34. Ochrona Przyrody a Człowieczeństwo

Człowieczeństwo wymaga powstrzymania się od trucicielstwa i wszelkiego wytwarzania szkodliwości, które trują glebę, wodę i powietrze, niszczą życie biologiczne, a także samego człowieka. Wszelkie spustoszenie, trujące skażenia, jakie produkują istoty podludzkie, człeko-zwierzęta, o ograniczonej świadomości, chorym umyśle i ściemniałej duszy wskazują na mordercze instynkty nieuczłowieczonego humanoida, demonicznej natury uprawiającej trucicielstwo, niszczycielstwo i skażenia wysoce szkodliwe dla innych istot w przyrodzie, a w końcu i szkodliwe czy zabójcze dla samego niszczyciela. Uczłowieczenie to poziom świadomości, na którym człeko-zwierz zaprzestaje działań szkodliwych tak dla innych jak i dla samego siebie, przestaje zatruwać, zaśmiecać i wyniszczać przyrodę w każdej swojej działalności, a zaczyna żyć i działać harmonijnie z całą przyrodą współpracując i współistniejąc. Każda ekofilozofia czy humanitarna nauka będzie wskazywać taki poziom rozsądku jako poziom człowieczeństwa, gdzie człowiek powstrzymuje się od działalności toksycznej i szkodliwej dla otoczenia. Każdy kto zatruwa i skaża przyrodę, wody, gleby czy powietrze może być, mówiąc tradycyjnie, nazwany najgorszym i najbardziej złośliwym z grzeszników!
Osiągnięcie i utrzymanie ludzkiego poziomu świadomości, bycie człowiekiem to zdolność do współpracy z dzikim życiem przyrody, wyzbycie trujących i toksycznych skłonności, zaprzestanie uczestnictwa we wszelkim zaśmiecaniu, niszczycielstwie i zatruwaniu, a w szczególności wycofanie się z udziału we wszelkich wojnach napastniczych, najeźdźczych czy zaborczych. Produkowanie broni chemicznej, biologicznej czy atomowej dla czynienia masowej zagłady ludzi, zwierząt i skażenia przyrody pokazuje działania istot potocznie nazywanych diabelskimi albo demonicznymi, które nie mają w sobie nic z człowieczeństwa, a gorsze są od drapieżców, którzy jeno swój głód zaspokajają w naturalny sposób. Nie ma nic ludzkiego w tych, którzy organizują wojenne najazdy i agresje i nie ma nic ludzkiego w tych, którzy dla niegodziwego zysku promują, tworzą i wykorzystują bardzo szkodliwe technologie, które zatruwają całą przyrodę, niszcząc życie środowiska, zatruwając wodę, powietrze i glebę. I jedni, i drudzy spowici są zasłonami głupoty, ciemnoty, zacofania, bezbożności tocząc wojnę przeciwko życiu i zdrowiu wszystkiego co istnieje włącznie z człowiekiem. Śmiało można powiedzieć, że diabelskie wynalazki to te, które zabijają, niszczą, trują i szkodzą na masową skalę, a alkohol, papierosy, benzyna, wyziewy przemysłowe należą do najbardziej popularnych satanicznych broni. Boskie wynalazki to te, które nie są szkodliwe dla biologicznego środowiska i nikomu z ludzi ani innych stworzeń w żaden sposób nie szkodzą nawet w obliczu poważniejszych przemysłowych awarii i taki musi być kierunek postępu nauki i technologii. Jest to podstawowa zasada ekofilozofii, a możemy się jej trzymać jako zasady szacunku dla życia i zasady harmonijnego współistnienia stworzeń!
