HTS :: O nas ... :: News :: The Himalaya Master :: Biblioteka :: Uniwersytet Himalaya :: Galeria
Multimedia :: Podcast :: Złoty Brzask :: Warsztaty :: Zajęcia cykliczne :: Kalendarz Ezoteryczny
Prezenty dla sponsorów :: Tablica Ogłoszeń :: Linki :: Kontakt :: Wpłać dotację :: Mapa Strony
» HTS » Uniwersytet Himalaya » Satsang on WEB

Follow us on:
UNIWERSYTET HIMALAYA
NAUKI MISTRZÓW
Ezoteryczny Uniwersytet
Duchowy HIMALAYA
Zapraszamy wszystkich chętnych do podjęcia duchowych studiów korespondencyjnych.
Po zarejestrowaniu będziesz otrzymywać dwa razy w tygodniu Duchowe Orędzie Himalajskich Mistrzów w postaci lekcji i wykładów.
Liczba studentów: 878
Zarejestruj się
Biblioteka Wiedzy Ezoterycznej - katalog
SATSANG on WEB
Himalaya Master - odpowiedzi na pytania Uczniów, Studentów
Zbiory nauk duchowych:
Sûtry: HRIDAYA (Apokryfy)
Udâny: PMH
Ćakramy
Tajemna Wiedza o Ćakramach - ośrodkach świadomości i duchowych mocy!
Jogasutra
Księga Jogi - Ryszi Patańdźali. Komentarze
Gematria
Mistyczna Numerologia
Kosmogram Gematryczny
Listy od Mistrza
Duchowe nauki i rady zawarte w listach od Himalaya Master do Uczniów
Gâthâ
Nauki wierszem, poematy i powiedzenia metryczne
Słownik
Himalaya Wiki
 
 


KSIĄŻKI, SKRYPTY, CD
PREZENTY DLA SPONSORÓW
Nowości:
Devanagari
praca zbiorowa
blok do ćwiczeń
kaligrafii sanskrytu
Czohanija 2008
Himalaya Tirtha Sangha
Pieśni duchowe, bhadżany, hymny wedyjskie, mantramy nagrane podczas Festiwalu Czohanija 2008.
Sukha Sutra
The Himalaya Master
Płyta CD, 42 afirmacje piosenki, które pomagają rozwinąć cechy bogactwa duchowego i materialnego.
Przekazy Mistrza Himalaya TOM 2
Himalaya Master
Perły Duchowej Wiedzy. Kolejne odpowiedzi na nurtujące pytania, porady i wskazóowki. Autor prostuje wiele zagmatwanych zagadnień z dziedziny Rozwoju Ducha, Jogi, Medytacji, Religii, Mistyki.
Aktualna lista prezentów
 
 
Licznik odwiedzin: 4199480
Ostatnia aktualizacja strony:
16-06-2017, 00:18

Himalaya Master. Odpowiedzi na pytania Uczniów


Pytanie: Zajęcia wypadają kiedy będę mieć menstruację. W Indii mi powiedziano, że w czasie menstruacji nie wolno medytować? Czyli muszę zrezygnować z udziału w zajęciach?

Odpowiedź H.M.: Droga Uczennico. W Indiach jest ponad miliard ludzi i każdy ma jakieś poglądy na różne tematy. Może w jakiejś grupie, w której tam byłaś u jakiegoś instruktora jogi wyznają takie zasady. W tej grupie stosuj się do zasad jakie w niej wyznają i szanuj ich porządek oraz wymagania. Głupotą jest jednak przenoszenie zwyczajów do innej grupy takiej jak Himalaya Tirtha. U nas panują inne wymagania i zwyczaje. Naucz się ich i się do nich stosuj. Jest to częścią Dyscypliny Ścieżki. Nie obowiązują u nas zwyczaje, zabobony ani reguły z innych linii przekazu czy Aśramów. Wedyjskie Pisma Święte zabraniają Kapłankom w czasie menstruacji wykonywania niektórych czynności rytualnych. Jest to zakaz prowadzenia nabożeństw religijnych. Kobieta w czasie menstruacji ma dużo medytować, oczyszczać się wewnętrznie bo jest to jej naturalny czas oczyszczania. Medytacja czy asany jogi nie są nabożeństwem (pudżą, abiszekamem), nie jesteś kapłanką. Źle pewnie coś zrozumiałaś w Indii, może słabo znasz Hindi czy Urdu. Może ktoś Ci wcisnął jakiś lokalny zabobon. Medytacja to myślenie, a myśleć trzeba zawsze szczególnie nad zabobonami - warto się zastanowić czy mają jakiś sens! Śri Lalitadevi medytowała zawsze dzień i noc, non-stop, wykonywała pudżę, rytuał przez 3 lata! Miała też w tym czasie menstruacje. Długość rytuału wyklucza respektowanie wielu lokalnych zwyczajów i zabobonów. Celem Dhyanam jest trwanie zawsze w MEDYTACJI, w Świetle Boga. Zabranianie medytowania w czasie medytacji jest sprzeczne z Celem Medytacji, a zatem zabobon lokalny zakazujący medytowania w czasie menstruacji jest sprzeczny z zasadami i celem praktyki medytacji. Dhyana, Samadhi to cele nadrzędne i radzę pożegnać się z grupkami, które wyznają zasady uniemożliwiające  realizację DHYANA, medytacji, która jest Non-Stop byciem w Świetle.


Pytanie: Swāmî, wyjaśnij proszę, jak to jest z wszechobecnością mistrzów, awatarów czy różnych guruh, jak cielesna istota może być wszechobecna?

