Nasz stosunek do karmy
Spis Treści:
Prawo karmy. Cel przyczyny i skutku
Karma i reinkarnacja
Niewzruszoność prawa
Sfery wszechświata
Tworzenie się myślo-kształtów
Działanie myślokształtów
Tworzenie się karmy
Koniec cyklu
Nasz stosunek do karmy
Urabianie karmy
Ustanie karmy indywidualnej
Zakończenie
Karma kolektywna
Nieraz się zdarza, iż ludzie po raz pierwszy spotykający się z nauką o Karmie jako o niezłomnym prawie przyrody mają uczucie bezradności, jakby byli bezwolnymi niewolnikami „losu”. Jest to oczywiście wrażenie niesłuszne oparte na powierzchownym i jednostronnym ujmowaniu całego zagadnienia. Spójrzmy jak działa „przeznaczenie”, a jak „wolna wola”, wcale nie wykluczając się wzajemnie. Weźmy przykład: oto mamy człowieka o przeciętnych umysłowych zdolnościach a z bujną naturą namiętnościową o dobrych zarówno jak i złych skłonnościach, a normalnym zdrowiu i rozwoju ciała fizycznego. Z takim „zasobem” wstępuje w życie. Jak może go zużytkować? Wiele umysłowych wyżyn, subtelnych koncepcji, wzlotów i natchnień będzie dlań niedostępnych. Pomimo możliwego oporu podda się niejednej niskiej pokusie. W pogoni za jakimś mamiącym przedmiotem ulegnie, choćby już zdawał sobie sprawę, że jest to niskie i brzydkie. Owe ograniczenia zamykają go istotnie jak zaczarowanym pierścieniem „przeznaczenia” i choćby najgoręcej pragnął nie zdoła jeszcze się zeń wyrwać. Poza tym nie może uniknąć wielu ciosów, nie może przekroczyć przeciwności, które napotyka. Może tylko znosić mężnie pierwsze a energicznie walczyć z drugimi.
Oczywiście te rzeczy są już „przeznaczone”; są tworem jego dawnych, zapomnianych myśli, błędnych wyborów, gwałtownych pożądań, zmarnowanych sposobności. One to zamykają go w pewien nieunikniony krąg „losu”. A jednak jego wewnętrzna istota, jego prawdziwe Ja nie jest tego losu niewolnikiem i może wedle własnej woli działać od środka swego więzienia niejako, może urabiać swą przyszłość przygotowując oswobodzenie się z więzów. Dusza jego - Myśliciel - jest wolna a więzy, które go dziś ograniczają opadną jak tylko zrozumie ich złudność, czasowość i całkowitą zależność do jego własnej woli. Oczywiście ta głębsza wiedza jest jeszcze niedostępna dla zwykłego człowieka albo też przychodzi w paru błyskach zrozumienia, lecz nie rozpala się jeszcze w płomień dość silny, by mógł stopić łańcuchy. Toteż dla takiego człowieka pierwszym krokiem ku oswobodzeniu się będzie poddanie się ograniczeniom, cierpliwa praca nad rozszerzeniem swych możliwości, nad kierowaniem popędami, uszlachetnianiem swych skłonności i charakteru przy pomocy świadomej myśli, pamiętając, iż żaden wysiłek nie ginie, żadna chęć, pragnienie, marzenie nie pozostają bez śladu i nigdy nie mogą być zmarnowane. Nie zapominając ani na chwilę, iż jest Duszą swobodną i twórczą, choć zamkniętą czasowo wśród murów własną wzniesioną ręką. Wierzy, iż nie ma takiego ograniczenia, z którego by się nie mógł wyzwolić, bowiem wie, iż wola i wysiłek decydują zawsze o zwycięstwie. Nikt go nie ogranicza prócz niego samego, nikt go nie zmusza i nie trzyma w więzieniu prócz jego własnych myśli i czynów.