Zaśmiecanie całego świata zupełnie niepotrzebnymi a wysoce szkodliwymi i trującymi odpadami to działalność bezbożnych i demonicznych stworzeń, podobnie jak i zatruwanie rzek, jezior i mórz bardzo toksycznymi i szkodliwymi ściekami. W drodze wychowywania i uczłowieczania społeczeństwa człekopodobnych agresorów trzeba nauczyć wykorzystywania odpadów i niewytwarzania śmieci, gdyż duchowa istota, jaką jest zhumanizowany człowiek, jest ekologicznie czysta, nietoksyczna i nieszkodliwa dla otoczenia. Alkoholik pijactwem zatruwający sam siebie i pobudzający się winopilstwem do agresji i gwałtu nie może się zaliczać jednak do istot ludzkich, uczłowieczonych, chociażby na występującą zawsze degenerację mózgu i ograniczenie umysłowe. Podobnie i nikotyniarz zatruwający powietrze i niszczący ozonosferę nie może być zaliczony w poczet ludzi, istot humanitarnych a jedynie do szkodliwego i niszczycielskiego diabelstwa, które gdzie położy swój pazur, tam szkodzi otoczeniu, niszczy życie swoje i cudze a nawet atmosferę! Charakterystyczna jest wojna z życiem i przeciw życiu, jaką na całej planecie toczą siły zła wdrażając szkodliwe dla środowiska i ludzi technologie czy wynalazki, a eliminując technologie, które są czyste i nieszkodliwe i bardzo bezpieczne. A wszystko to w imię chciwości i zysku, które zagłuszają rozsądek i w dodatku agresywnie wypierają to, co dobre i postępowe, bo bezpieczne i nietoksyczne! Wiodącymi ośrodkami zła i diabelskiej szkodliwości oprócz przemysłu tytoniowo-alkoholowego stanowi naftą podparty przemysł chemiczny i motoryzacyjny z jego etyliną czy przemysł toksycznych i zaśmiecających planetę opakowań jednorazowych; a także energetyka bazująca na węglu i ropie, która wcale nie jest koniecznością. Prawdziwą oazą zła jest przemysł rzeźno-hodowlany z całym jego przetwórstwem, który wyniszcza i zatruwa planetę, a przecież człowiek w ogóle żadnych zwłok, trupów zwierząt do jedzenia nie potrzebuje, gdyż od początku ludzkie istoty są roślinożerne i mają tego świadomość. Człowiek to brzmi dumnie, bo człowiek to wegetarianin, odżywiający się pokarmem zdrowym, roślinnym, ale i dbający o zdrowie i czystość otoczenia, zdrowo i harmonijnie wkomponowany w całą otaczającą przyrodę. Nic w zasadzie nie przeszkadza, aby na dachach wieżowców był mały ogród pełen trawy, kwiatów i krzewów, co zwraca przyrodzie kawałek miejsca, które człowiek zabiera na postawienie domostwa. Czystość nie może też oznaczać wypuszczania ścieków chemicznie zatruwających środowisko wraz z każdą kąpielą, myciem czy praniem, bo wegetarianin dba o zdrowe życie w każdym aspekcie swego funkcjonowania, także podczas higieny!
Nie ma ekofilozofii, jeśli nie opiera się na zdrowym żywieniu, a jest to zawsze ścieśle wegetariańska orientacja i nikt kto zjada zwłoki zwierząt nie może o sobie powiedzieć, że jest ekologiem ani, że jest człowiekiem. Edukacja ludzi do zdrowego życia zaczyna się od posprzątania własnego podwórka, usunięcia tego, co truje do maksimum. A dalej po wyzbyciu się nałogów i złych zwyczajów trującego zaśmiecania każda ludzka istota uczy się walczyć ze złem oraz wybierać dobro a odrzucać zło! Człowiek odmówi służby wojskowej, pracy w hodowli zwierząt rzeźnych, pracy w rzeźniach i ubojniach, odmówi udziału w polowaniu tak na zwierzęta jak i na ludzi, czyli nie weźmie udziału w wojnie, odmówi wypicia alkoholu, odmówi zjedzenia kawałka mięsa woląc dobre owoce, warzywa czy inne produkty roślinne, człowiek woli zioła od chemicznie syntetyzowanych leków; człowiek nie zatruwa ściekami rzek ani wyziewami nie skaża powietrza. Podziemne kable energetyczne w izolacji nie mają złego wpływu na otoczenie jak naziemne linie przesyłowe, a benzyna nie jest potrzebna do jeżdżenia trucicielskimi samochodami skoro sam spirytus jest o wiele lepszym paliwem, czystym i zdrowszym dla środowiska a jeszcze bardziej wodór! Zły zakłada sobie spalinowy generator prądu, a dobry bierze prąd z rzeki lub wiatraka, z ogniw foto-galwanicznych albo i wprost z pola magnetycznego Ziemi poprzez prosty induktor! Dobry pamięta, aby co siedem lat gleba na polu odpoczęła pozostawiona bez uprawy i nie musi używać trujących sztucznych nawozów, jakie używają źli do niszczenia gleby!
