to one another by the watchword: “Love him who loves you, and love all who love you not,” let us rally beneath the canopy of the universal sense of Christ-Oneness. Amen.

25. PrzyjdŸ do Mnie, Chryste, jako Boski Pasterz Dusz

O Chryste – Tyœ najrzadszym kwiatem serca – Ty ¿eglowa³eœ po smaganym wichrami jeziorze uprzedzonych umys³ów. Jego z³em pachn¹ce, ponure fale myœlowe ch³osta³y Tw¹ liliowo-wra¿liw¹ duszê. Ukrzy¿owali Ciê swym z³em. Jednak ty rozsia³eœ aromat dobroci i przebaczenia i pomog³eœ im oczyœciæ siê przez skruchê, pomagaj¹c im przez to staæ siê atrakcyjnie s³odko pachn¹cymi Twym wszech-kochaj¹cym Duszo-Kwiatem.

O Ty Wielki Mi³uj¹cy rozdartych b³êdem braci – niewidoczny monument najpotê¿niejszego cudu mi³oœci zosta³ ugruntowany w ka¿dym sercu, gdy magiczna ró¿d¿ka Twego g³osu zawo³a³a: „Przebacz im, gdy¿ nie wiedz¹ co czyni¹.”

Ty uleczy³eœ kataraktê nienawiœci i teraz dojrzeliœmy do tego, by zobaczyæ: „Kochaj swych wrogów jak siebie samego, gdy¿ s¹ twymi braæmi – chocia¿ s¹ chorzy i œpi¹.”

Ty nauczy³eœ nas nie zwiêkszaæ ich delirycznych kopniêæ nienawiœci przez uderzenia pa³k¹ zemsty. Twoja nieœmiertelna sympatia zainspirowa³a nad do uzdrawiania i budzenia naszych braci, cierpi¹cych w delirium z³oœci poprzez uœmierzanie ich salw¹ naszego przebaczenia.

Ukrzy¿owanie przypomina nam o codziennym krzy¿owaniu naszego hartu przez próby, naszej m¹droœci przez ignorancjê, naszej samokontroli przez zjadliwe ³apy pokus i naszej mi³oœci przez b³êdne rozumienie.

Twoja próba na krzy¿u pokaza³a zwyciêstwo Twej m¹droœci nad ignorancj¹, Twej duszy nad cia³em, Twej szczêœliwoœci nad bóle i Twej mi³oœci nad nienawiœci¹. Tak i my jesteœmy pokrzepieni by nieœæ nasze krzy¿e odwa¿nie i przyjemnie. Naucz nas wylewaæ s³odycz gdy krzy¿uje nas szorstkoœæ, znosiæ ze spokojem atak zmartwieñ i nieustannie obdarzaæ zrozumieniem tych, którzy niesprawiedliwie nas nienawidz¹.

O Pasterzu Dusz, wêdruj¹ce serca s¹ same szukaj¹c owczarni boskiej pobo¿noœci. Us³yszeliœmy wszech-wzywaj¹c¹ muzykê Twej nieskoñczonej dobroci. Naszym jedynym pragnieniem jest byæ w domu z Tob¹, przyj¹æ Kosmicznego Ojca z radosnymi, otwartymi oczyma m¹droœci i wiedzieæ, ¿e wszyscy jesteœmy synami naszego w³asnego Jedynego Boga.

Naucz nas pokonywaæ Szatana dziel¹cego egoizmu, który stoi na przeszkodzie zgromadzeniu wszystkich braci-dusz w jedn¹ owczarniê Ducha.
Wzywaj¹c siê wzajemnie has³em: „Kochaj tego, kto kocha ciebie i kochaj tego, który ciê nie kocha” pozwól nam zgromadziæ siê pod baldachimem uniwersalnego odczucia Jednoœci Chrystusowej. Amen.



26. Come to Me, O Krishna, as the Divine Cowherd

O Krishna, Lord of Hindustan, I sorrowed by the lonely Jumna river bank, where Thy flute-notes thrilled the air and led the lost calves to their homes. O Lotus of Love, musing on the sad absence of Thy delusion-dispelling eyes, I saw Thine invisible Spirit take form, frozen by my devotion’s frost.

Thy divine form of sky-blue rays, with feet of eternity, walked on the banks of my mind, planting lasting footprints of realization there. I am one of Thy lost calves which followed Thy flower-footprints on the shoals of time. Listening to the melody of Thy flute of wisdom, I am following the middle path of calm activity, by which Thou hast led many through the portals of the dark past into the light.

Since all of us are of Thy fold, whether moving, sidetracked, or held stationary by the fogs of disbelief, O Divine Christ-na, lead us back to Thy fold of everlasting freedom. O Krishna, Thou reignest on the heart-throne of each knower of Thy love.

26. PrzyjdŸ do Mnie, o Kryszno, jako Boski Pastuszek

O Kryszno, Panie Hindustanu, smuci³em siê nad samotnym brzegiem rzeki DŸamna (Jamuna), gdzie nuty Twego fletu wstrz¹sa³y powietrzem i sprowadza³y zagubione cielêta do ich domów. O Lotosie Mi³oœci, rozmyœlaj¹c nad smutn¹ nieobecnoœci¹ Twych rozpraszaj¹cych iluzjê oczu, ujrza³em Twego niewidzialnego Ducha przybieraj¹cego formê, zamro¿onego mrozem mego oddania.

Twa boska forma z niebieskich jak niebo promieni, ze stopami wiecznoœci, sz³a na brzegach mego umys³u, umieszczaj¹c tam trwa³e œlady urzeczywistnienia. Jestem jednym z twych zagubionych ciel¹t, które sz³o po Twych kwiecistych œladach przez mielizny czasu. S³uchaj¹c melodii Twego fletu m¹droœci, pod¹¿am œrodkow¹ œcie¿k¹ spokojnego dzia³ania, po której prowadzi³eœ wielu poprzez bramy ciemnej przesz³oœci do œwiat³a.

Poniewa¿ wszyscy jesteœmy z Twojej owczarni, czy to poruszaj¹c siê, czy na bocznym torze, czy trzymani nieruchomo przez mg³y niewiary, o Boski Chryst-no, prowadŸ nas z powrotem do Twej owczarni wieczystej wolnoœci. O Kryszno, Ty panujesz na tronie serca ka¿dego kto zna Tw¹ mi³oœæ.



27. Come to Me as Swami Shankara

Swami Shankara, thou dazzling star, soaring in wisdom’s skies, thou hast shed thy light over many souls darkened by religious formalities.

Many sheep of human darkness have fled before the leonine roar of thy Self-realization. With Christ, thou hast sung: “I am He,” “Thou art That,” “I and my Father are One,” and awakened us from our material sleep.

Thou first exponent of “matter exists not as it appears to be,” we pay homage to thee.

O Swami of Swamis, thou didst teach us to behold the one ocean of Spirit, hidden beneath the dancing, melting waves of finite forms.

Thou didst tell us that our God is not gloomfaced nor revengeful, a seeker of faults, but that His face wears the aureole of all-alluring smiles. Thou hast shown us how to garner blossoming laughter of hearts, and how to adorn the vase of our souls with a bouquet of mighty, celestial laughter.

Our smiling lives were churned out of thy sea of light, and in thy oceanic joy our many lives dance; and at the lull of desire’s storm, in thy vast laughter we will merge.

O Shankara, many have seen the sea of Spirit dancing in thy smile: We bow to thee!

27. PrzyjdŸ do Mnie jako Swami Œankara

Swami Œankaro, Swami Œankara, tyœ olœniewaj¹c¹ gwiazd¹ wznosz¹c¹ siê w niebiosach m¹droœci, tyœ oœwieci³ twym œwiat³em wiele dusz œciemnionych religijnymi formalnoœciami.

Wiele owiec ludzkiej ciemnoœæ uciek³o przed lwim rykiem twego Samourzeczywistnienia. Z Chrystusem, ty zaœpiewa³eœ: „Ja jestem Nim”, „Ty jesteœ Tym”, „Ja i mów Ojciec Jednym jesteœmy i przebudzi³eœ nas z materialnego snu.

Tyœ pierwszym wyrazicielem s³ów: „materia nie jest tym, czym siê wydaje byæ”, sk³adamy ci ho³d.

O Swami Swamich, ty nauczy³eœ nas dostrzegaæ jeden ocean Ducha, ukryty poza tañcz¹cymi, topniej¹cymi falami skoñczonych form.

Ty powiedzia³eœ nam, ¿e nasz Bóg nie ma posêpnego oblicza ani nie jest mœciwy, ani wyszukuj¹cym b³êdy, ale ¿e Jego twarz nosi aureolê wszech-ponêtnych uœmiechów. Ty pokaza³eœ nam jak zebraæ kwitn¹cy œmiech serc i jak ozdabiaæ kielich naszych dusz bukietem potê¿nego, niebiañskiego œmiechu.

Nasze uœmiechniête ¿ycia wydobyte z ubijania morza œwiat³a i w twej oceanicznej radoœci tañczy wiele naszych ¿yæ; i przy wyciszeniu burzy pragnienia, w rozleg³y siê wtopimy.