Odpowiedź H.M.: Wszechobecność odnosi się do Ducha a nie do ciała. Kto myśli, że Guru/h, Awatāra, jest cielesną osobą ten jest w błędzie, bo nie dostrzega ani umysłu, ani duszy, która jest mieszkańcem ciała! Chociaż Mistrz duchowo jest wszechobecny, cieleśnie jest w jednym miejscu, a wszędzie na całej Ziemi płyną Jego boskie fale, wibracje Duszy, Jaźni żyjącej w ciele, Duszy, która jest oczyszczona i oświecona! Każda oświecona, boska dusza wibruje pewną unikalną częstotliwością, jest pewną grą duchowych Świateł i dzięki temu ludzie mogą się połączyć z falami konkretnego Mistrza, Awatāra, wszędzie gdziekolwiek się na tym świecie znajdują. Największe natężenie Światła zawsze jest w pobliżu jego Źródła, także w bliskiej obecności Guru/h świetlista, boska aura jest najlepiej wyczuwalna i ma największą moc transformacji. Nie jest to jednak kwestia ciała, ale Duszy, która przez ciało się jedynie przejawia. Moc Ducha Awatāra jest tak wielka, że zasięg unikalnych fal boskiego Światła może być odbieralny dla medytujących na całej planecie, a bywa, że w innych sferach świata i na innych planetach. Ludzie wędrując do miejsc, w których Guru/h stworzył Aśramę, nawet tysiące lat po fizycznym odejściu w wyższe sfery bytu, kontaktują się z maksymalnym, transformującym natężeniem fal duchowego Światła danego Mistrza i mogą czerpać z tego pożytek, a nawet osiągać wizje i głos nauki! Medytacja odbierania duchowego Światła, fali boskości, może być jednak czyniona w każdym miejscu i w każdym czasie, o ile człowiek ma żywy kontakt z Guru/h.


Pytanie: Czy jest tak, że każdy ma przez Boga przydzielonego Mistrza, Guru/h, czy regulują to jakieś zasady, czy też wybiera się Mistrza takiego jakiego się pragnie?

Odpowiedź H.M.: W istocie, to Bóg przydziela karmicznym grupom ludzi odpowiedniego dla ich prowadzenia Guru/h, Mistrza Duchowego. Nie można sobie wybrać dowolnego Guru/h z istniejących, choćby dlatego, że wybór ograniczony jest tylko do tych, którzy żyją aktualnie w fizycznych ciałach, a i do tego są skłonni przyjąć Ciebie na Ucznia. Jeśli człowiek modli się o Boskie Przewodnictwo, wtedy Bóg wysyła mu na spotkanie swego Posłańca, Guru/h, który go będzie uczył, udzieli praktyk i inicjacji! Ludzie trafiający do jakiegoś Guru/h mają życiowe zadania do przerobienia, mają wielkie życiowe lekcje do opanowania. Guru/h, Awatāra, działa najwięcej na poziomie duchowym i ludzie powinni pamiętać o swoich obietnicach i ślubowaniach, bo wewnętrznie, to Guru/h jest też Aniołem Sądu kierującym ludzkie dusze po ich odejściu z ciała w odpowiednie dla nich rejony Zaświatów! Bóg posyła na Ziemię Awatārów, Guru/h odpowiednich dla całej ludzkości, jak i szczególnie odpowiednich dla całych narodów lub poszczególnych karmicznych grup ludzi! Trzeba to powiedzieć, że każdy Mistrz jest w stanie uczyć każdego człowieka na jego poziomie, jest w stanie pokierować ludzką duszę, aby zrobiła następny krok w ewolucji Duszy. Jednak Mistrz mówiący jezykiem danego ludu, lepiej rozumie ludzi tego narodu i jest bardziej przystępny dla bardzo początkujących w Drodze dusz ludzkich. Jest to kwestia efektywności pracy, a nie - zdolności czy niezdolności do Nauczania. Mistrz zestraja się z grupą ludzi i uczy tak, że jest to dobre dla nich wszystkich jednocześnie na wielu poziomach ich zdolności odbioru. To, że spotykasz jakiegoś Guru/h jest i kwestią Twego dążenia, i zezwoleniem od Boga, aby dany Posłaniec Niebios przyjął Cię pod swoje opiekuńcze Skrzydła Ducha. Zwykle istnieje głębszy związek dusz pomiędzy osobami, które są Uczniami jakiegoś Guru/h, zwykle należą do jednej Niebiańskiej Wioski, stanowiąc coś, jak boską Rodzinę Dusz i muszą się w tym odnaleźć, aby zrobić jakiekolwiek postępy.


Pytanie: Dlaczego wskazujesz pewne Bóstwa, a inne sugerujesz zostawić, tak ukierunkowując ludzi, aby zmienili obiekty czci, do których się juz przyzwyczaili?

