Koniec cyklu
Spis Treści:
Prawo karmy. Cel przyczyny i skutku
Karma i reinkarnacja
Niewzruszoność prawa
Sfery wszechświata
Tworzenie się myślo-kształtów
Działanie myślokształtów
Tworzenie się karmy
Koniec cyklu
Nasz stosunek do karmy
Urabianie karmy
Ustanie karmy indywidualnej
Zakończenie
Karma kolektywna
Gdy życie Duszy w Dewaczanie dobiega końca, tj. kiedy przyswoiła już wszystko, co się dało z nagromadzonego materiału doświadczeń, zaczyna odczuwać pragnienie powrotu do życia w fizycznym ciele na ziemi, z którą łączą ją silne węzły przywiązań i upodobanie do tej formy istnienia. Ten ostatni okres zamykający „cykl życia”, jak nazwaliśmy go uprzednio, zajmie jej ponowne budowanie sobie przewodników, tj. narzędzi, które są jej nieodzowne dla życia na ziemi, a zakończy się wejściem w nie przez narodziny.
Opuszcza tedy sferę Dewaczanu odziana w subtelną powłokę, która trwa przez wszystkie jej żywoty, zwaną „ciałem przyczynowym” - wyrażającą jej odrębną indywidualność - unosząc ze sobą już przyswojony rezultat swej pracy, duży lub mały, zależnie od jej rozwoju. Jeśli ten jest jeszcze prymitywny, jeśli to Dusza „młoda,” dorobek jej będzie nieznaczny lecz jeśli przyniosła wiele doświadczeń z życia na ziemi, to wyłoni się teraz z Dewaczanu ze znacznie wzbogaconym charakterem i możliwościami. Gdy „schodzi” w sferę myślową i astralną, budzą się tu ze stanu uśpienia jej myślowo-uczuciowe tendencje i właściwości - a różne rodzaje ich wibracji przyciągają odpowiadającą im materię tych sfer, z której się tkają jej nowe przewodniki. Ożywa też dawny rodzaj obrazów czucio-myślowych, a rzucone na zewnątrz przyciągają sobie podobne z otaczającego astro-mentalnego świata. Tym sposobem Dusza przyodziewa się w nową „psychiczną odzież” - będącą dalszym ciągiem a zarazem odnowieniem uprzedniej, zużytej - czyli w swą nową „osobowość”. A więc każda życiowa osobowość jest własnym tworem Duszy. Innymi słowy charakter, natura, cechy i właściwości człowieka stały się wyrazem tego, o czym uprzednio myślał i co czuł. Jest on więc dosłownie - twórcą siebie samego.
Teraz pozostaje tylko zbudowanie ciała fizycznego wedle zgotowanych przyczyn, którymi zarządzają, układając je odpowiednio Władcy Karmy. Oni to, jak już mówiliśmy, skierowują Duszę do kraju, religii, rodziny, gdzie znajdzie najlepsze warunki dla swego dalszego rozwoju, gdzie spotka istoty, z którymi zadzierzgnęła silne związki w przeszłości tak miłości, przywiązania, obowiązku jak i niechęci, nienawiści, krzywdy itp. Władcy Karmy również dają „wzór” - w subtelnej materii eterycznej - typu ciała fizycznego, jakie się ma w łonie matki zbudować.