O Œankara, wielu widzia³o morze Ducha tañcz¹c w twym uœmiechu: k³aniamy siê tobie!



28. Come to Me as Moses

O Moses, thou blossom of prophets! Thy wisdom’s power has led many out of the desert of sorrow to the smiling lands of joy.

The lips of thy life have whispered the secret way to set ablaze the bushes of soul-darkness with wisdom’s fire, and in its glow to behold God’s mercy-face.

In the “burning-bush” of love, He saw thee, wet with trickling tears of kindness to all, and behold, He said:

“Let My ten angels of heaven escort thee to earth, to blow in silence through the trumpets of all times, My Ten Commandments, declaring the march of Mine invisible army of divine qualities to fight the Satan of human darkness and his allies of sin, error, untruth, and their gloom-drunk soldiers.”

O Moses, thou torch-bearer of salvation, many soldier-souls are seeking to join thee in thy ceaseless march through the dark night of time, to fight the forces of gloom.

O God-loving Moses, teach us to fight weakness with power, and to worship supremely the God of Gods reigning on the throne of all hearts — and no other God!

28. PrzyjdŸ do Mnie jako Moj¿esz

O Moj¿eszu, ty kwiecie proroków! Moc twej m¹droœci wyprowadzi³a wielu z pustyni smutku do uœmiechniêtych krain radoœci.

Usta twego ¿ycia wyszepta³y tajemny sposób by podpaliæ krzaki ciemnoœci duszy ogniem m¹droœci i w jego jasnoœci dostrzegaæ mi³osiern¹ twarz Boga.

W „p³on¹cym krzewie” mi³oœci, On dostrzeg³ ciebie, mokrego od p³yn¹cych ³ez dobroci dla wszystkich i spójrz, On powiedzia³: „Niech dziesiêæ Mych anio³ów z nieba eskortuje ciê na ziemiê, by d¹æ w ciszy w tr¹by wszystkich czasów Moje Dziesiêæ Przykazañ, obwieszczaj¹c marsz Mej niewidzialnej armii boskich jakoœci by walczyæ z Szatanem ludzkiej ciemnoœci i jego sprzymierzeñcami grzechu, b³êdu, nieprawdy i ich mrokiem pijanych ¿o³nierzy.”

O Moj¿eszu, ty który niesiesz pochodniê zbawienia, wiele ¿o³nierskich dusz pragnie do³¹czyæ do ciebie w nieustannym marszu przez ciemnoœæ czasu, by walczyæ z si³ami mroku.

O Moj¿eszu mi³uj¹cy Boga, naucz nas zwalczaæ s³aboœæ moc¹ i doskonale uwielbiaæ Boga Bogów panuj¹cego na tronie wszystkich serc – i ¿adnego innego Boga!`



29. Come to Me as Mohammed

O Mohammed, thou flaming Son of God! In the bright luster of thy martial, celestial song, many have found solace in activity for their chivalrous souls, eager to rescue dame knowledge from the tyrant of darkness.

None but the divine warrior wins in battle between strong peace and weak lust-pleasure, so thy soldiers have dipped their rapiers of shining good into the poison hearts of evil and ebbed their lives away.

Mohammed, iconoclast of soul-shorn symbol-idols, thou didst teach the worship of the One Formless God, washed clean of all distorting dreams of symbols and forms.

Mohammed, thy voice warned thy fold not to stray in dry pastures of earth sense-lusts, but to browse on the rich harvests of immortal mind.

Thy followers know thou art the mortal enemy of sense-drugging, thought-devastating, God-banishing liquors and opiates. Thou didst teach that the lust for wine is the misguided craving for the real Wine, extracted from the winepress of sincere, regular prayer of Namaz.

Mohammed, thy lighthouse, the Koran, hath guided many stray soul-ships safely around the submerged rocks of sin and led them safely to His shore.

Thou didst teach by occasional fasting, or by dropping the company of gross food, to tempt the Spirit to descend upon the altar of refinement and partake of the nectar of souls.

Mohammed, with the beats of the war-drums of Allah Ho Akbar, or the Almighty, drive away the Satan of “matter-stick-to-itiveness.”

May thy war-songs of spiritual power overcome the forces of frailty and limitation which invade our hearts.

29. PrzyjdŸ do Mnie jako Mohammed

O Mohammadzie, ty p³omienny Synu Boga! W jasnym blasku twej wojennej, niebiañskiej pieœni wielu odnalaz³o pociechê w dzia³aniu dla ich rycerskich dusz, skorych do ratowania damy wiedzy przed tyranem ciemnoœci.

Nikt poza boskim wojownikiem nie wygrywa bitwy pomiêdzy silnym pokojem i s³abym po¿¹daniem-przyjemnoœci¹, wiêc twoi ¿o³nierze zanurzyli swe rapiery œwiec¹cego dobra w truciznê serc z³a i odebrali ich ¿ycia.

Mohammadzie, ikonoklasto pozbawionych duszy symboli-idoli, ty naucza³eœ, by wielbiæ Jednego Bezforemnego Boga, zmy³eœ wszystkie zniekszta³caj¹ce sny symboli i form.

Mohammed, twój g³os ostrzeg³ tw¹ owczarniê by nie zbacza³a na suche pastwiska ziemskich zmys³owych po¿¹dañ, ale by pas³a siê na bogatych zbiorach nieœmiertelnego umys³u.

Twoi wyznawcy wiedz¹, ¿e jesteœ œmiertelnym wrogiem zatruwaj¹cych zmys³y, niszcz¹cych myœli, wypêdzaj¹cych Boga trunków i opiatów. Ty naucza³eœ, ¿e pragnienie wina jest zniekszta³conym pragnieniem za prawdziwym Winem, wyekstrahowanym z winogronowej prasy szczerej, regularnej modlitwy Namaz.

Mohammed, twoja latarnia, Koran, prowadzi³a wiele zb³¹kanych dusz-statków bezpiecznie wokó³ zanurzonych ska³ grzechu i doprowadzi³a je bezpiecznie do Jego brzegu.

Ty naucza³eœ przez okazjonalne poszczenie, lub przez odrzucanie towarzystwa zgrubnego jedzenia, by nak³aniaæ Ducha do wzniesienia siê na o³tarz subtelnoœci i dzieliæ siê nektarem dusz.

Mohammed, z biciem wojennych bêbnów Allah Ho Akbar, albo Wszechmog¹cy, przepêdŸ Szatana „lgniêcia-do-materii”.

Niech twe wojenne pieœni duchowej mocy przezwyci꿹 si³y kruchoœci i ograniczenia, które naje¿d¿aj¹ nasze serca.



30. Come to Me as Buddha

O Buddha, the gold vein of thy sermon of mercy ran through gloom-gorged, rocky hearts, and illumined their darkness.

Thou loftiest soarer of renunciation’s skies, beneath thy God-lifted eyes, the kingdom of sense-comfort, the rivers of gross greed, the vast and lust-scorched deserts of desire, the tall trees of temporal ambition, the cactus plants of prickly world-worries — all melt into invisible smallness.

Buddha, the arc-light of thy sympathy sought to melt the hardness of cruel hearts. Once thou didst save a lamb by offering thyself in its stead.

Thy solemn thoughts still silently roam through the ether of minds, searching for ecstasy-tuned hearts. Seated beneath the banyan bodhi tree, thou didst make a solemn tryst with the Spirit:

"Beneath the banyan bough,
On the sacred seat I take this vow:
Let derma, bones, and fleeting flesh dissolve;
Until the mysteries of life I solve,
And receive the all-coveted Priceless Lore,
From this place I shall stir, never, nevermore."


Thou symbol of sympathy, incarnation of mercy, give us thy determination, that we may seek truth as doggedly as thou didst. Bless us, that we may be awakened, like thee, to seek remedy for the sorrow-throbs of others as we seek it for ourselves.

30. PrzyjdŸ do Mnie jako Buddha

O Buddha, z³oty nastrój twego kazania mi³osierdzia bieg³ przez pe³ne mroku, skaliste serca i oœwietla³ ich ciemnoœæ.

Tyœ najwy¿szym wznios³ym niebios wyrzeczenia, pod twymi Bosko-wzniesionymi oczami, królestwo zmys³owych wygód, rzeki grubiañskiej chciwoœci, rozleg³e i spalone po¿¹daniem pustynie pragnienia, wysokie drzewa doczesnej ambicji, kaktusy k³uj¹cych œwiatowych zmartwieñ – wszystkie topi¹ siê w niewidzialn¹ ma³ostkowoœæ.

Buddha, ³uk œwiat³a twej sympatii stara³ siê rozpuœciæ zatwardzia³oœæ okrutnych serc. Kiedyœ ocali³eœ owieczkê ofiarowuj¹c siebie w zamian.

Uroczyste myœli wci¹¿ cicho wêdruj¹ przez eter umys³ów, szukaj¹c ekstatycznie nastawionych serc. Siedz¹c pod drzewem banjan ty uczyni³eœ uroczyste spotkanie z Duchem:

„Pod banjanu konarem, na œwiêtym terenie
Przyjmujê takie przyrzeczenie:
Niech skóra, koœci i przelotne cia³o siê rozpuszcz¹;
Dopóki zagadki ¿ycia mi tajemnic swych nie wy³uszcz¹
I wszech upragnionej Wiedzy Bezcennej nie pouczê,
Z tego miejsca siê nigdy, nigdy wiêcej nie ruszê.”