Źli jedzą mięso, a polując i hodując dla rzeźni czynią wielkie i niewybaczalne zło, a także zatruwając gleby czy wyniszczając lasy na swoje pastwiska. Dobrzy jedzą żywy i zdrowy pokarm roślinny ze swego siewu i zbioru, z pola, sadu i ogrodu, bo pokarm mięsny dopuszczalny jest jedynie jako martwy i zastępczy w czasie jakiejś klęski suszy i głodu, gdzie zabrakłoby jarskich plonów pól, sadów i ogrodów. To jednak nie ma prawa się zdarzyć na większą skalę, jeśli ludzkośc będzie żyć w harmonii z przyrodą. Eko-etyka to wyraźna granica człowieczeństwa i postaw obywatelskich po stronie dobra dla odrzucenia, wyeliminowania czy chociaż ograniczenia zła. Wojna zła przeciw dobru ma swój indywidualny ludzki wymiar i degeneruje jednostki, ale też ma swój wymiar globalny, gdy degeneruje całe społeczeństwa. A te najbardziej zdegenerowane poznać po największej przestępczości, agresji imperialistycznej na inne państwa, stopniu skażenia wód, powietrza i gleby oraz ilości zachorowań i kalectw, a także ucisku fiskalnym i zaawansowaniu w tworzenie niszczycielskich broni.
Ochrona przyrody zaczyna się od własnego talerza i nietoksycznych rzeczywiście środków czystości, zdrowym wyposażeniu mieszkania, przyjaznych życiu i zdrowiu źródłach pozyskania energii, wyzbyciu szkodliwych nawyków trucia siebie i innych, a to jest odwyk z wielu szkodliwych używek narkotycznych. Szacunek dla życia i czynny osobisty udział w zachowaniu i ochronie biologicznego życia planety to elementarne uczłowieczanie istot dwunożnych, będących szkodliwymi i bezmyślnymi człeko-zwierzami. Zatruta przyroda i społeczeństwo wydaje swój owoc w postaci prymitywnych, agresywnych i przestępczych dzieci poczętych wśród alkoholu, nikotyny, spalin benzynowych czy kominów trujących fabryk. Obieg zniszczenia i degeneracji dopełnia się w kulcie przemocy, dlatego, kto dobry niech walczy i oczyszcza planetę!
Osiągnięcie i utrzymanie ludzkiego poziomu świadomości, bycie człowiekiem to zdolność do współpracy z dzikim życiem przyrody, wyzbycie trujących i toksycznych skłonności, zaprzestanie uczestnictwa we wszelkim zaśmiecaniu, niszczycielstwie i zatruwaniu, a w szczególności wycofanie się z udziału we wszelkich wojnach napastniczych, najeźdźczych czy zaborczych. Produkowanie broni chemicznej, biologicznej czy atomowej dla czynienia masowej zagłady ludzi, zwierząt i skażenia przyrody pokazuje działania istot potocznie nazywanych diabelskimi albo demonicznymi, które nie mają w sobie nic z człowieczeństwa, a gorsze są od drapieżców, którzy jeno swój głód zaspokajają w naturalny sposób. Nie ma nic ludzkiego w tych, którzy organizują wojenne najazdy i agresje i nie ma nic ludzkiego w tych, którzy dla niegodziwego zysku promują, tworzą i wykorzystują bardzo szkodliwe technologie, które zatruwają całą przyrodę, niszcząc życie środowiska, zatruwając wodę, powietrze i glebę. I jedni, i drudzy spowici są zasłonami głupoty, ciemnoty, zacofania, bezbożności tocząc wojnę przeciwko życiu i zdrowiu wszystkiego co istnieje włącznie z człowiekiem. Śmiało można powiedzieć, że diabelskie wynalazki to te, które zabijają, niszczą, trują i szkodzą na masową skalę, a alkohol, papierosy, benzyna, wyziewy przemysłowe należą do najbardziej popularnych satanicznych broni. Boskie wynalazki to te, które nie są szkodliwe dla biologicznego środowiska i nikomu z ludzi ani innych stworzeń w żaden sposób nie szkodzą nawet w obliczu poważniejszych przemysłowych awarii i taki musi być kierunek postępu nauki i technologii. Jest to podstawowa zasada ekofilozofii, a możemy się jej trzymać jako zasady szacunku dla życia i zasady harmonijnego współistnienia stworzeń!