Odpowiedź H.M.:
Bóstwo to inaczej Anioł albo Anielica i bywa tak, że czyjeś wysiłki idą w stronę, która nie jest dla niego owocna, wymaga zbyt wielkiej ascezy albo jakiegoś szczególnego poświęcenia. Wtedy wskazuje się bardziej właściwą, optymalną formę dla poszukiwań wewnętrznych. Jeśli ktoś chce uzdrawiać powinien praktykować z Aniołami, Bóstwami, które są źródłowe dla uzdrawiania, a nie z takimi, które z tematem mają niewiele albo nic wspólnego. Świat duchowy, boski, miewa wielu mieszkańców, a rolą Przewodnika Duchowego jest rozeznawanie się w tym i wskazywanie ludziom konkretnych metod służących dla ich duchowego wzrostu. Czasem jakieś Bóstwo wspiera tylko osoby, które komunikują się z nim w ściśle określonym języku i jeśli ktoś nie chce spełnić tego warunku, nie ma co próbować komunikacji z takim duchowym bytem. Przykładem jest Archanioł Michael, który pomaga tylko osobom, które posługują się językiem hebrajskim, stąd modlitwy w innych językach do tego konkretnego Bóstwa nie mają sensu. Co gorsze, demony, złe siły łatwo podszywają się pod takie Bóstwo, aby zaspokoić ludzką żądzę otrzymywania odpowiedzi i człowiek może być łatwo opętany przez demona, jeśli modli się w niewłaściwy sposób. Bóstwo w postaci Archanioła Michaela (potocznie Michała) nie zwraca uwagi na żadną osobę, która nie używa języka hebrajskiego, stąd jest to Bóstwo ekskluzywne, wymagające dla komunikacji  odpowiedniej, hebrajskiej modlitwy. Jak ktoś się nie chce uczyć tego języka do praktyk z Aniołem Hebrajczyków i ludzi Mówiących po Hebrajsku, to trzeba mu znaleźć inne Bóstwo odpowiednie do praktyki i łatwe w obsłudze językowej. To konkretny, jasny i przejrzysty przykład jako odpowiedź na Twoje pytanie i mam nadzieję, że Ciebie satysfakcjonuje!


Pytanie: Uczysz też ciągle sztuk walki, a chcę wiedzieć, czy to nie jest sprzeczne z Drogą Miłości, czy sztuki walki nie wypaczają umysłu?

Odpowiedź H.M.: Mistrzowie tacy, jak Krishna, Buddha, Jezus, Mojżesz, Baba-Ji, wszyscy byli ekspertami z zakresu sztuk walki o wewnętrznym, energetycznym nastawieniu. Szambala to sfera Mistrzów Wojowników, boskich Strażników Planety, a nie słyszeliśmy o Mistrzach, którzy nie znaliby technik sztuk walki. W istocie Mistrz jest zwycięzcą nad siłami mroku, ciemności i zła, a to jest materia, gdzie nawet jak nie jest się ekspertem zewnętrznych form sztuk walki, to trzeba być jeszcze bardziej biegłym w psychoduchowych metodach radzenia sobie z ciemnymi siłami. Krishna był ekspertem w strzelaniu z łuku i walce mieczem, Rāma także był wielkim Mistrzem Wojownikiem. Jeśli spojrzysz na ryciny form wielu Bóstw, maja one po kilka par rąk i w dłoniach często trzymają spice, lance, lasso, miecz, włócznię, trójząb, dysk, a to przecież wszystko są bronie, umiejętności i moce Rycerzy Światłości. Zewnętrzne sztuki walki mają za zadanie jedynie skierować człowieka na wewnętrzną Ścieżkę, gdzie pracuje się z umysłem i rozwija Duszę. Sztuka walki zawsze zawiera pracę z energią, oddechem i kontemplację dawnych Mistrzów Drogi, bez tego przestaje być sztuką, a staje się bezdusznym wypaczeniem. Mistrzowie starożytni powiadali, że siły zła próbują wypaczać sztuki walki zostawiając jedynie ich zewnętrzną formę, a pozbawiając duchowej treści. Jednak wszelka forma Kālarpayat posiada, jak Hatha Yoga, ogromny ładunek wewnętrznej pracy z energią, myślą i panowaniem nad zmysłami.Religia też potrafi ulec wypaczeniu z powodu jej inkwizycji i wtedy staje się pustą formą pozbawioną mistycznej treści. Sztuka walki ma jednak to do siebie, że mistyczne poczucia mocy są łatwo weryfikowalne i adept szybko traci mitomańskie złudzenia, kiedy nachodzą go złudne stany wszechsiły albo ubzdura sobie, że już jest bogiem. I za to Mistrzowie Mądrości zawsze cenili sobie praktykę sztuk walki.


Pytanie: Jestem już starszą osobą, powoli chyba zbliżam się do śmierci. Czy istnieje życie po śmierci? Jak sobie radzić ze strachem przed śmiercią? Czy można odwlec śmierć?

Odpowiedź H.M.: Śmierć to w zasadzie pewien odstęp czasu pomiędzy dwoma kolejnymi wcieleniami, odstęp czasu, w którym człowiek-dusza przebywa w jednym z czterech karmicznych Zaświatów czy Hadesów. Śmierć to życie takie, jakie prowadzi się w czasie śnienia, w świecie podobnym do tego, w jakim najczęściej znajdujesz się w czasie snu. Od zawsze wśród narodów powiada się, że sen to mała śmierć i że podług snów poznasz rodzaj świata, w którym będziesz przebywać po śmierci swego zużytego ciała. Nie należy bać się śmierci. Ten długi sen będzie bardziej wyrazisty i skończy się kolejnymi narodzinami. Teraz lepiej myśl o tym, jakiej płci chcesz być w przyszłym wcieleniu i jakie zdarzenia chcesz, aby się powtórzyły. Czy chcesz żyć w tym kraju, czy wolisz odrodzić się w jakimś innym? Pamiętaj też, że ten świat za kilkaset lat będzie zupełnie innym światem! Wy ludzie musicie się dobrze przygotowywać na ten ważny moment, jakim jest wasze odejście z tego ciała do życia w subtelniejszej sferze bytu, gdzie przygotowujecie się do swych kolejnych odrodzin. Ludzie są w świecie Umarłych zwykle bardziej bezwolni, podobnie jak we śnie, choć sen śmierci jest bardziej wyrazisty. Radzę bardziej przejmować się kolejnym wcieleniem, niźli pośrednim stanem do palenia aktualnego życiorysu! Osoby świadome duchowo zawsze są świadome kolejnych wcieleń i myślą perspektywicznie wpływając na swój przyszły los. Zwykle planuje się w zarysie przyszłe wcielenie juz od połowy aktualnego a nie dopiero wtedy, kiedy widmo śmierci jest tuż, tuż! Procesy narodzin i śmierci są wpisane w cykl oczyszczania i doskonalenia ludzkiej duszy i każdy człowiek powinien twórczo i głęboko rozmyślać nad swoją śmiercią i kolejnymi narodzinami. Strach przed śmiercią skraca życie i powoduje dodatkowe starcze dolegliwości, dlatego trzeba śmierci spojrzeć w oczy z odwagą i z uśmiechem a nie z fobią w sercu.