Tyœ symbolem sympatii, inkarnacj¹ mi³osierdzia, obdarz nas sw¹ determinacj¹, abyœmy mogli szukaæ prawdy tak wytrwale jak ty szuka³eœ. Pob³ogos³aw nas, abyœmy byli przebudzeni jak ty, by szukaæ lekarstwa na dreszcze smutków innych tak, jak szukamy go dla nas samych.



Modlitwy za UniwersalnoϾ


31. Prayer-Demand Asking God to Be the President of the United States of the World

Our Father, President of the United States of planets, galaxies, worlds, universes, Thy democratic rule of self-evolution and free-choice is bringing Thy citizen-children nearer and nearer unto Thine ideals.

Born in Thy states of freedom of will, we received our celestial birthright of eternal, everlasting freedom. But, alas! we imprisoned and enslaved our omnipresence behind the bars of sense-enjoyment, evil, selfishness, and hide-bound, narrow-eyed patriotism.

Teach us, Father, to melt with the warmth of our love and understanding, the fancy-frozen boundaries of family, society and nationality.

Bless us, O all-wise Father, that we may live in the United States of the World, with Thee as our President, perennially elected by the free choice of all the good citizens of our hearts, ruling ourselves through our own self-determining discrimination.

Teach us to enrich our souls, our opulence, and our understanding, by broadening the circle of our patriotic love, including in it all earth’s inhabitants, irrespective of caste, class, creed or color.

O Cosmic President, bless us that we may obey Thy laws of life; and respect, with kindness, the freedom of all Thy free-born children-citizens: not only the good, and the error-intoxicated men, but also the mammals, birds and beasts, frail flowers, mute grasses and jungle weeds, crushed low under the tread of our cruel, unheeding feet.

31. Modlitwo-¯¹danie Prosz¹ce Boga by Zosta³ Prezydentem Stanów Zjednoczonych Œwiata

Nasz Ojcze, Prezydencie Stanów Zjednoczonych planet, galaktyk, œwiatów, wszechœwiatów, Twa demokratyczna zasada samo-ewolucji i wolnego wyboru doprowadza twe dzieci coraz bli¿ej do Twych idea³ów.

Urodzeni w twoich stanach wolnoœci wyboru, otrzymaliœmy nasze boskie wrodzone prawo wiecznej, nieœmiertelnej wolnoœci. Ale niestety! Uwiêziliœmy i zniewoliliœmy nasz¹ wszechobecnoœæ za kratami zmys³owych przyjemnoœci, z³a, samolubnoœci i zabobonnego, zawê¿onego patriotyzmu.

Naucz nas, Ojcze, roztapiaæ ciep³em naszej mi³oœci i zrozumienia skostnia³e granice rodziny, spo³eczeñstwa i narodowoœci.

Pob³ogos³aw nas wszech-m¹dry Ojcze, abyœmy ¿yli w Stanach Zjednoczonych Œwiata z Tob¹ jako naszym Prezydentem, trwale wybranym przez wolny wybór wszystkich dobrych obywateli naszych serc, rz¹dz¹c nami samymi poprzez nasze w³asne samostanowi¹ce rozró¿nianie.

Naucz nas wzbogacaæ nasze dusze, nasze bogactwo i nasze rozumienie przez poszerzanie krêgu naszej patriotycznej mi³oœci, w³¹czaj¹c w ni¹ wszystkich mieszkañców ziemi, bez wzglêdu na kastê, klasê, wiarê lub kolor.

O Kosmiczny Prezydencie, pob³ogos³aw nas, abyœmy przestrzegali Twych praw ¿ycia; i szanowali, z dobroci¹, wolnoœæ wszystkich Twych narodzonych jako wolnych dzieci-obywateli: nie tylko tych dobrych oraz tych b³êdem-odurzonych ludzi, ale tak¿e ssaki, ptaki i zwierzêta, kruche kwiaty, nieme trawy i chwasty puszczy, przygniecione nisko pod krokami naszych okrutnych, nierozwa¿nych stóp.



32. Prayer-Demand: Make Me Anything: a Christian or a Hindu — Anything to Realize Thee

Let me be Christian, Jew, Hindu, Buddhist, Mohammedan, or Sufi: I care not what my religion, my race, my creed, or my color be, if only I can win my way to Thee! But let me be none of these, if it enmesh me in labyrinthine ways of religious formalities. Let me travel the royal road of realization which leads to Thee. I care not what bypaths of religion I follow, if at last I can travel by the one highway of common realization, which straightway leads to Thee.

Send the sunshine of Thy wisdom to guide me in the daylight of my dawning powers; and the moon of Thy mercy, if I travel in the dark night of sorrow.

32. Modlitwa-¯¹danie: Uczyñ Mnie Czymkolwiek: Chrzeœcijaninem lub Hinduist¹ – Czymkolwiek bym Urzeczywistni³ Ciebie

Uczyñ mnie Chrzeœcijaninem, ¯ydem, Hinduist¹, Buddyst¹, Muzu³maninem lub Sufim: nie dbam o to, jaka bêdzie ma religia, ma rasa, ma wiara lub mój kolor, jeœli tylko mogê dla siebie zyskaæ drogê do Ciebie! Ale nie daj mi byæ ¿adnym z tych, jeœli ma mnie to zapl¹taæ w labiryncie zwyczajów formalnoœci religijnych. Daj mi podró¿owaæ królewsk¹ drog¹ urzeczywistnienia, która prowadzi do Ciebie. Nie dbam o to jak¹ boczn¹ drog¹ religii zmierzam, jeœli w koñcu mogê podró¿owaæ autostrad¹, która prowadzi prosto do Ciebie.

Zeœlij s³oneczne œwiat³o Twej m¹droœci, by mnie prowadzi³o w dziennym œwietle mych œwitaj¹cych mocy; i ksiê¿yc Twego mi³osierdzia, jeœli podró¿ujê w ciemn¹ noc smutku.



33. Demand to Travel On the One Highway of Realization

Our One Father, we are traveling by many true paths unto Thy one abode of Light. Show us the one highway of common realization, where all bypaths of theological beliefs meet. Make us feel that the diverse religions are branches of Thy one tree of truth. Bless us, that we may enjoy the intuition-tested, ripe, luscious fruits of self-knowledge, hanging from all the branches of manifold scriptural teachings. In Thy one temple of silence, we are singing unto Thee a chorus of many-voiced religions. Teach us to chant in harmony our love’s many expressions unto Thee, that our melody of souls may rouse Thee to break Thy vows of silence and lift us upon Thy lap of universal understanding and immortality.

33. ¯¹danie aby Podró¿owaæ Po Jedynej Autostradzie Urzeczywistnienia

Nasz Jedyny Ojcze, podró¿ujemy po wielu prawdziwych œcie¿kach do Twej jedynej siedziby Œwiat³a. Poka¿ nam jedyn¹ autostradê powszechnego urzeczywistnienia, gdzie wszystkie poboczne œcie¿ki wierzeñ teologicznych siê spotykaj¹. Spraw abyœmy poczuli, ¿e ró¿norodne religie s¹ ga³êziami Twego jedynego drzewa prawdy. Pob³ogos³aw nas, abyœmy mogli siê radowaæ intuicyjnie sprawdzonymi, dojrza³ymi, soczystymi owocami samopoznania, zwisaj¹cymi ze wszystkich ga³êzi ró¿norodnych duchowych nauk. W Twojej œwi¹tyni ciszy œpiewamy do Ciebie chórem g³osów wielu religii. Naucz nas œpiewywaæ w harmonii wiele wyrazów naszej mi³oœci do Ciebie, aby melodia naszych dusz pobudzi³a Ciê do z³amania Twych œlubów milczenia i podnios³a nas na ³ono Twego uniwersalnego zrozumienia i nieœmiertelnoœci.



Ró¿ne ¯¹dania


34. Make Me Thy Butterfly of Eternity

I burnt my past. I ignored the foreboding seeds of sprouting destiny. I waded through the strewn ashes of past and future fears.

I am the eternal present. I tore to shreds the cocoon of ignorance with the sharpness of my will.

I am Thy flitting butterfly of eternity, sweeping through immeasurable time. The beauty of my nature-wings I spread everywhere, to entertain everything. Suns and stardust are spread on my wings. Behold my beauty! Cut all the silken threads of thy shrouding folly: follow me in my flight to myself!

34. Uczyñ Mnie Twym Motylem Wiecznoœci

Spali³em sw¹ przesz³oœæ. Zignorowa³em przeczuwane ziarna kie³kuj¹cego przeznaczenia. Przebrn¹³em przez zasypane popio³y przesz³ych i przysz³ych lêków.

Jestem wieczn¹ teraŸniejszoœci¹. Ostroœci¹ swej woli rozdar³em na strzêpy kokon ignorancji.