Mówiliśmy już, iż myśli i uczucia tworzą charakter, zdolności i tzw. moralną naturę człowieka. Natomiast czyny jego przygotowują rodzaj środowiska, zewnętrzne warunki i otoczenie przyszłego życia. W każdej dziedzinie „człowiek to zbiera, co sam posiał”. Parę przykładów może nam pomóc w zrozumieniu tego prawa. Życie pełne czynów użytecznych dla innych, np. tzw. służby społecznej przyniesie jako skutek jeszcze szersze sposobności służenia ludziom, powiększania ich dobrobytu, polepszania ich warunków materialnych, itd.. Zapewni również dobre materialne warunki pracownikowi. Ale szlachetność i bezinteresowność jego intencji - a mogą one być czyste lub też całkowicie egoistyczne - wyrazi się w jego charakterze, w zdolności większego współczucia i życzliwości dla ludzi oraz w radości z pracy dla innych. A zmarnowanie zdolności czy też nie wyzyskanie warunków i sposobności w jednym życiu wyrazi się w znacznych utrudnieniach a nawet w cierpieniu w następnym, np. ktoś mógł zostać wielkim artystą, mając wszelkie wewnętrzne i zewnętrzne po temu warunki, a sposobność zmarnował przez lenistwo, bierność lub inne cechy charakteru i ustosunkowanie się do życia; a w następnym, gdy jego chęć i tęsknota mogły wzrosnąć, gdy pragnienie może już być palące, napotka o wiele więcej trudności, będzie musiał zużyć o wiele więcej energii dla ich pokonania. A może nawet - „nic mu się nie będzie udawać” - a więc niemożność urzeczywistnienia swych pragnień i zaspokojenia swej tęsknoty stanie się gorzkim cierpieniem, rozczarowaniem, smutkiem itp. Czyli zmarnowane sposobności w jednym życiu nie pojawiają się w następnym. Trzeba je z trudem wywalczać.
Podobnie się dzieje z lekceważeniem obowiązków wobec ludzi związanych z nami Karmą. Okazywanie zbyt mało troski i przywiązania rodzinie, itp. Na przykład. „ubogi krewny” w jednym życiu może w następnym pojawić się jako ukochane dziecko, jedyny spadkobierca imienia, itp. i gdy całą nadzieję i miłość na nim skupimy, nagle „okrutna” śmierć wyrywa je z naszych objęć. Prosty i sprawiedliwy skutek uprzedniego niedoceniania, lekceważenia czy zaniedbania dobra krewnego, zdanego na naszą „łaskę”.
Kalectwa, zwłaszcza od urodzenia lub od wczesnego dzieciństwa, są zawsze skutkiem poważnych uchybień lub upartego łamania praw przyrody albo też okrucieństwa i znacznych krzywd wobec innych, bowiem są one zaznaczone we „wzorze” fizycznego ciała, który Władcy Karmy dla danej Duszy tworzą. Podobnie rzecz się ma ze wszelkimi zniekształceniami i anormalnościami fizycznego ciała; tzw. choroby umysłowe - a polegają one na nadwyrężaniu lub „naderwaniu” łącznika pomiędzy Duszą a jej narzędziami - są również karmicznym skutkiem bardzo poważnych błędów psychicznych: okrucieństw, przewrotności i wielkich krzywd zadanych innym. Można przypuszczać na podstawie tego, co wiemy o Karmie, iż zbrodniarze systemów totalitarnych, jak i wszystkich innych odpowiedzialni za osobiste okrucieństwa i bestialstwa będą w następnym życiu na ziemi kalekami o najokropniejszych zwyrodnieniach ciała fizycznego, które staną się dla nich cało-życiową męką. Zaś grupy, które brały udział w masakrach i znęceniach się nad bezbronnymi poniosą również odpowiednie a dostatecznie ciężkie karmiczne skutki swych nieludzkich popędów i czynów.
Z drugiej strony pomoc wyświadczona ludziom kolektywnie, np. przez piękną książkę lub naukową czy artystyczną działalność, będzie „oddana” autorowi. Może on być pewny, iż Władcy Karmy odmierzą mu równą miarą wedle Prawa i sam dozna umysłowej czy moralnej pomocy, jakiej będzie potrzebować. A warunki „tak się ułożą”, aby mógł czerpać swobodnie z wielkiej skarbnicy kultury i piękna, gdy nadejdzie odpowiedni po temu moment.
Sądzę, iż po wszystkim cośmy tu wyłożyli, główne zasady działania Karmy stały się już jasne i zdajemy sobie sprawę, jaki wpływ na los jednostki ma jej własna Dusza a jaki Władcy Karmy. Dusza dostarcza materiału, z którego sama urabia charakter oraz powoli rozszerza pole swej świadomości. Zaś Władcy Karmy układają warunki i otoczenie oraz wyznaczają na początku każdego nowego ziemskiego żywota czynniki niezmienne, czyli „przeznaczone” człowiekowi.