Pytanie: Dlaczego wedyjska kultura duchowa, jaką reprezentujecie wciąż mówi o dewiacjach i o zboczeniach, a nawet sugeruje ich leczenie?

Odpowiedź H.M.: Pojęcie zboczeń i dewiacji jest bardzo szerokie, a przecież zawsze chodzi o błądzenie, pomylenie, nadużycia czy jakiś rodzaj szkodliwości. Dewiacja to słowo wywodzące się od „dewa” lub „devi” oznaczających bóstwo lub bogini, a zatem „-acja” to spaczenie boskości. Spaczenie charakteru u człowieka jest zrozumiałe, tak potocznie jak i medycznie, zaś spaczenie boskości u istoty wyglądającej jak człowiek wymaga gruntownego wyjaśnienia i zrozumienia, ponieważ nie jest to ogólnie znane. Przymiotniki ogólnie na określenie braku niektórych cech ludzkich są znane, a sporo istotnych cech ludzkich jest podstawą dla rozwoju boskości, stąd i braki w charakterze czy wady mogą być z grubsza  rozpoznawane. Ktoś kto obiecuje a nie dotrzymuje, jest pozbawiony honoru i nie można na tę osobę liczyć i taka postać ma nie tylko patologiczne spaczenie boskości, ale i człowieczeństwa. Jest to dewiacja czy zboczenie, a także wada, ułomność i spaczenie charakteru, niewątpliwie! Spaczenie, dewiacja czy zboczenie na poziomie energetycznym czy emocjonalno-myślowym zawsze jest chorobą, zarzewiem jakiejś patologii, a bywa, że epidemii. Nawet skłonność do judzenia, aby innych mordować w imię faszystowsko-inkwizycyjnej wiary jest patogenem, zarzewiem choroby, epidemii inkwizycji dobrze już znanej z historii ludzkości. Jest to choroba duszy tak samo jak umysłu i kwalifikuje nazistów, inkwizytorów do jednej grupy ze wszelkimi morderczymi paranoikami, co jest wadą, dewiacją tak człowieczeństwa jak spaczeniem boskiej istoty! Myślenie o zboczeniach i dewiacjach jedynie w kategoriach seksualnych pokazuje umysłowość zawężoną do katergorii freudowskich i dla oczyszczenia duchowego jest absolutnie niewystarczające! Poglądy na to, co jest dewiacją i zboczeniem w dziedzinie duchowej zależą od stopnia zrozumienia wewnętrznych praw życia, umysłu i duszy. Ktoś, kto współżyje seksualnie ze świnią jako gatunkiem zwierzęcym, nie jest lubiany przez ogół za swoje zboczenie, tutaj wyraźnie widoczną zoofilię. Jeśli zapytać, dlaczego zoofilia jest zboczeniem z duchowej Drogi, odpowiedź jest prosta. Przeżycie seksualne wiąże umysł mocno i uwarunkowuje do tegoż gatunku, obraz czynności się utrwala i w kolejnych wcieleniach osoba traci ludzkie ciało, bo dusza wciela się w formę życia, której pożądała seksualnie. Zoofilia jest powodem utraty cennego ludzkiego ciała w takim wypadku i przyczyną rozpoczęcia ewolucji od stopnia świadomości stłumionego do poziomu gatunku, z którym osoba kopulowała. Na tym polega tego rodzaju subtelny grzech dewiacji, którego skutki dla duszy są bardzo długotrwałe i praktycznie nieodwołalne, nawet jeśli w zboczenie jest zaangażowany sam umysł a ciało nie, czyli w wypadku, gdy osoba przeżywa rozkosz zoofilii w marzeniach i fantazjach z psami, świnkami, małpami, klaczami czy ogierami, kozami lub owcami. Potępienie i zakaz zoofilii dla chętnych na Duchową Drogę Życia jest związany z tym, że takie zboczenie cofa człowieka do stadium zwierzęcia, powodując odrodziny uniemożliwiające dalszy rozwój świadomości. A skutki świadomego wyboru seksualnego bywają nie tylko długotrwałe, ale mogą okazać się stałe. Zresztą wśród świń jest bardzo wiele dusz, które wcześniej były ludzkimi, ale w podobny sposób skończyły i teraz wiodą nędzną rzeźną egzystencję. Bez rozumienia subtelnych praw życia z uwzględnieniem skutków na przyszłe wcielenia, doprawdy nie jest możliwym zrozumienie, dlaczego wiele zwyczajów jest zboczeniami, przez które Dusza zbacza z Drogi i ulega wypaczeniu!


Pytanie: Mam Mistrzu problem, bo dużo medytuję z jednym punktem w dole brzucha, nawet po kilka godzin dziennie i nie mogę wejść przez tę bramę oświecenia, choć jestem już blisko...