Jestem Twym fruwaj¹cym motylem wiecznoœci, przemykaj¹cym przez niezmierzony czas. Piêkno mej natury-skrzyde³ rozprzestrzeniam wszêdzie, by zabawiæ wszystko. S³oñca i gwiezdny py³ s¹ rozpiête na mych skrzyd³ach. Zobacz me piêkno! Przetnij wszystkie jedwabne nici ca³unu twego szaleñstwa – pod¹¿aj za mn¹ w mym locie do siebie samego!



35. I Will Not Offer Unto Thee Mind-made, Hothouse Songs

I will sing a song untouched by the voice of any. I will offer unto Thee my virgin song.

I will sing to Thee a song which lies singing in my heart, unheard by any. I nurtured my song-child, and I bring it out unto Thee for its training.

I will not offer unto Thee an intellectual, premeditated and disciplined song; I will offer unto Thee the wild songs of my heart. I will not offer unto Thee civilized, emotion-born music or mind-made song-flowers; but I will offer unto Thee the wild blossoms which grow on the high tracts of my soul.

35. Nie Ofiarujê Tobie Powsta³ych w Umyœle, Pieœni Oran¿eryjnych

Zaœpiewam pieœñ nietkniêt¹ przez niczyj g³os. Ofiarujê Tobie m¹ dziewicz¹ pieœñ.

Zaœpiewam Tobie pieœñ, która le¿y œpiewaj¹c w mym sercu, przez nikogo nies³yszana. Wykarmi³em m¹ pieœñ-dziecko i wydobêdê j¹ dla Ciebie dla jej æwiczenia.

Nie ofiarujê Tobie intelektualnej, z góry obmyœlonej i zdyscyplinowanej pieœni; ofiarujê Ci dzikie pieœni mego serca. Nie ofiarujê Ci cywilizowanej, z emocjo zrodzonej muzyki lub stworzonych w umyœle pieœni-kwiatów; ale ofiarujê Tobie dzikie kwiecie, które roœnie na wysokich przestrzeniach mej duszy. 



36. Prayers On the Beads of Love

I am saying my prayers on the beads of my love, strung with devotion. I hold to no names — God, Spirit, Brahma, Christ, Shankara, Krishna, Buddha, or Mohammed, for they are all Thine. Sometimes I use all of these names, for I know Thou lovest to take many names.

In Thy cosmic plays on the stage of centuries, and in Thy myriad appearances, Thou hast taken unto Thyself many names, but I know Thou hast one changeless name — Perennial Joy.

I played with Thee many times. I sang Thy songs. On Thine ocean-bosom of all life, Thou didst nurture me as a tiny drop of life. I remember Thy warm touches of centuries, whenever I returned home to Thee after the chill of separation. Again, in this day of time, I play with Thee and I sing Thy songs.

36. Modlitwy Na Ró¿añcu Mi³oœci

Mówiê swe modlitwy na ró¿añcu mej mi³oœci, z nanizanym oddaniem. Nie trzymam siê ¿adnych imion – Bóg, Duch, Brahma, Chrystus, Œankara, Kryszna, Buddha lub Mohammed, gdy¿ one wszystkie s¹ Twoje. Czasami u¿ywam wszystkich tych imion, gdy¿ wiem, ¿e Ty kochasz przybieraæ ró¿ne imiona.

W Twych kosmicznych wystêpach na scenie wieków i w miriadzie Twych przejawieñ, Ty przyj¹³eœ wiele imion dla Siebie, ale wiem, ¿e masz jedno niezmienne imiê – Wieczna Radoœæ.

Gra³em z Tob¹ wiele razy. Œpiewa³em Twe pieœni. Na Twej piersi oceanu wszelkiego ¿ycia, Ty karmi³eœ mnie, jako ma³¹ kroplê ¿ycia. Pamiêtam Twe ciep³e dotyki wieków, kiedykolwiek wróci³em do domu do Ciebie po ch³odnym rozdzieleniu. Tak¿e w tym dniu razem z Tob¹ gram i œpiewam Twoje piosenki.



37. Hover Over the Minaret of My Expectations, O Mighty Spirit

Into the temple of peace, come Thou, O God of joy! Into the shrine of devotion, come Thou O Bliss-God! Make the sanctuary of my goodness sacred by Thy presence.
 
O mighty Allah, hover over Thy lone waiting minaret of my expectations. O Allah, the mosque of my mind exudes the frankincense of stillness.
 
Come! We are waiting to hear the tread of Thy footsteps. The temple vihara of my self-development is waiting for Thy coming.
 
Into the invisible church of my prayer, built of strong, white blocks of devotion, come Thou daily to receive the humble offering of my heart, renewed by love.

37. Unoœ Siê Nad Minaretem Moich Oczekiwañ, O Potê¿ny Duchu

Do œwi¹tyni pokoju przyjdŸ Ty, o Bo¿e radoœci! Do kaplicy oddania przyjdŸ Ty, o B³ogi Bo¿e! Uœwiêæ sanktuarium mej dobroci Twoj¹ obecnoœci¹.
 
O potê¿ny Allah, unoœ siê nad Twym samotnie oczekuj¹cym minaretem moich oczekiwañ. O Allah, meczet mego umys³u wydziela kadzid³o spokoju.

PrzyjdŸ! Czekamy by us³yszeæ st¹panie Twoich kroków. Œwi¹tynna wihara mego samorozwoju oczekuje na Twe przyjœcie.
 
Do niewidzialnego koœcio³a mej modlitwy zbudowanego z mocnych, bia³ych bloków oddania, przychodŸ codziennie, aby otrzymaæ pokorn¹ ofiarê z mego serca, odnowionego przez mi³oœæ.



38. The Bee of My Mind Loves to Drink from the Blue Lotus of Thy Feet

O Divine Mother, in Thy lotus feet of blue light, the bee of my mind is engrossed. It is drinking the honey of Thy motherly love. This royal bee of Thine will drink no other honey but that which is graced by Thy perfume.
 
O Divine Mother, flying over all the gardens of my fancy, denying myself the honey of all pleasures, at last I found the ambrosia hidden in Thy lotus-heart.

I have been Thy busy bee, soaring through the fields of incarnations, inhaling the breath of experiences; now I will roam no more, for Thy fragrance has quenched the perfume-thirst of my soul.

38. Pszczo³a Mego Umys³u Uwielbia Piæ z Niebieskiego Lotosu Twych Stóp

O Boska Matko, w Twych lotosowych stopach z niebieskiego œwiat³a poch³oniêta jest pszczo³a mojego umys³u. Pije ona miód Twej matczynej mi³oœci. Ta królewska pszczo³a Twa piæ nie bêdzie innego miodu, prócz tego, który jest obdarzony twym aromatem.
 
O Boska Matko, lec¹c nas wszystkimi ogrodami mojej wyobraŸni, odmawiaj¹c sobie miodu wszystkich przyjemnoœci, wreszcie odnalaz³em ambrozjê ukryt¹ w Twym lotosowym sercu.
 
By³em Twoj¹ pracowit¹ pszczo³¹, szybuj¹c¹ nad polami inkarnacji, wdychaj¹c¹ oddech doœwiadczeñ; teraz ju¿ nie bêdê d³u¿ej wêdrowa³, gdy¿ Twój zapach ugasi³ mej duszy pragnienie aromatu.



39. May I Serve the Cocktail of God-Intoxicated Eyes in the Home of the Rich

In Thy temples, when many come to pray, I take God-intoxication from their eyes. I blend them together into a cocktail of devotion. I serve that to my thirsty thoughts; they drink and drink, and forget their fresh wounds and worries.
 
In the home of the materially rich and spiritually poor, I love to serve this magic cocktail in vessels of my heart's good-will and sincerity.
 
I pray that they who drink this wine may become so intoxicated that they will forget the pain of ignorance forevermore.

39. Niech Podajê Koktajl od Upojonych Bogiem Oczu w Domu Bogatych

W Twych œwi¹tyniach, gdy wielu przychodzi siê modliæ, biorê upojenie Bogiem z ich oczu. Mieszam je razem w koktajl oddania. Podajê go mym spragnionym myœlom; one pij¹ i pij¹ i zapominaj¹ o swych œwie¿ych ranach i zmartwieniach.
 
W domu materialnie bogatych i duchowo biednych, uwielbiam podawaæ ten magiczny koktajl w naczyniach dobrej woli i szczeroœci mego serca.
 
Modlê siê aby ci, którzy pij¹ to wino, stali siê tak upojeni, ¿e zapomn¹ o bólu ignorancji na zawsze.



40. May I Seize Thee at Eternity’s End?

O Thou Thief of Hearts, the rays of joy spreading in the firmament of my inner silence heralded the promise of Thine approach.
 
Many nights in twinkling garments, many dawns donning green veils of glittering, dewy pearls, many twilights dancing in cadence with cow-bells, many years decked with spring-blossoms, summer-zephyrs, diamond-icicles, and the shining garment of fluttering rains blushing with joyous expectancy, waited for Thee in the bower of memory.
 
But the wolf of time stole upon Thy devotees, and they are no more. I am left alone — all alone — and love for fickle festivities has flown. Yet will I travel with the ever-roaming hours in search of Thy path. I mind not waiting even a thousand millenniums, for I know I shall seize Thee, O Thief of Hearts, sometime, at eternity’s end!