Prawo karmy. Cel przyczyny i skutku
Karma i reinkarnacja
Niewzruszoność prawa
Sfery wszechświata
Tworzenie się myślo-kształtów
Działanie myślokształtów
Tworzenie się karmy
Koniec cyklu
Nasz stosunek do karmy
Urabianie karmy
Ustanie karmy indywidualnej
Zakończenie
Karma kolektywna
Gdy życie Duszy w Dewaczanie dobiega końca, tj. kiedy przyswoiła już wszystko, co się dało z nagromadzonego materiału doświadczeń, zaczyna odczuwać pragnienie powrotu do życia w fizycznym ciele na ziemi, z którą łączą ją silne węzły przywiązań i upodobanie do tej formy istnienia. Ten ostatni okres zamykający „cykl życia”, jak nazwaliśmy go uprzednio, zajmie jej ponowne budowanie sobie przewodników, tj. narzędzi, które są jej nieodzowne dla życia na ziemi, a zakończy się wejściem w nie przez narodziny.
Opuszcza tedy sferę Dewaczanu odziana w subtelną powłokę, która trwa przez wszystkie jej żywoty, zwaną „ciałem przyczynowym” - wyrażającą jej odrębną indywidualność - unosząc ze sobą już przyswojony rezultat swej pracy, duży lub mały, zależnie od jej rozwoju. Jeśli ten jest jeszcze prymitywny, jeśli to Dusza „młoda,” dorobek jej będzie nieznaczny lecz jeśli przyniosła wiele doświadczeń z życia na ziemi, to wyłoni się teraz z Dewaczanu ze znacznie wzbogaconym charakterem i możliwościami. Gdy „schodzi” w sferę myślową i astralną, budzą się tu ze stanu uśpienia jej myślowo-uczuciowe tendencje i właściwości - a różne rodzaje ich wibracji przyciągają odpowiadającą im materię tych sfer, z której się tkają jej nowe przewodniki. Ożywa też dawny rodzaj obrazów czucio-myślowych, a rzucone na zewnątrz przyciągają sobie podobne z otaczającego astro-mentalnego świata. Tym sposobem Dusza przyodziewa się w nową „psychiczną odzież” - będącą dalszym ciągiem a zarazem odnowieniem uprzedniej, zużytej - czyli w swą nową „osobowość”. A więc każda życiowa osobowość jest własnym tworem Duszy. Innymi słowy charakter, natura, cechy i właściwości człowieka stały się wyrazem tego, o czym uprzednio myślał i co czuł. Jest on więc dosłownie - twórcą siebie samego.
Teraz pozostaje tylko zbudowanie ciała fizycznego wedle zgotowanych przyczyn, którymi zarządzają, układając je odpowiednio Władcy Karmy. Oni to, jak już mówiliśmy, skierowują Duszę do kraju, religii, rodziny, gdzie znajdzie najlepsze warunki dla swego dalszego rozwoju, gdzie spotka istoty, z którymi zadzierzgnęła silne związki w przeszłości tak miłości, przywiązania, obowiązku jak i niechęci, nienawiści, krzywdy itp. Władcy Karmy również dają „wzór” - w subtelnej materii eterycznej - typu ciała fizycznego, jakie się ma w łonie matki zbudować.
Mówiliśmy już, iż myśli i uczucia tworzą charakter, zdolności i tzw. moralną naturę człowieka. Natomiast czyny jego przygotowują rodzaj środowiska, zewnętrzne warunki i otoczenie przyszłego życia. W każdej dziedzinie „człowiek to zbiera, co sam posiał”. Parę przykładów może nam pomóc w zrozumieniu tego prawa. Życie pełne czynów użytecznych dla innych, np. tzw. służby społecznej przyniesie jako skutek jeszcze szersze sposobności służenia ludziom, powiększania ich dobrobytu, polepszania ich warunków materialnych, itd.. Zapewni również dobre materialne warunki pracownikowi. Ale szlachetność i bezinteresowność jego intencji - a mogą one być czyste lub też całkowicie egoistyczne - wyrazi się w jego charakterze, w zdolności większego współczucia i życzliwości dla ludzi oraz w radości z pracy dla innych. A zmarnowanie zdolności czy też nie wyzyskanie warunków i sposobności w jednym życiu wyrazi się w znacznych utrudnieniach a nawet w cierpieniu w następnym, np. ktoś mógł zostać wielkim artystą, mając wszelkie wewnętrzne i zewnętrzne po temu warunki, a sposobność zmarnował przez lenistwo, bierność lub inne cechy charakteru i ustosunkowanie się do życia; a w następnym, gdy jego chęć i tęsknota mogły wzrosnąć, gdy pragnienie może już być palące, napotka o wiele więcej trudności, będzie musiał zużyć o wiele więcej energii dla ich pokonania. A może nawet - „nic mu się nie będzie udawać” - a więc niemożność urzeczywistnienia swych pragnień i zaspokojenia swej tęsknoty stanie się gorzkim cierpieniem, rozczarowaniem, smutkiem itp. Czyli zmarnowane sposobności w jednym życiu nie pojawiają się w następnym. Trzeba je z trudem wywalczać.