Zaśmiecanie całego świata zupełnie niepotrzebnymi a wysoce szkodliwymi i trującymi odpadami to działalność bezbożnych i demonicznych stworzeń, podobnie jak i zatruwanie rzek, jezior i mórz bardzo toksycznymi i szkodliwymi ściekami. W drodze wychowywania i uczłowieczania społeczeństwa człekopodobnych agresorów trzeba nauczyć wykorzystywania odpadów i niewytwarzania śmieci, gdyż duchowa istota, jaką jest zhumanizowany człowiek, jest ekologicznie czysta, nietoksyczna i nieszkodliwa dla otoczenia. Alkoholik pijactwem zatruwający sam siebie i pobudzający się winopilstwem do agresji i gwałtu nie może się zaliczać jednak do istot ludzkich, uczłowieczonych, chociażby na występującą zawsze degenerację mózgu i ograniczenie umysłowe. Podobnie i nikotyniarz zatruwający powietrze i niszczący ozonosferę nie może być zaliczony w poczet ludzi, istot humanitarnych a jedynie do szkodliwego i niszczycielskiego diabelstwa, które gdzie położy swój pazur, tam szkodzi otoczeniu, niszczy życie swoje i cudze a nawet atmosferę! Charakterystyczna jest wojna z życiem i przeciw życiu, jaką na całej planecie toczą siły zła wdrażając szkodliwe dla środowiska i ludzi technologie czy wynalazki, a eliminując technologie, które są czyste i nieszkodliwe i bardzo bezpieczne. A wszystko to w imię chciwości i zysku, które zagłuszają rozsądek i w dodatku agresywnie wypierają to, co dobre i postępowe, bo bezpieczne i nietoksyczne! Wiodącymi ośrodkami zła i diabelskiej szkodliwości oprócz przemysłu tytoniowo-alkoholowego stanowi naftą podparty przemysł chemiczny i motoryzacyjny z jego etyliną czy przemysł toksycznych i zaśmiecających planetę opakowań jednorazowych; a także energetyka bazująca na węglu i ropie, która wcale nie jest koniecznością. Prawdziwą oazą zła jest przemysł rzeźno-hodowlany z całym jego przetwórstwem, który wyniszcza i zatruwa planetę, a przecież człowiek w ogóle żadnych zwłok, trupów zwierząt do jedzenia nie potrzebuje, gdyż od początku ludzkie istoty są roślinożerne i mają tego świadomość. Człowiek to brzmi dumnie, bo człowiek to wegetarianin, odżywiający się pokarmem zdrowym, roślinnym, ale i dbający o zdrowie i czystość otoczenia, zdrowo i harmonijnie wkomponowany w całą otaczającą przyrodę. Nic w zasadzie nie przeszkadza, aby na dachach wieżowców był mały ogród pełen trawy, kwiatów i krzewów, co zwraca przyrodzie kawałek miejsca, które człowiek zabiera na postawienie domostwa. Czystość nie może też oznaczać wypuszczania ścieków chemicznie zatruwających środowisko wraz z każdą kąpielą, myciem czy praniem, bo wegetarianin dba o zdrowe życie w każdym aspekcie swego funkcjonowania, także podczas higieny!