40. Czy Mogê Ciê Z³apaæ u Koñca Wiecznoœci?

O Ty, Z³odzieju Serc, promienie radoœci rozprzestrzeniaj¹ce siê na firmamencie mej wewnêtrznej ciszy zwiastowa³y obietnicê Twego nadejœcia.
 
Przez wiele nocy migocz¹co odzianych, przez wiele œwitów zak³adaj¹cych zielone welony blasku, zroszone per³y, wiele zmierzchów tañcz¹cych w rytm krowich dzwoneczków, przez wiele lat ozdobionych wiosennym rozkwitaniem, letnimi zefirkami, diamentowymi soplami lodu i b³yszcz¹cym strojem stukaj¹cych deszczów z radosn¹ nadziej¹ czeka³em na Ciebie w altance pamiêci.
 
Ale wilk czasu zakrad³ siê na Twych wielbicieli i nie ma ich wiêcej. Zosta³em sam - ca³kiem sam - i pop³ynê³a mi³oœæ za zmiennymi œwiêtami. A jednak bêdê podró¿owa³ wraz z zawsze wêdruj¹cymi godzinami w poszukiwaniu Twej œcie¿ki. I nie przeszkadza mi czekaæ choæby przez tysi¹c tysi¹cleci, gdy¿ wiem, ¿e Ciê z³apiê, o Z³odzieju Serc, kiedyœ, u koñca wiecznoœci!.



41. Wake Me, That I May Know the Terrors of Mundane Delusion to Be But Dreams

Wrapped in the blanket of hope, I slept long. I dreamt that I was sitting on a throne. My face held a bouquet of smiles. My smiles withered, and the petals of merriment dropped, one by one. Then suddenly, I beheld myself in rags, sitting on the hard stones of poverty. I cried, and my teardrops fell on the unheeding, unrelenting stones of my circumstances.
 
The world passed me by in mocking silence. I cried for Thy help. Thou didst wake me at last, through the force of my gathered cries. I laughed to find myself neither rich nor poor.
 
So do Thou wake me from this dream of smiling opulence and crying poverty.
 
Deliver me, O Maker of dream-worlds, from the ugly nightmares of death!
 
Wake in me immortality: Wake in me unshaken calmness, that I may know that the fierce terrors of mundane delusion are but dreams.

41. ObudŸ Mnie, Bym Wiedzia³, ¯e Lêki Doczesnej Iluzji S¹ Tylko Snami

Owiniêty kocem nadziei d³ugo spa³em. Œni³o mi siê, ¿e siedzia³em na tronie. Na mej twarzy by³ bukiet uœmiechów. Me uœmiechy zwiêd³y i p³atki weso³oœci opad³y, jeden po drugim. Wtedy nagle ujrza³em siebie w ³achmanach, siedz¹cego na twardych kamieniach ubóstwa. P³aka³em, a me ³zy spada³y na obojêtne, bezlitosne kamienie mych okolicznoœci.
 
Œwiat wymin¹³ mnie w kpi¹cej ciszy. P³aka³em o Tw¹ pomoc. Ty przebudzi³eœ mnie wreszcie, poprzez si³ê mych zebranych p³aczów. Œmia³em siê odkrywaj¹c, ¿e nie jestem ani bogaty, ani biedny.
 
ObudŸ mnie wiêc z tego snu o uœmiechniêtym bogactwie i p³acz¹cej biedzie.
 
Ocal mnie, o Stwórco sennych œwiatów, od okropnych koszmarów œmierci!
 
ObudŸ we mnie nieœmiertelnoœæ: ObudŸ we mnie niezachwiany spokój, abym wiedzia³, ¿e okrutne lêki doczesnej iluzji s¹ tylko snami.



42. I Demand to Return Home

Impediments, beware! Flee my path! I am homeward bound. Through the corridors of time, falling in the pitfalls of error, lifted by Thine unseen hand, I walked. Discouraging darkness, barbed fences of habit, stone embankments of indolence, mountains of indifference, oceans of unfaithfulness, sirens of sense, may stand in my path to prevent my march to Thy place; but a million kingdoms and sextillions of years of untrammelled worldly happiness will not tempt me to forsake Thee.

42. ¯¹dam Powrotu do Domu

Przeszkody, strze¿cie siê! Uciekajcie z mej œcie¿ki! Jestem w drodze do domu. Poprzez korytarze czasu, upadaj¹c w pu³apki b³êdu, podniesiony przez Twoj¹ niewidzialn¹ d³oñ, szed³em. Odstraszaj¹ce ciemnoœci, kolczaste p³oty przyzwyczajenia, kamieniste nabrze¿a lenistwa, góry obojêtnoœci, syreny zmys³ów, mog¹ stan¹æ na mej drodze by przeszkodziæ mi w marszu do Twego miejsca; ale miliony królestw i sekstyliony lat nieskrêpowanych œwiatowych przyjemnoœci nie skusz¹ mnie by Ciê porzuciæ.



43. Make Me a Lion of Thy All-Conquering Wisdom

A lion-cub of the Divine Mother, I was somehow thrown into life in the sheep-fold of human frailties. Living long with the sheep of fear, failure and disease, I bleated with weakness. I forgot my roars which had frightened away all wicked, pestering sorrows.
 
O Lion of Realization, Thou didst drag me away from the sheep-fold unto the waters of meditation. And Thou didst say: “Open thine eyes and roar!” But I kept my eyes tightly closed and bleated with fear. The roar of Thy wisdom reverberated through me, and Thy hard shakings of spiritual urge made me open my eyes. Lo! there in the crystal pool of peace, Thou didst show me my face to be like Thine!
 
Now, I know I am the Lion of cosmic power. I will no more bleat in fear of weakness and suffering: I will roar with the vibrant power of the Almighty! Bounding in the forest of experiences, I will seize the little creatures of vexing worries, the timid fears, and wild hyenas of disbelief, and devour them ruthlessly.
 
O Lion of Immortality, roar through me Thine all-conquering power of wisdom!

43. Uczyñ Mnie Lwem Twej Wszech-Zwyciêskiej M¹droœci

Jako m³ody lew Boskiej Matki, zosta³em jakoœ ciœniêty w ¿ycie w owczarni ludzkich u³omnoœci. ¯yj¹c razem z owcami strachu, niepowodzenia i choroby, becza³em ze s³aboœci¹. Zapomnia³em mego ryczenia, które przestrasza³o wszystkie niegodziwe, trapi¹ce smutki.
 
O Lwie Urzeczywistnienia, Ty odci¹gn¹³eœ mnie od owczarni do wód medytacji. I Ty powiedzia³eœ: „Otwórz twe oczy i zarycz!” Ale trzyma³em swe oczy ciasno mocno zamkniête i becza³em ze strachem. Ryk Twej m¹droœci rozleg³ siê poprzez mnie i Twe twarde potrz¹œniêcia duchowego ponaglenia sprawi³y, ¿e otwar³em oczy. I oto! Tam w krystalicznym basenie spokoju, Ty ukaza³eœ mi, ¿e moja twarz jest taka jak Twoja!
 
Teraz wiem, ¿e jestem Lwem kosmicznej mocy. Nie bêdê becza³ wiêcej w strachu s³aboœci i cierpienia: Zagrzmiê wibruj¹c¹ moc¹ Wszechmog¹cego! Pêdz¹c w lesie doœwiadczeñ, pochwycê ma³e stworzenia drêcz¹cych zmartwieñ, bojaŸliwych strachów, dzikie hieny niewiary i po¿rê je bezlitoœnie.
 
O Lwie Nieœmiertelnoœci, rycz przeze mnie Tw¹ wszech-zwyciêsk¹ m¹droœci¹!



44. I Am Thy Bird of Paradise Wishing to Fly in Thy Astral Airplane

Thine astral airplane of earthly parting came to take my soul away. I wondered through what strange skies I was to soar, and to what lands I was to travel.
 
I asked the mystic Pilot of Cosmic Law whither I was going. The Silent One answered, soundlessly:
 
“I am the Pilot of Life, mistakenly called the terrible Death by ignorant earth-folk. I am thy brother, uplifter, redeemer, friend — unloader of thy gross burden of body-troubles. I come to fetch thee away from the valley of thy broken dreams to the highland of light, where poisonous vapors of sorrow can never climb.
 
“I have mercilessly broken thy cage of flesh-attachment, that thy soul-bird may be free. I have broken thy chains of disease and mental fears. Thy long imprisonment behind the bars of bones made thee unwillingly become used to the cage. Thou didst want thy freedom always. Now, why art thou fearfilled, when thou hast won thy long-craved freedom?
 
“O bird of paradise! hop into My plane of omnipresence! Fold thy long-fluttering wings and restfully ride with me, anywhere, everywhere, in thine ethereal home!”

44. Jestem Rajskim Ptakiem Chc¹cym Lataæ w Twym Astralnym Samolocie

Twój astralny samolot ziemskiego rozdzielenia przyby³ by zabraæ m¹ duszê. Zastanawia³em siê przez jakie dziwne niebiosa mia³em siê wznosiæ i do jakich krain mia³em podró¿owaæ.
 