Gdy człowiek raz potrafi przyjąć tę prawdę, zmieni się jego cały stosunek do własnego „losu”, poczuje moc kierowania nim, a prawo Karmy zamiast przygnębiać go i obezwładniać, napełni go ufnością i wiarą we własne siły, w niechybne osiągnięcie tego, o co mu naprawdę chodzi. Wielkie to prawo raz zrozumiane w całym jego niezłomnym działaniu, nieomylnej ścisłości, bezwzględnej sprawiedliwości budzi w nas przemożną chęć świadomego budowania naszej przyszłości. Człowiek bada wówczas swój charakter, określa wyraźnie, co chce w nim zmienić, jakie nowe cechy rozwinąć i zabiera się poważnie do roboty. Pamięta wciąż, iż „Tym się stanie, o czym myśli”, więc kieruje myślą swą świadomie ku wielkim ideałom, wspaniałym wzorom charakteru, szlachetności, mocy i męstwa, bowiem rozumie dlaczego św. Paweł zalecał swym uczniom stałe myślenie o rzeczach pięknych, wielkich, wzniosłych i prawdziwych. Będzie wytrwały i cierpliwy zarówno w swych codziennych rozmyślaniach jak i usiłowaniu wprowadzania w każdo-dzienne życie cech, o które mu chodzi, wiedząc, iż buduje przyszłość na niewzruszonych podstawach, na opoce odwiecznego a niezmiennego Prawa. A ten, kto swój wysiłek zgodnie z Prawem kieruje, może być pewien zwycięstwa. Nie istnieje żadna moc na ziemi i niebie, która by mogła mu przeszkodzić w osiągnięciu celu; buduje na wieczność. Na tym polega wartość przyjęcia prawdziwej wiedzy o człowieku i Prawie, choćby na podstawie doświadczeń innych ludzi jeszcze przez nas samych nie sprawdzonych. Odtąd nie trwonimy energii, nie rozpuszczamy sił na różne cele i metody, toteż rozwój nasz wprost niepomiernie się teraz przyspiesza.
Prawo karmy. Cel przyczyny i skutku
Karma i reinkarnacja
Niewzruszoność prawa
Sfery wszechświata
Tworzenie się myślo-kształtów
Działanie myślokształtów
Tworzenie się karmy
Koniec cyklu
Nasz stosunek do karmy
Urabianie karmy
Ustanie karmy indywidualnej
Zakończenie
Karma kolektywna
Nieraz się zdarza, iż ludzie po raz pierwszy spotykający się z nauką o Karmie jako o niezłomnym prawie przyrody mają uczucie bezradności, jakby byli bezwolnymi niewolnikami „losu”. Jest to oczywiście wrażenie niesłuszne oparte na powierzchownym i jednostronnym ujmowaniu całego zagadnienia. Spójrzmy jak działa „przeznaczenie”, a jak „wolna wola”, wcale nie wykluczając się wzajemnie. Weźmy przykład: oto mamy człowieka o przeciętnych umysłowych zdolnościach a z bujną naturą namiętnościową o dobrych zarówno jak i złych skłonnościach, a normalnym zdrowiu i rozwoju ciała fizycznego. Z takim „zasobem” wstępuje w życie. Jak może go zużytkować? Wiele umysłowych wyżyn, subtelnych koncepcji, wzlotów i natchnień będzie dlań niedostępnych. Pomimo możliwego oporu podda się niejednej niskiej pokusie. W pogoni za jakimś mamiącym przedmiotem ulegnie, choćby już zdawał sobie sprawę, że jest to niskie i brzydkie. Owe ograniczenia zamykają go istotnie jak zaczarowanym pierścieniem „przeznaczenia” i choćby najgoręcej pragnął nie zdoła jeszcze się zeń wyrwać. Poza tym nie może uniknąć wielu ciosów, nie może przekroczyć przeciwności, które napotyka. Może tylko znosić mężnie pierwsze a energicznie walczyć z drugimi.