Podobnie się dzieje z lekceważeniem obowiązków wobec ludzi związanych z nami Karmą. Okazywanie zbyt mało troski i przywiązania rodzinie, itp. Na przykład. „ubogi krewny” w jednym życiu może w następnym pojawić się jako ukochane dziecko, jedyny spadkobierca imienia, itp. i gdy całą nadzieję i miłość na nim skupimy, nagle „okrutna” śmierć wyrywa je z naszych objęć. Prosty i sprawiedliwy skutek uprzedniego niedoceniania, lekceważenia czy zaniedbania dobra krewnego, zdanego na naszą „łaskę”.
Kalectwa, zwłaszcza od urodzenia lub od wczesnego dzieciństwa, są zawsze skutkiem poważnych uchybień lub upartego łamania praw przyrody albo też okrucieństwa i znacznych krzywd wobec innych, bowiem są one zaznaczone we „wzorze” fizycznego ciała, który Władcy Karmy dla danej Duszy tworzą. Podobnie rzecz się ma ze wszelkimi zniekształceniami i anormalnościami fizycznego ciała; tzw. choroby umysłowe - a polegają one na nadwyrężaniu lub „naderwaniu” łącznika pomiędzy Duszą a jej narzędziami - są również karmicznym skutkiem bardzo poważnych błędów psychicznych: okrucieństw, przewrotności i wielkich krzywd zadanych innym. Można przypuszczać na podstawie tego, co wiemy o Karmie, iż zbrodniarze systemów totalitarnych, jak i wszystkich innych odpowiedzialni za osobiste okrucieństwa i bestialstwa będą w następnym życiu na ziemi kalekami o najokropniejszych zwyrodnieniach ciała fizycznego, które staną się dla nich cało-życiową męką. Zaś grupy, które brały udział w masakrach i znęceniach się nad bezbronnymi poniosą również odpowiednie a dostatecznie ciężkie karmiczne skutki swych nieludzkich popędów i czynów.
Z drugiej strony pomoc wyświadczona ludziom kolektywnie, np. przez piękną książkę lub naukową czy artystyczną działalność, będzie „oddana” autorowi. Może on być pewny, iż Władcy Karmy odmierzą mu równą miarą wedle Prawa i sam dozna umysłowej czy moralnej pomocy, jakiej będzie potrzebować. A warunki „tak się ułożą”, aby mógł czerpać swobodnie z wielkiej skarbnicy kultury i piękna, gdy nadejdzie odpowiedni po temu moment.
Sądzę, iż po wszystkim cośmy tu wyłożyli, główne zasady działania Karmy stały się już jasne i zdajemy sobie sprawę, jaki wpływ na los jednostki ma jej własna Dusza a jaki Władcy Karmy. Dusza dostarcza materiału, z którego sama urabia charakter oraz powoli rozszerza pole swej świadomości. Zaś Władcy Karmy układają warunki i otoczenie oraz wyznaczają na początku każdego nowego ziemskiego żywota czynniki niezmienne, czyli „przeznaczone” człowiekowi.
|
Jeśli podobał Ci się artykuł dodaj do niego swój głos |
![]() |
||
| Zobacz ranking najbardziej popularnych artykułów na naszej stronie | ||||

