Zapyta³em mistycznego Pilota Kosmicznego Prawa dok¹d mnie zabiera. Cichy odpowiedzia³ milcz¹co:
 
„Jam jest Pilotem ¯ycia, b³êdnie nazywany straszn¹ Œmierci¹ przez ignoranckich ziemian. Jestem twym bratem, podnosz¹cym, odkupicielem, przyjacielem – roz³adowuj¹cym twe materialne ciê¿ary cielesnych problemów. Przybywam by zabraæ ciê z doliny twych zepsutych snów do wy¿yn œwiat³a, gdzie truj¹ce opary smutku nigdy siê nie wznosz¹.
 
Bezlitoœnie zniszczy³em tw¹ klatkê cielesnego przywi¹zania, aby ptak twej duszy by³ wolny.  Przerwa³em ³añcuchy choroby i mentalnych strachów. Twe d³ugie uwiêzienie za kratami koœci sprawi³o, ¿e bezwolnie przywyk³eœ do klatki. Chcia³eœ sw¹ wolnoœæ mieæ zawsze. Dlaczego teraz jesteœ przepe³niony strachem, skoro zdoby³eœ sw¹ d³ugo upragnion¹ wolnoœæ?
 
O ptaku rajski! Skocz do Mego samolotu wszechobecnoœci! Z³ó¿ swoje d³ugo trzepocz¹ce skrzyd³a i ze spokojem jedŸ ze mn¹, gdziekolwiek, wszêdzie, w twym eterycznym domu!”



45. Come Into the Garden of My Dreams

In the garden of my dreams grew many dream-blossoms. The rarest flowers of my fancy all bloomed there. Unopened buds of earthly hopes audaciously spread their petals of fulfillment, warmed by the light of my dreams. In the dim glow, I spied the specters of beloved forgotten faces, sprites of dear, dead feelings, long buried beneath the soil of mind, which all rose in their shining robes. I beheld the resurrection of all experiences, at the trumpet-call of my dream-angels.
 
O King of my dreams and of countless dream-worlds, in the garden of Thy dream-galaxies let me be a tiny star, or let me twinkle by Thy side as Thy loved dream-star in the chamber of Thy cosmic dreams. Or, if I be not held by the string of Thy love as a tiny star-bead of life in the garland of Thy dreams, then give me the humblest place in the heart of Thy dreams.
 
In the chamber of Thy heart, I shall behold the making of the noblest dreams of life. O Master-Weaver of Dreams, teach me to make a many-hued carpet of dreams, for all lovers of Thy pattern of dreams to walk over, as they travel to the temple of eternal dreams. And I will join the worshipping angels of living visions that I may offer on Thine altar a bouquet of my new-born dreams of Thee.

45. PrzyjdŸ Do Ogrodu Mych Snów

W ogrodzie moich snów ros³o wiele kwitn¹cych snów. Wszystkie najrzadsze kwiaty mej fantazji tam kwit³y. Nieotwarte p¹ki ziemskich nadziei œmia³o rozwinê³y swe p³atki spe³nienia, podgrzane œwiat³em mych snów. W przyæmionym blasku dostrzeg³em widma ukochanych, zapomnianych twarzy, krasnoludków drogich, martwych uczuæ, dawno pogrzebanych pod gleb¹ umys³u, które ros³y wszystkie w swych œwiec¹cych szatach. Ujrza³em zmartwychwstanie wszystkich doœwiadczeñ, na wezwanie tr¹by mych sennych anio³ów.
 
Królu moich snów i niezliczonych œwiatów snu, w ogrodzie Twych wyœnionych galaktyk niech bêdê maleñk¹ gwiazd¹, lub niech migoczê u Twego boku jako Twoja ulubiona wyœniona gwiazda w komnacie Twych kosmicznych snów. Albo, jeœli nie bêdê trzymany przez sznurek Twej mi³oœci jako malutka gwiazdka-koralik ¿ycia w girlandzie Twych snów, wtedy daj mi najskromniejsze miejsce w sercu Twych snów.
 
W komnacie Twego serca bêdê ogl¹da³ stwarzanie najszlachetniejszych snów ¿ycia. O Mistrzu-Tkaczu Snów, naucz mnie tworzyæ wielobarwny dywan snów, dla wszystkich mi³oœników Twego wzoru snów by mogli po nim iœæ, gdy wêdruj¹ do œwi¹tyni wiecznych snów. I ja do³¹czê do wielbi¹cych anio³ów o ¿yj¹cych wizjach, aby móc ofiarowaæ na Twym o³tarzu bukiet mych nowo narodzonych snów o Tobie.



46. Let Me Feel That Thou and I Art One

When the sparks of cosmic creation flew from Thy bosom of flame, I sang in the chorus of singing lights which heralded the coming of the worlds. I am a spark of Thy cosmic fire. Thou sun of life, as Thou didst peep into the mortal cups of mind, filled with molten liquid of vital sparks, Thou wert caught within the golden smallness of human feelings.
 
In each fragile, oscillating mirror of flesh, I see the restless dance of Thine omnipresent power. In the quivering lake of life, I behold Thine almighty life.
 
Christlike, teach me by the command of concentration to stop the storms of restless desires raging over the limpid lake of my mind. In the still lake of my soul, I love to behold Thine unruffled face of stillness. Break the boundaries of the little wave of my life, that Thy vastness may spread over me.
 
Make me feel that my heart is throbbing in Thy breast, and that Thou art walking through my feet, breathing through my breath, wielding my arms of activity, and weaving thoughts in my brain. Thy sleeping sighs wake when my sighs cry. Through Thy playfulness, the bubbles of Thy visions of creation float in the chamber of my delusive sleep.
 
It is Thy meteoric will which courses through the skies of my will. Make me feel that it is Thou who hast become I. O, make me Thyself, that I may behold the little  bubble of me, floating in Thee!

46. Pozwól Mi Poczuæ, ¯e Ty i Ja Jesteœmy Jednym

Gdy iskierki kosmicznego stworzenia ulecia³y z ³ona Twego ognia, œpiewa³em w chórze œpiewaj¹cych œwiate³, które zwiastowa³y powstanie œwiatów. Jam jest iskr¹ Twego kosmicznego ognia. Tyœ s³oñcem ¿ycia, gdy zajrza³eœ do œmiertelnych naczyñ umys³ów wype³nionych stopionym p³ynem ¿yciowych iskier, zosta³eœ z³apany wewn¹trz z³otej ma³oœci ludzkich odczuæ.
 
W ka¿dym kruchym, drgaj¹cym lustrze cia³a, widzê niespokojny taniec Twej wszechobecnej mocy. W dr¿¹cym jeziorze ¿ycia ogl¹dam Twe wszechmocne ¿ycie.
 
Na wzór Chrystusa, naucz mnie poprzez rozkaz koncentracji zatrzymywaæ burze niespokojnych pragnieñ, szalej¹ce nad przeŸroczystym jeziorem mego umys³u. W spokojnym jeziorze mej duszy uwielbiam ogl¹daæ Tw¹ niewzruszon¹ twarz spokoju. Znieœ granice ma³ej fali mego ¿ycia, aby Twój ogrom móg³ siê na mnie rozprzestrzeniæ.
 
Spraw abym poczu³, ¿e moje serce pulsuje w Twojej piersi i ¿e Ty chodzisz poprzez moje stopy, oddychasz przez mój oddech, w³adasz ramionami mego dzia³ania i tkasz myœli w moim mózgu. Twe œpi¹ce westchnienia siê budz¹, gdy me westchnienia wo³aj¹. Przez Twoj¹ figlarnoœæ, b¹belki Twych wizji stworzenia unosz¹ siê w komnacie mego z³udnego snu.
 
To Twoja b³yskawiczna wola przebiega przez niebiosa mojej woli. Pozwól mi poczuæ, ¿e to Ty sta³eœ siê ja. O, uczyñ mnie Tob¹, abym móg³ ogl¹daæ ma³y b¹belek mnie unosz¹cy siê w Tobie.



47. Rock Me in the Cradle of All Space

Rocked in the cradle of the blue-colored past, bright-colored present, and grey-colored, dim future, I, Thy child of eternity, am restless.
 
I strained the feet of my power ineffectually, but at last I managed to jump from the cradle of duality’s delusion. Thou didst catch me in Thine infinite arms and rock me in all space.
 
I am Thy babe of eternity, safe in the cradle of Thine omnipresent bosom.

47. Ko³ysz Mnie w Ko³ysce Ca³ej Przestrzeni

Ko³ysany w niebieskiej ko³ysce przesz³oœci, jasnokolorowej teraŸniejszoœci i szarej, przyæmionej przysz³oœci, ja, Twe dziecko wiecznoœci, jestem niespokojny.
 
Bezskutecznie wysila³em stopy mej mocy, ale w koñcu uda³o mi siê wyskoczyæ z ko³yski iluzji dualnoœci. Ty z³apa³eœ mnie w Twe nieskoñczone ramiona i ko³yszesz mnie w ca³ej przestrzeni.
 
Jam jest Twym dzieciêciem wiecznoœci, bezpiecznym w ko³ysce Twej wszechobecnej piersi.