Nie ma ekofilozofii, jeśli nie opiera się na zdrowym żywieniu, a jest to zawsze ścieśle wegetariańska orientacja i nikt kto zjada zwłoki zwierząt nie może o sobie powiedzieć, że jest ekologiem ani, że jest człowiekiem. Edukacja ludzi do zdrowego życia zaczyna się od posprzątania własnego podwórka, usunięcia tego, co truje do maksimum. A dalej po wyzbyciu się nałogów i złych zwyczajów trującego zaśmiecania każda ludzka istota uczy się walczyć ze złem oraz wybierać dobro a odrzucać zło! Człowiek odmówi służby wojskowej, pracy w hodowli zwierząt rzeźnych, pracy w rzeźniach i ubojniach, odmówi udziału w polowaniu tak na zwierzęta jak i na ludzi, czyli nie weźmie udziału w wojnie, odmówi wypicia alkoholu, odmówi zjedzenia kawałka mięsa woląc dobre owoce, warzywa czy inne produkty roślinne, człowiek woli zioła od chemicznie syntetyzowanych leków; człowiek nie zatruwa ściekami rzek ani wyziewami nie skaża powietrza. Podziemne kable energetyczne w izolacji nie mają złego wpływu na otoczenie jak naziemne linie przesyłowe, a benzyna nie jest potrzebna do jeżdżenia trucicielskimi samochodami skoro sam spirytus jest o wiele lepszym paliwem, czystym i zdrowszym dla środowiska a jeszcze bardziej wodór! Zły zakłada sobie spalinowy generator prądu, a dobry bierze prąd z rzeki lub wiatraka, z ogniw foto-galwanicznych albo i wprost z pola magnetycznego Ziemi poprzez prosty induktor! Dobry pamięta, aby co siedem lat gleba na polu odpoczęła pozostawiona bez uprawy i nie musi używać trujących sztucznych nawozów, jakie używają źli do niszczenia gleby!
Źli jedzą mięso, a polując i hodując dla rzeźni czynią wielkie i niewybaczalne zło, a także zatruwając gleby czy wyniszczając lasy na swoje pastwiska. Dobrzy jedzą żywy i zdrowy pokarm roślinny ze swego siewu i zbioru, z pola, sadu i ogrodu, bo pokarm mięsny dopuszczalny jest jedynie jako martwy i zastępczy w czasie jakiejś klęski suszy i głodu, gdzie zabrakłoby jarskich plonów pól, sadów i ogrodów. To jednak nie ma prawa się zdarzyć na większą skalę, jeśli ludzkośc będzie żyć w harmonii z przyrodą. Eko-etyka to wyraźna granica człowieczeństwa i postaw obywatelskich po stronie dobra dla odrzucenia, wyeliminowania czy chociaż ograniczenia zła. Wojna zła przeciw dobru ma swój indywidualny ludzki wymiar i degeneruje jednostki, ale też ma swój wymiar globalny, gdy degeneruje całe społeczeństwa. A te najbardziej zdegenerowane poznać po największej przestępczości, agresji imperialistycznej na inne państwa, stopniu skażenia wód, powietrza i gleby oraz ilości zachorowań i kalectw, a także ucisku fiskalnym i zaawansowaniu w tworzenie niszczycielskich broni.
Ochrona przyrody zaczyna się od własnego talerza i nietoksycznych rzeczywiście środków czystości, zdrowym wyposażeniu mieszkania, przyjaznych życiu i zdrowiu źródłach pozyskania energii, wyzbyciu szkodliwych nawyków trucia siebie i innych, a to jest odwyk z wielu szkodliwych używek narkotycznych. Szacunek dla życia i czynny osobisty udział w zachowaniu i ochronie biologicznego życia planety to elementarne uczłowieczanie istot dwunożnych, będących szkodliwymi i bezmyślnymi człeko-zwierzami. Zatruta przyroda i społeczeństwo wydaje swój owoc w postaci prymitywnych, agresywnych i przestępczych dzieci poczętych wśród alkoholu, nikotyny, spalin benzynowych czy kominów trujących fabryk. Obieg zniszczenia i degeneracji dopełnia się w kulcie przemocy, dlatego, kto dobry niech walczy i oczyszcza planetę!
The Himalaya Master L.M.

|
Jeśli podobał Ci się artykuł dodaj do niego swój głos |
0 | ![]() |
|
| Zobacz ranking najbardziej popularnych artykułów na naszej stronie | ||||

