Oczywiście te rzeczy są już „przeznaczone”; są tworem jego dawnych, zapomnianych myśli, błędnych wyborów, gwałtownych pożądań, zmarnowanych sposobności. One to zamykają go w pewien nieunikniony krąg „losu”. A jednak jego wewnętrzna istota, jego prawdziwe Ja nie jest tego losu niewolnikiem i może wedle własnej woli działać od środka swego więzienia niejako, może urabiać swą przyszłość przygotowując oswobodzenie się z więzów. Dusza jego - Myśliciel - jest wolna a więzy, które go dziś ograniczają opadną jak tylko zrozumie ich złudność, czasowość i całkowitą zależność do jego własnej woli. Oczywiście ta głębsza wiedza jest jeszcze niedostępna dla zwykłego człowieka albo też przychodzi w paru błyskach zrozumienia, lecz nie rozpala się jeszcze w płomień dość silny, by mógł stopić łańcuchy. Toteż dla takiego człowieka pierwszym krokiem ku oswobodzeniu się będzie poddanie się ograniczeniom, cierpliwa praca nad rozszerzeniem swych możliwości, nad kierowaniem popędami, uszlachetnianiem swych skłonności i charakteru przy pomocy świadomej myśli, pamiętając, iż żaden wysiłek nie ginie, żadna chęć, pragnienie, marzenie nie pozostają bez śladu i nigdy nie mogą być zmarnowane. Nie zapominając ani na chwilę, iż jest Duszą swobodną i twórczą, choć zamkniętą czasowo wśród murów własną wzniesioną ręką. Wierzy, iż nie ma takiego ograniczenia, z którego by się nie mógł wyzwolić, bowiem wie, iż wola i wysiłek decydują zawsze o zwycięstwie. Nikt go nie ogranicza prócz niego samego, nikt go nie zmusza i nie trzyma w więzieniu prócz jego własnych myśli i czynów.
Gdy człowiek raz potrafi przyjąć tę prawdę, zmieni się jego cały stosunek do własnego „losu”, poczuje moc kierowania nim, a prawo Karmy zamiast przygnębiać go i obezwładniać, napełni go ufnością i wiarą we własne siły, w niechybne osiągnięcie tego, o co mu naprawdę chodzi. Wielkie to prawo raz zrozumiane w całym jego niezłomnym działaniu, nieomylnej ścisłości, bezwzględnej sprawiedliwości budzi w nas przemożną chęć świadomego budowania naszej przyszłości. Człowiek bada wówczas swój charakter, określa wyraźnie, co chce w nim zmienić, jakie nowe cechy rozwinąć i zabiera się poważnie do roboty. Pamięta wciąż, iż „Tym się stanie, o czym myśli”, więc kieruje myślą swą świadomie ku wielkim ideałom, wspaniałym wzorom charakteru, szlachetności, mocy i męstwa, bowiem rozumie dlaczego św. Paweł zalecał swym uczniom stałe myślenie o rzeczach pięknych, wielkich, wzniosłych i prawdziwych. Będzie wytrwały i cierpliwy zarówno w swych codziennych rozmyślaniach jak i usiłowaniu wprowadzania w każdo-dzienne życie cech, o które mu chodzi, wiedząc, iż buduje przyszłość na niewzruszonych podstawach, na opoce odwiecznego a niezmiennego Prawa. A ten, kto swój wysiłek zgodnie z Prawem kieruje, może być pewien zwycięstwa. Nie istnieje żadna moc na ziemi i niebie, która by mogła mu przeszkodzić w osiągnięciu celu; buduje na wieczność. Na tym polega wartość przyjęcia prawdziwej wiedzy o człowieku i Prawie, choćby na podstawie doświadczeń innych ludzi jeszcze przez nas samych nie sprawdzonych. Odtąd nie trwonimy energii, nie rozpuszczamy sił na różne cele i metody, toteż rozwój nasz wprost niepomiernie się teraz przyspiesza.
|
Jeśli podobał Ci się artykuł dodaj do niego swój głos |
![]() |
||
| Zobacz ranking najbardziej popularnych artykułów na naszej stronie | ||||

