48. May the Niagara of My Joys Inundate All Hearts

May the Niagara Falls of the joys from my heart gush unceasingly over those whom I meet. May its flooding power sweep away the heavy logs of others' difficulties. Let all wash their melancholia with the moonbeams of my bliss.
 
I will be the tornado of laughter, marring the superstructures of sorrow, spread over miles and miles of mentalities. I will churn up and blow away all the troubles of hearts.
 
In the lightning-flashes of my mirth, I will swiftly bring to view the panorama of Thy beauty, hidden beneath the nocturnal darkness of unseeing minds.
 
Bless me, that by a single shaft of my light I may put to flight the gathering gloom of ages, nurtured in the dark corners of human minds. Through Thy grace, a little light of sudden wisdom will dispel the accumulated error of a million years.

48. Niech Niagara Mych Radoœci Zalewa Wszystkie Serca

Niech Wodospad Niagara radoœci z mego serca tryska nieustannie na tych, których spotykam. Niech jego zalewaj¹ca moc wymiata ciê¿kie k³ody trudnoœci innych. Niech wszyscy zmywaj¹ sw¹ melancholiê ksiê¿ycowymi promieniami mej b³ogoœci.
 
Bêdê tornadem œmiechu, uszkadzaj¹cym nadbudowy smutku, rozci¹gaj¹cym siê na wiele mil mentalnoœci. Wymiotê i usunê wszystkie problemy serc.
 
W piorunowych b³yskach mej weso³oœci, szybko przyniosê widok panoramy Twego piêkna, ukrytego pod nocn¹ ciemnoœci¹ niewidz¹cych umys³ów.
 
Pob³ogos³aw mnie, abym przez jedno uderzenie mego œwiat³a móg³ zmusiæ do ucieczki zbieraj¹cy siê mrok wieków, wykarmiony w ciemnych zak¹tkach ludzkich umys³ów. Poprzez Tw¹ ³askê, odrobina œwiat³a nag³ej m¹droœci rozpêdzi zebrane b³êdy milionów lat.



49. Make Me the Lark of Life, Looking Only for Thy Rain

I am the lark of life, flitting in the skies of Thy cosmic presence, thirstily looking for the raindrops of Thy manifestations. Filter through the cruel clouds of silence Thy showering omnipresence.
 
I will be attentive to every raindrop of Thy perception which shall touch my parched and craving lips. I will drink Thee within, and I will embrace the feet of Thy raindrops of realization, gently falling on my frail body without.
 
This age-long thirst of mine will only cease when Thy touch shall cool my craving soul within and my zeal-warmed body without. The storm of despondency and hopelessness has passed. Thy raindrops of peace have moistened each dry particle of my being, and I will flit everywhere, singing Thy song of contentment.
 
Make me Thy lark, looking for no other drink but the waters of Thy solace, flowing through the heavens of Thy being everywhere.

49. Uczyñ Mnie Skowronkiem ¯ycia, Szukaj¹cym Tylko Twego Deszczu

Jestem skowronkiem ¿ycia, fruwaj¹cym w niebiosach Twej kosmicznej obecnoœci, ze spragnieniem szukaj¹cym kropli Twych przejawieñ. Przez okrutne chmury milczenia filtrujê Tw¹ sp³ywaj¹c¹ wszechobecnoœæ.
 
Bêdê uwa¿ny na ka¿d¹ kropelkê Twej percepcji, która dotknie moje spieczone i spragnione usta. Bêdê spija³ Ciê wewn¹trz i obejmê stopy Twych deszczowych kropli urzeczywistnienia, delikatnie spadaj¹cych na me kruche cia³o na zewn¹trz.
 
To d³ugie moje pragnienie ustanie tylko gdy Twe dotkniêcie ostudzi m¹ spragnion¹ duszê wewn¹trz i me rozgrzane zapa³em cia³o na zewn¹trz. Burza przygnêbienia i desperacji minê³a. Twe kropelki pokoju zwil¿y³y ka¿d¹ such¹ cz¹steczkê mej istoty i bêdê fruwa³ wszêdzie, œpiewaj¹c Tw¹ pieœñ zadowolenia.
 
Uczyñ mnie Twym skowronkiem, nie szukaj¹cym ¿adnego innego napoju poza wodami Twego pocieszenia, p³yn¹cymi wszêdzie przez niebiosa Twego bytu.



50. Make Me a Smile-Millionaire

O Silent Laughter — smile Thou through my soul. Let my soul smile through my heart. And let my heart smile through my eyes.
 
O Prince of Smiles! Be enthroned beneath the canopy of my countenance, and I will protect Thy tender Self in the castle of my sincerity, that no rebel hypocrisy may lurk to destroy Thee.
 
Make Thou me a smile-millionaire, that I may scatter Thy rich smiles in sad hearts freely, everywhere!

50. Uczyñ Mnie Uœmiechowym Milionerem

O Cichy Œmiechu -  uœmiechaj Ty siê przez moj¹ duszê. Niech ma dusza uœmiecha siê przez me serce. A serce niech uœmiecha siê przez me oczy.
 
O Ksi¹¿ê Uœmiechów! Zasi¹dŸ na tronie pod baldachimem mego oblicza, a ja ochroniê Tw¹ kruch¹ JaŸñ w zamku mej szczeroœci, aby ¿adna zbuntowana hipokryzja nie mog³a siê zaczaiæ, szukaj¹c Twego zniszczenia.
 
Uczyñ mnie uœmiechowym milionerem, abym obficie móg³ rozrzucaæ Twe bogate uœmiechy w smutne serca, wszêdzie!



51. Save Us from the Net of Matter-Attachment

The fisherman of change has cast a net of cosmic delusion over us. We are swimming in the waters of false assurances of human safety, and all the while the net of death is closing in upon us. At every haul of the dragnet of delusion, many are caught — few escape. I dived into the deep-sea-spaces of silent communion, and fled from the net of time.
 
O Measureless Mercy, save me and my brothers, from this net of matter-attachment.

51. Ocal Nas z Sieci Przywi¹zania do Materii

Rybak zmiany zarzuci³ na nas sieæ kosmicznej u³udy. P³ywamy w wodach fa³szywych zapewnieñ o ludzkim bezpieczeñstwie i nagle sieæ œmierci zamyka siê nad nami. Przy ka¿dym zarzuceniu niewodu iluzji, wielu zostaje z³apanych – kilku ucieka. Zanurkowa³em w g³êbokie morskie przestrzenie milcz¹cej komunii i uciek³em z sieci czasu.
 
O Niezmierzone Mi³osierdzie, ocal mnie i mych braci z tej sieci materialnego przywi¹zania.



52. O King Of All Our Ambitions, Open the Doors of Noble Aspirations in the Mansion of Our Souls

Open the petalled bars of our heart-buds, and let our imprisoned fragrance of love rush out to meet Thee. With the wind of cosmic perception, our fragrance will float to Thy temple of infinity.
 
O King of all our ambitions, throw open all Thy windows of red clouds, of charm-clad human dreams. Open Thou all the doors of noble aspirations in the mansions of our souls.
 
We want our fragrance to blow by Thine unseen feet, hiding behind all nature’s windows.

52. O Królu Wszystkich Naszych Ambicji, Otwórz Drzwi Szlachetnych Aspiracji w Rezydencji Naszych Dusz

Otwórz p³atkowe kraty p¹ków naszych serc i spraw by nasz uwiêziony aromat mi³oœci pomkn¹³ by spotkaæ Ciebie. Z wiatrem kosmicznej percepcji nasz zapach bêdzie siê unosi³ do Twej œwi¹tyni nieskoñczonoœci.
 
O Królu wszelkich naszych ambicji, rozewrzyj wszystkie Twe okna z czerwonych chmur, czarodziejsko odzianych ludzkich snów. Otwórz wszystkie drzwi szlachetnych aspiracji w rezydencji naszych dusz.
 
Chcemy, aby nasz zapach ulatywa³ do Twych niewidzialnych stóp, ukrytych za wszystkimi oknami natury.



53. Save Me from Shipwreck On the Ocean of My Dreams

I was shipwrecked on the ocean of my dreams. My happy vessel of comfort was entirely shattered. I struggled and swam over those dreary waters of sad, blue dreams. A little raft of hope, sent by the winds of Thy mercy, came floating by me! I grasped it — I held on! Little by little, I moved on, and at last I touched the golden isle of pleasant silence. Nymphs of Thy blessings, gathered there, to meet and take me to Thy presence of eternal safety.

53. Ocal Mnie z Wraku Na Oceanie Mych Snów

Rozbi³em siê na oceanie mych snów. Mój szczêœliwy okrêt wygody zosta³ ca³kowicie roztrzaskany. Walczy³em i p³yn¹³em przez te posêpne wody smutnych, niebieskich snów. Ma³a tratwa nadziei wys³ana przez wiatry Twego mi³osierdzia, przyby³a dryfuj¹c ku mnie! Z³apa³em j¹ – utrzyma³em siê! Poma³u ruszy³em naprzód i w koñcu dotkn¹³em z³ot¹ wyspê przyjemnej ciszy. Nimfy Twych b³ogos³awieñstw zebra³y siê tam, by spotkaæ mnie i zabraæ do Twej obecnoœci wiecznego bezpieczeñstwa.