Odpowiedź H.M.: Problem twój wynika zapewne z tego, że robisz jakieś wyczytane z książek medytacje błędnie interpretując to, co się w nich dzieje. Głębsza praktyka wymaga dobrej superwizji, nadzoru ze strony doświadczonego Mistrza, udziału w praktyce grupowej, co najmniej przez połowę czasu, który poświęcasz na samotne praktyki. Błądzi się przez tylko samotną praktykę medytacji, błądzi się po różnych stanach Ułudy (Maya) wytwarzanych przez Umysł (Manas). Grupowa, wspólna praktyka u wielu osób tonizuje większość błędów, acz w subtelniejszych pomaga konfrontacja praktyki z Mistrzem. Wiele wad i spaczeń charakteru musi być wyeliminowanych dla przekroczenia Bramy Światła, wiele cech duszy rozwiniętych. Wiele wad jest niezauważalnych z punktu widzenia tego, który dąży do Oświecenia, czyli sam/a ich nigdy nie zauważysz. Podobnie też Uczeń, samotny praktykant, nie jest w stanie zauważyć wiele braków w wiedzy, rozumieniu czy sposobie ujmowania rzeczy, stąd stanie przed Bramą Oświecenia, nawet przez wiele kolejnych wcieleń. Im bardziej zaawansowany Uczeń, tym bardziej boski Guru/h jest człowiekowi potrzebny w duchowej realizacji Wyższej Jaźni, Duszy, Światła. Powtarzanie ciągle Maitrî (Miłowania) rozwija Maitrî (Miłość), ale nie rozwija setek innych, również potrzebnych cech charakteru i duszy. Istnieją nienazwane cechy Duszy, które trzeba rozwijać, chociaż ich opisane ludzkim językiem nie jest możliwe. Stąd Mistrz jest na najwyższych poziomach najbardziej potrzebny! Czasem przypadkiem ktoś sam przepływa przez ocean, ale na ogół samotny podróżnik ginie na duchowej Drodze. Potrzebna jest zgrana załoga odpowiedniego statku. Takie obrazowe przypowieści doskonale uczą jak Pielgrzymować ku Bogu.


Pytanie: Czy Maria Magdalena była faktycznie żoną Jezusa Chrystusa, czy mieli dzieci? Czy osoba na duchowej Drodze może wierzyć w takie rzeczy?

Odpowiedź H.M.: Starożytna tolerancja mistrzów duchowych, podobnie jak Powszechna Deklaracja Praw Człowieka ONZ, pozwala wierzyć ludziom we wszystko. Osoba na duchowej Drodze powinna dociekać prawdy i wierzyć w to, co prawdziwe. To wiara w Prawdę przybliża do Boga, a błędne wierzenia i dogmaty nie tylko zatrzymują duszę, ale i stopniowo oddalają od Boga. Bóg jest Prawdą i Miłością, dlatego staramy się wierzyć w prawdę, a odrzucamy fałszywe dogmaty i przekonania, z czasem odrzucamy też wszelkie wątpliwe poglądy czy wyobrażenia, które wcale prawdziwe być nie muszą. Nie jest to sceptycyzm, ale raczej spokój Ducha i wszechstronne zbadanie oraz pogłębianie wszelkich wierzeń. Wedle tekstów ewangelicznych zachowanych na Wschodzie, a tępionych przez wieki na Zachodzie, Jezus Chrystus miał nawet dwie żony, co jest normalnym w kulturze żydowskiej i bliskowschodniej. Pierwszą żonę posiadł, jak wspomina Ewangelia Aramejska z Hemis, w wieku około lat 18-19, między 18-tym a 19-tym rokiem życia. Była to kobieta z arystokratycznego rodu, podobnie jak Jezus. Miała na imię po prostu MIRIAM, jak w przybliżeniu naprawdę wymawia się to imię w spaczony sposób używane jako Maria, Maryja czy Mary. W sumie była żoną Jezusa Chrystusa przez prawie siedem lat. Zmarła bezpotomnie, kiedy Jezus miał lat około 25-ciu, co było pechowym wydarzeniem w życiu obojga. Zmarła krótko przed tym, jak Jezus Chrystus miał pojąć za żonę drugą księżniczkę, też MIRIAM, stąd dodawano jako miejsce pochodzenia MAGDALA, aby odróżnić od siebie obie kobiety. Ślub odłożono z powodu żałoby po pierwszej żonie i przez ten czas Jezus Chrystus żył z Marią Magdaleną, czyli swoją drugą MIRIAM w konkubinacie, co było wtedy legalne, acz miało posmak skandaliczny wobec ascetycznych wspólnot religijnych. Później Jezus Chrystus wziął ślub religijny, legalizujący w owych czasach związek małżeński. Z wielu źródeł Wschodnich wynika, że MIRIAM z Magdali oraz Jezus Chrystus mieli co najmniej troje dzieci. Nie ma powodu, aby nie wierzyć w obraz życia osobistego Jezusa Chrystusa, jakie wyłania się na podstawie wielu uczciwych i rzetelnych, wiarygodnych świadectw, tym bardziej, że w owych czasach dbano nawet o rzetelność w ustnych przekazach, ucząc ich na pamięć!


Pytanie: W jaki sposób najlepiej studiować Mistykę? Mam bardziej na myśli mistykę nawiązującą do chrześcijaństwa i jego źródeł ezoteryczno-hermetycznych.

Odpowiedź H.M.: Studiowanie Mistyki jest nauką, praktyką i służbą, bo z tych trzech elementów składa się duchowe kształcenie dla Uczniów i Uczennic Drogi Bożej. Źródłem mistyki chrześcijańskiej jest mistyka żydowska, znana jako Kaballah (Kabała) i na pewno bez znajomości tego źródła nikt nie pojmie mistyki chrześcijańskiej. Dzieckiem mistyki żydowskiej i chrześcijańskiej jest mistyka islamu, lepiej znana pod nazwą Sufizm lub Sufi. Wszystkie te trzy nurty uzupełniających się nauk i praktyk mistycznych czerpią z Mistyki Henocha (Proroka Enocha), siódmego Patriarchy biblijnego i tam trzeba będzie także zajrzeć i sporo przyswoić. W ten sposób będziesz miec wgląd w szeroki mistyczny strumień, jaki rozkwitał za sprawą różnych Proroków w swoich czasach. Mistyka jest interdyscyplinarna i trzeba sięgać głęboko do jej starożytnych korzeni, aby móc przyswoić pełnię jej znaczenia i głębię praktykowania!


Pytanie: Byłem osobą związaną z Hāre Krishna. Mam wiele rozterek i problemów z sensem życia, z pogodzeniem różnych nauk. Jak to wszystko posklejać w spójną filozofię życia?

Odpowiedź H.M.: Likwidowaniem wewnętrznych problemów i rozterek, odkrywaniem sensu życia najlepiej zajmują się doświadczeni aćarjowie tantryczno-jogiczni w czasie specjalnych programów medytacyjno-odosobnieniowych, gdzie rozwiązuje się problemy i odsłania cele duszy. Zapewne to brak takowych w ruchu Hāre Krishna lub fakt twego nieuczestniczenia w Czillach (Chillas) doprowadził Cię do punktu, że po wielu latach praktyki masz takie kłopoty, jak opisujesz. Stany, jakie się pojawiają pod wpływem głębokich medytacji i wglądów, trzeba przechodzić z doświadczonym Przewodnikiem Duchowym w warunkach odosobnieniowych. Inaczej problemy egzystencjalno-duchowe utrwalają się i nawarstwiają, a są to kwestie, w których psycholodzy i psychoterapeuci nie mają zwykle żadnego doświadczenia. Zbudowanie spójnej filozofii życiowej wymaga bardziej intensywnej praktyki, ćwiczeń kontemplacyjnych niźli nauki. Ludzie, którzy dużo czytali i jeno się tylko się uczyli wszelkiej wiedzy duchowej przez lata, często popadają w takie kryzysy i dołki egzystencjalne, tracą sens życia, nie mogą ze sprzecznych danych zbudować spójnego systemu przekonań. A przecież pierwszą nauką duchową jest to, że poszukujący winien ugruntować się w praktykowaniu pod okiem Dobrego Mistrza Duchowego, stąd rady, aby częściej uczestniczyć w wielogodzinnych sesjach jogicznych praktyk odosobnieniowych, które zwie się terminem Chillah (wym. Czilla'), a które są praktykowaniem duchowości w życiu. Kiedy zawodzą bliscy i przyjaciele, kiedy zawodzą księża i pastorzy, kiedy nie może pomóc ani psychoterapeuta, ani psycholog człowiek w końcu zwraca się do doświadczonego Guru/h – Mistrza Życia Wewnętrznego, aby rozwikłać tak tajemnice, jak i patologie swej Duszy, Jaźni!


Pytanie: Mistrzu, czy możesz się wypowiedzieć w sprawie Księgi Urantii, która pretenduje do bycia nowożytnym Pismem Świętym? Mnie się podoba, a i na świecie znajduje wielu zwolenników.

Odpowiedź H.M.:
Specjalnością Rishis, Mędrców Bożych, jest dawanie ludziom Pism Świętych i Mistycznych dla ich wzrostu i pożytku. Pisma Święte są dawane przez Proroków, Awatarów swoich czasów, nie pochodzą z pisama automatycznego ani kontaktu transowego, nie pochodzą też od astralnych bytów czy zjaw spirytystycznych. Kontakt duchowy jest świadomy i można sobie przeanalizować wielkie dzieła dotychczasowych Posłańców Nieba, takie jak Zend Avesta, Biblia, Koran, a szczególnie Wedy, tak co do sposobu powstania, jak i metody zapisu, żeby zobaczyć, co może być Pismem Świętym. Oryginały Pism Świętych i Mistycznych miewają rym i rytm, co zwykle umożliwia ich recytowanie i śpiewanie bez większych problemów. Jest to wiele ksiąg, które są komentarzami i komentarzami do komentarzy Świętych Pism. Z natury swej teksty odnoszące się do Biblii jako swego źródła, należy uważać jako komentarz do Biblii, zwykle w jakiś sposób Mistyczny Komentarz. Takich dzieł jest wiele i radzę więcej takowych poczytać, aby mieć szerokie odniesienie do możliwości interpretacji, jakie w oparciu o Biblię mogą powstawać! Zawężanie się do jednej mistycznej książeczki nie jest dobre, podobnie jak nie jest dobrym ruch duchowy, który daje nauki, ale nie daje praktyki duchowej, która jest najistotniejszą sprawą w Drodze Bożej!


Pytanie: Ostatnio wiele się słyszy o szkodliwości SOJI i MLEKA. Czy może się pan, Mistrzu, do tego jakoś odnieść? Chcę wiedzieć, dlaczego te produkty mają być szkodliwe i co jeść w zamian?