54. Tune Us, That We May Hear Thy Voice

Volumes of Thy savior voice plunge through the microphone of loving hearts. The voice of Thy wisdom is roaming through the ether of minds, searching for ecstasy-tuned hearts.
 
Thy sermons of warning sadly pass, unheard by the souls deafened with the static of their sense-pleasures.
 
O Divine Broadcaster, tune our souls, smothered beneath the static of indifference; tune us with the fine touches of Thy perceptions, and thus grant us the privilege of hearing Thy magic song of ecstatic awakening!

54. Dostrój Nas, Abyœmy Mogli S³yszeæ Twój G³os

Wielkie iloœci Twego zbawczego g³osu wpadaj¹ przez mikrofon kochaj¹cych serc. G³os Twej m¹droœci wêdruje przez eter umys³ów, szukaj¹c ekstatycznie nastrojonych serc.

Twe przestrogi smutnie mijaj¹, nies³yszane przez dusze og³uszone zak³óceniami swych zmys³owych przyjemnoœci.
 
O Boski Nadawco, dostrój nasze dusze, st³umione pod zak³óceniem obojêtnoœci; dostrój nas przez piêkne dotkniêcia Twych percepcji i w ten sposób obdarz nas przywilejem s³yszenia Twej magicznej pieœni ekstatycznego przebudzenia!



55. I Want to Build a Rainbow-Bridge of Self-Realization

The gulf of ages lay between Thee and me, and widened as the waters of my oblivion of Thee grew through the centuries.
 
I stand by this rocky shore of matter, looking for Thy smooth shores of peace, beyond. My inner architects are building for me a bridge of my constant remembrance of Thee. The girders of my strength of self-control are all being riveted together.
 
My dreams of Thee are gathering together to make a rainbow-bridge of Self-realization, by which I will soon reach Unto Thee.

55. Chcê  Zbudowaæ Têczowy Most Urzeczywistnienia JaŸni

Otch³añ wieków le¿y pomiêdzy Tob¹ i mn¹ i poszerzy³a siê gdy wody mego zapomnienia o Tobie wezbra³y poprzez stulecia.
 
Stojê na skalistym brzegu materii, wypatruj¹c Twych g³adkich brzegów pokoju, poza. Moi wewnêtrzni architekci buduj¹ dla mnie most mego ci¹g³ego wspominania o Tobie. Wsporniki si³y mej samokontroli wszystkie zostaj¹ razem zanitowane.
 
Moje sny o Tobie zbieraj¹ siê razem aby stworzyæ têczowy most urzeczywistnienia JaŸni, po którym wkrótce do Ciebie dotrê.



56. Make Me Silent, That I May Eloquently Converse with Thee

I wandered through forests of incessant searchings, and arrived at the mystery door of Thy presence. On the doors of silence I knocked loudly with my persistent blows of faith, and the doors of space opened. There, on the altar of glorious visions, I beheld Thee, resting.
 
I stood, with restless eyes, waiting for Thee to speak. I heard not Thy creation-making voice. At last the spell of stillness stole upon me, and in whispers taught me the language of angels. With the lisping voice of new-born freedom, I tried to speak, and the lights of Thy temple assumed sudden brilliancy and wrote letters of light.
 
In my little chamber of quietness, I am always resting: I never speak but with the voice of my silence. Through my silence, eloquently converse with me.

56. Uczyñ Mnie Cichym, Bym Móg³ Elokwentnie z Tob¹ Rozmawiaæ

Wêdrowa³em przez lasy nieustannych poszukiwañ i dotar³em do tajemniczych drzwi Twej obecnoœci. W drzwi ciszy puka³em g³oœno uporczywymi podmuchami mej wiary i drzwi przestrzeni otwar³y siê. Tam, na o³tarzu wspania³ych wizji, ogl¹da³em Ciebie, odpoczywaj¹c.
 
Sta³em z bezsennymi oczami czekaj¹c a¿ przemówisz. Nie s³ysza³em Twego stworzenie tworz¹cego g³osu. W koñcu czar spokoju podkrad³ siê do mnie i w szeptach nauczy³ mnie jêzyka anio³ów. Sepleni¹cym g³osem nowo narodzonej wolnoœci, próbowa³em mówiæ i œwiat³a Twej œwi¹tyni przybra³y nagle na jasnoœci i napisa³y literami œwiat³a.
 
W mej ma³ej komnacie ciszy zawsze spoczywam: nigdy nie mówiê inaczej ni¿ g³osem mej ciszy. Przez m¹ ciszê, elokwentnie ze mn¹ rozmawiaj.



57. Teach Me to Use Every Dig of Criticism to Bring Myself Near the Fountain of Goodness in Me

Teach me to wear every scar of trials as the medal of my chastisement, given by the sacred hands of Thy just law. Let every teardrop of sorrow, caused to flow in me through the actions of others, wash away some hidden taint of my mind.
 
Let every stroke of the pickaxe of my sharp experiences dig deeper and deeper into the soil of my life. Let every hurtful dig of circumstance into the soil of comfort, bring me nearer to the bubbling fountain of Thy solace, in me. Let every wound of life utter a cry for Thy love. Let all trials be antidotes for bitterness, and bring healing to my soul. Let every ugly unkindness of others urge me to be more beautifully kind. Let the blinding darkness stimulate me to rush for Thy light. Let harsh words scold me into using sweet words always. Let every bruise from the stones of evil thrown at me, intensify my fortitude and blessings of goodness.
 
Just as a jasmine vine fails not to shed its flowers on the hands administering axe-blows at its roots, so do Thou teach me not to deny the showering blossoms of forgiveness and help over those who cut me with their wickedness.

57. Naucz Mnie U¿ywaæ Ka¿dego Kopniêcia Krytycyzmu aby Doprowadziæ Siê Blisko Fontanny Dobroci we Mnie

Naucz mnie nosiæ ka¿d¹ bliznê mych prób, jako medal mej kary, dany przez œwiête rêce Twego sprawiedliwego prawa. Niech ka¿da ³za smutku, która p³ynie we mnie z powodu dzia³añ innych, zmyje sp³ucze jak¹œ ukryt¹ skazê mego umys³u.
 
Niech ka¿dy cios kilofa mych ostrych doœwiadczeñ kopie g³êbiej i g³êbiej wg³¹b ziemi mego ¿ycia. Niech ka¿de bolesne kopniêcie okolicznoœci w ziemiê komfortu przyprowadza mnie bli¿ej tryskaj¹cej fontanny Twego pocieszenie, we mnie. Niech ka¿da rana ¿ycia wo³a ¿¹daniem o Tw¹ mi³oœæ. Niech wszystkie próby bêd¹ antidotum na gorycz i sprowadzaj¹ uzdrowienie dla mej duszy. Niech ka¿da brzydka nieuprzejmoœæ innych ponagla mnie, bym by³ piêkniej ¿yczliwy. Niech zaœlepiaj¹ca ciemnoœæ stymuluje mnie do poœpiechu ku Twemu œwiat³u. Niech ostre s³owa zbesztaj¹ mnie bym zawsze u¿ywa³ s³odkich s³ów. Niech ka¿dy siniak od kamieni z³a rzucanych we mnie, wzmaga mój hart i b³ogos³awieñstwa dobroci.
 
Tak jak jaœminowa winoroœl nie jest w stanie powstrzymaæ swych kwiatów przed spadaniem na d³onie trzymaj¹ce topór œcinaj¹cy jej korzenie, tak te¿ naucz mnie nie odmawiaæ sp³ywaj¹cego kwiecia przebaczenia i pomocy tym, którzy tn¹ mnie sw¹ niegodziwoœci¹.
 
W mej ma³ej komnacie ciszy zawsze spoczywam: nigdy nie mówiê inaczej ni¿ g³osem mej ciszy. Przez m¹ ciszê, elokwentnie ze mn¹ rozmawiaj.

 

Ci¹g dalszy wkrórce ...
Tekst jest na bie¿¹co t³umaczony. Zajrzyj tutaj co jakichœ czas
Jeli podoba Ci si artyku
dodaj do niego swj gos
24
Zobacz ranking najbardziej popularnych artykuw na naszej stronie
SZUKAJ na naszej stronie


OGŁOSZENIA
 
Poszukujemy T£UMACZA
z jêzyka polskiego na
CHIÑSKI
.
Prosimy o kontakt
na adres mailowy:
info@himalaya-tirtha.org

Poszukujemy T£UMACZA
z jêzyka polskiego na
HISZPAÑSKI
.
Prosimy
o kontakt na adres mailowy: 
sadadeva@yahoo.es
Tablica ogosze
 
   
 

2005-2010 by Himalaya Tirtha Sangha.
Wszystkie prawa zastrzeone. Wykorzystywanie materiaw
zawartych na stronie bez zgody jej autorw jest ZABRONIONE.
Engine by CodaTeam

Kontakt: info@himalaya-tirtha.org


Firefox 3  Submit your website to 20 Search Engines - FREE with ineedhits!
 
strona zaprojektowana
i zarządzana na platformie
Apple Macintosh
komunikację oraz wymianę
danych z serwerem ftp
obsuguje TRANSMIT 3