Odpowiedź H.M.: Chemiczne przetwory wypuszczane przez mleczarnie faktycznie mogą być toksyczne i szkodliwe z powodu zbyt wysokiego stopnia przetworzenia oraz trujących, chemicznych dodatków. Kiedy rozważamy produkt taki jak mleko w Świętych Pismach, mamy na myśli produkt wytworzony przez krowę czy kozę i takowy tylko jest polecany. Nie ma on konserwantów, nie był on napromieniowany ani obrabiany, a zresztą nie zalecano nawet mleka gotować, a jedynie podgrzać do stanu bliskiego wrzenia, jeśli to już było konieczne. Produkty zbytnio przetworzone i konserwowane, niestety, nie są zdrowe, co nie tylko mleka czy soi dotyczy. Ziarno soi było i jest zdrowe od wielu tysięcy lat. Szukamy ziarna sojowego, a nie wyrafinowanych przetworów z soi, które nie wiadomo, czym się stały ani co do nich dodano w procesach obróbki technologicznej. Parówka czy kotlet sojowy z fabryki nie jest soją, o jakiej mówi się od tysięcy lat w kontekście zdrowego odżywiania. Całkiem możliwe, że odżywki i przetwory sojowe są wysoce dla zdrowia szkodliwe, podobnie jak utwardzone chemiczne oleje czy margaryny. Bogowie stwarzając ludzi zalecali odżywianie naturalne a nie produkty z chemicznych koncernów, takich jak mleczarnie czy sojarnie. Badania nad soją zdeformowaną genetycznie także pokazują jej prawdopodobną szkodliwość. Ale soja uprawiana od tysięcy lat służyła pokoleniom długowiecznych mędrców i jak dotąd spełnia swoje zadanie. Rozstać się trzeba z wieloma sztucznymi produktami fabryk i koncernów, które w imię zysku niszczą walory zdrowych produktów, takich jak mleko, soja czy oleje roślinne! Chipsy i hot-dogi trzeba wyrzucić z diety w pierwszej kolejności, jeśli chcemy się zdrowiej odżywiać!


Pytanie: Skąd się biorą osoby z całą nienawiścią zwalczające wszelkie organizacje ekologiczne, sztuki walki, medytacje, jogę, ezoterykę? Dlaczego tacy inkwizytorzy skłonni do robienia pogromów pojawiają się na przełomie XX i XXI wieku?

Odpowiedź H.M.:
Zło od tysiącleci zawsze atakowało i zwalczało dobro. Na świecie jest ponad sześć miliardów ludzi i część z nich jest ograniczona umysłowo, chora psychicznie, agresywnie skłonna do jakiejkolwiek zbrodni. Z tej patologii, która jest marginesem rodzaju ludzkiego, biorą się wszelkie złe jednostki zwalczające dobro. Ci, którzy podstępnie zwalczają okultyzm, tantrę czy jogę, są tymi, którzy wstrzymują postęp ludzkości. Te same ciemne i ograniczone umysłowo wcielone byty niszczą wybitnych naukowców, wynalazców, ukrywają prawdę o UFO, organizują się w bezbożne mafie antykultowe, ośrodki do zwalczania herezji, sekt czy palenia czarownic. Jest to odwieczna walka bytów ciemnych, złych i upadłych przeciwko siłom dobra, światła i prawdy. Organizacje duchowo-ezoteryczne są od zawsze awangardą ludzkości i stymulują rozwój człowieczeństwa, wszelki postęp ludzkości. Kto niszczy tę awangardę ludzkości i stymuluja rozwój człowieczeństwa, wszelki postęp ludzkości. Kto niszczy tę awangardę paląc „czarownice” systemu na stosach, ten jest ucieleśnieniem wszelkiego zła, ciemnoty i okrucieństwa. Wszyscy podżegacze do wojny napastniczej uważani są za ucieleśnienia zła, a wszyscy, co im służą są wrogami ciemności. To samo tyczy inkwizytorów zwalczających małe grupy religijne czy organizacje ezoteryczne. Zło zawsze pochodzi od mroku, od sił i istot ciemnych na tej planecie!


Pytanie: Jakie są „za” i „przeciw” świadomej eutanazji osób ciężko, nieuleczalnie chorych? Czy boskie prawa jak najbardziej są przeciw eutanazji? Czy samobójstwo lub pomoc w odejściu zawsze jest złem z punktu widzenia Boga?

Odpowiedź H.M.:
Zmuszanie kogoś do życia za cenę jego wielkiego i dramatycznego cierpienia jest tym samym co torturowanie. Pseudoobrońcy życia niczym się nie różnią od wszelkiej maści katów, oprawców, inkwizytorów, którzy zresztą w upiornym dręczeniu mają wielowiekową wprawę. W tej materi trzeba brać pod uwagę interes osoby cierpiącej, możliwości leczenia, a nie obłąkaną psychosadyzmem filozofię zmuszającą innych do udręki i cierpienia. Starożytni Mistrzowie Boży dopuszczali prawo do samobójstwa żołnierzom wziętym do niewoli w obliczu straszliwych tortur, a także niezdolnym do samodzielnego życia ciężko chorym lub kalekim bez szansy na wyzdrowienie czy chociaż poprawę stanu zdrowia. Nikt nie może być zmuszony do cierpienia ponad miarę, którą sam jest w stanie znieść. Nie wolno zabijać tych, którzy chcą żyć, ale też nie wolno zmuszać do życia tych, którzy chcą umrzeć! Ruch, tak zwanych, obrońców życia jest ruchem wyrosłym na podłożu nizistowskim, bez żadnych podstaw mistycznych czy duchowych. Umierających trzeba uczyć, aby myśleli o swoim przyszłym wcieleniu, aby umieli sobie zaplanować przyszłe życie w lepszym świecie. Nauka o życiu duszy po śmierci ciała i przyszłych wcieleniach jest nieuleczalnie chorym potrzebna, a nie ateistyczne brednie nazistowskich pseudoobrońców życia, którzy w oparach alkoholu sami do końca nie wiedzą, o czym bełkocą. Niechby się zajęli opieką nad tymi, co chcą żyć, a muszą umrzeć w hospicjach, niech się zajmą karmieniem głodnych dzieci, których są miliony na świecie, niech się zajmą rozdawaniem prezerwatyw wśród ludzi zagrożonych epidemią HIV – AIDS. Zabijanie się z jakiegoś błahego powodu na pewno nie ma sensu i spowoduje dla Duszy Wcielonej karmiczne komplikacje. Jednak istnieją uzasadnione sytuacje wymagające ostatecznego rozwiązania. Ludzie muszą się więcej nauczyć o tym, że śmierć jest jeno bramą do życia w subtelniejszej sferze bytu i częścią powrotu w następnym wcieleniu. Trzeba się umieć pogodzić ze śmiercią, kiedy nieuchronnie nadchodzi, także z odejściem bliskich, których się traci w drodze ludzkiego życia. A pseudoobrońcy życia, oprócz cech sadystycznych, mają też silny lęk przed śmiercią i z tego powinni się gruntownie wyleczyć w procesie psychoterapii!


Pytanie: Swāmî, czy mogę się zajmować Voo-Doo praktykując jednocześnie jogę i tantrę? Czy nie będzie to sobie przeszkadzać?

Odpowiedź H.M.:
Nie widzę przeszkód, aby dogłębnie studiować kilka fakultetów, jeśli tylko ma się czas i ochotę. Trzeba pamiętać, że różne tradycje duchowe są jak różne przedmioty w szkole, można je porównywać, ale nie należy miksować. Kiedy pracujesz nad geografią, zajmuj się dogłębnie geografią. Kiedy uczysz się biologii, ucz się biologii i zadań domowych z jednego przedmiotu nie przerabiaj na drugim. Błędów w jednym przedmiocie też nie zwlaj na drugi. Loa (Bóstwa) w systemie Voo-Doon są tym samy, co Anioły w chrześcijaństwie i tym samym, co Dewy czy Devi w naukach wedyjskich. Ale w każdym systemie używamy jego oryginalnych pojęć, praktyk, definicji i mocy, w jakie jesteśmy wtajemniczeni, nic nie pomijając. Trzeba też odróżniać Dewy (Anioły) od Asurów (Demonów), odróżniać dobro od zła, aby nie popaść w pokuszenie i zwiedzenia. Buddha czy Krishna ledwie się uporali z atakami złych duchów i opętańców musząc stanąć do bitwy nawet i pokonać problemy wytwarzane przez siły Zła.





Dziękujemy za wszystkie dotychczasowe listy oraz e-maile. Każdy czytelnik naszej strony może śmiało pisać listy z pytaniami do Himalaya Swāmî. Odpowiedzi na nurtujące pytania będziemy tutaj systematycznie publikować. Listy, e-maile z pytaniami do Himalaya Master prosimy wysyłać na adres e-mail: himalaya-master@himalaya-tirtha.org (UWAGA! ANONIMY nie są w ogóle brane pod uwagę, dlatego prosimy, żeby każdy list czy e-mail był podpisany własnym imieniem i nazwiskiem oraz adresem do korespondencji).
Jeśli podobał Ci się artykuł
dodaj do niego swój głos
22
Zobacz ranking najbardziej popularnych artykułów na naszej stronie
SZUKAJ na naszej stronie
WARSZTATY, SEMINARIA
KALENDARZ IMPREZ
  Najbliższe warsztaty:
Październik, Listopad 2016
Puck

Joga Świadomego Odchodzenia i Długiego Życia. Uwalnianie lęku przed śmiercią, od fatalnych klątw, oczyszczanie doznań sennych i astralu, techniki przenoszenia świadomości w wyższe wymiary egzystencji. Zjawisko śmierci klinicznej, Anioły – opiekunowie odchodzących z tego świata. Modlitwy.
9-10 Grudzień 2017
Gliwice

Nauki Morya - Wadźrasattwa. Ścieżka Diamentowej Dobroci Czohan Morya. Joga Błogości i Pustki. Praktyki z Aniołem Pokoju (Śantidewa). Odnajdowanie Woli Bożej w codziennym życiu i jak poddać się działaniu Bożej Woli. Posty, Modlitwy, Podróże do Niebiańskich Świątyń.
21-27 Grudzień 2017
Beskidy

Czohanija - Narodziny Światła. Nowy Rok Ezoteryczny. Grupowe Odosobnienie dla tych, co podążają Drogą Duchowego Rozwoju. Nauka o karmie. Poszerzanie i oczyszczanie świadomości; praca z lotosem podpępkowym Swadhiszdana. Varuna Deva. Anioły Duchy Żywiołów. Głębokie relaksacje, medytacje i podróże do Niebiańskich Świątyń. Anioły. Modlitwy, Święte Tańce i Śpiewy Duchowe. Plejady. Odkrywanie Cudownych Mocy i Charyzmatów i sposoby ich rozwoju. Rozbudzanie i praca nad energią Kundalini-Śakti! Odpuszczanie karmy.
Wszystkie warsztaty
Zajęcia cykliczne
Warunki uczestnictwa
Kalendarz Ezoteryczny
 


OGŁOSZENIA
 
Poszukujemy TŁUMACZA
z języka polskiego na
CHIŃSKI
.
Prosimy o kontakt
na adres mailowy:
info@himalaya-tirtha.org

Poszukujemy TŁUMACZA
z języka polskiego na
HISZPAŃSKI
.
Prosimy
o kontakt na adres mailowy: 
sadadeva@yahoo.es
Tablica ogłoszeń
 
   
 

© 2005-2010 by Himalaya Tirtha Sangha.
Wszystkie prawa zastrzeżone. Wykorzystywanie materiałów
zawartych na stronie bez zgody jej autorów jest ZABRONIONE.
Engine by CodaTeam

Kontakt: info@himalaya-tirtha.org


Firefox 3  Submit your website to 20 Search Engines - FREE with ineedhits!
 
strona zaprojektowana
i zarządzana na platformie
Apple Macintosh
komunikację oraz wymianę
danych z serwerem ftp
obsługuje TRANSMIT 3